Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 19–24 V 2014

PONIEDZIAŁEK

Dz 14,5–18; J 14,21–26
Sło­wo Boże: Jeśli Mnie kto miłu­je, będzie zacho­wy­wał moją naukę, a Ojciec mój umi­łu­je go, i przyj­dzie­my do nie­go, i będzie­my w nim prze­by­wać. Kto Mnie nie miłu­je, ten nie zacho­wu­je słów moich. A nauka, któ­rą sły­szy­cie, nie jest moja, ale Tego, któ­ry Mnie posłał, Ojca. Miłość przy­cią­ga nie tyl­ko kobie­tę i męż­czy­znę, przy­ja­ciół, krew­nych. Miłość zdol­na jest spro­wa­dzić Boga do ludz­kie­go ser­ca. Wła­ści­wie nie ma dru­giej takiej mocy, któ­ra by mogła rów­nać się z gło­sem, któ­rym woła miłość. Miłość Boża przy­zy­wa czło­wie­ka nie­ustan­nie. Nie­ste­ty, miłość ludz­ka poszu­ku­je Boga jedy­nie nie­kie­dy, nie­raz wca­le. Nie uchy­laj­my się przed tru­dem przy­zy­wa­nia Pana.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, co obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.
WTOREK
Dz 14,19–28; J 14,27–31a
Sło­wo Boże: Pokój z osta­wiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwo­ży ser­ce wasze ani się nie lęka. Sły­sze­li­ście, że wam powie­dzia­łem: Odcho­dzę i przyj­dę znów do was. Gdy­by­ście Mnie miło­wa­li, roz­ra­do­wa­li­by­ście się, że idę do Ojca, bo Ojciec więk­szy jest ode Mnie. Lęk jest wyjąt­ko­wo uciąż­li­wym towa­rzy­szem życia. Jeśli pod­da­my się jego dzia­ła­niu, jest w sta­nie spa­ra­li­żo­wać nasze naj­szla­chet­niej­sze dąże­nia i zamknąć dro­gę do upra­gnio­ne­go dobra. Lęk tłu­mi nas, ogra­ni­cza, pomniej­sza. Czło­wiek kar­ło­wa­cie­je. A prze­cież wezwa­ni jeste­śmy do się­ga­nia coraz wyżej i dalej. Na dro­dze wia­ry musi dojść do kon­fron­ta­cji wia­ry z lękiem. Co dziś w tym star­ciu zwy­cię­ży­ło?
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez zmar­twych­wsta­nie Chry­stu­sa przy­wró­ci­łeś nam życie wiecz­ne; umoc­nij naszą wia­rę i nadzie­ję, aby­śmy z ufno­ścią ocze­ki­wa­li speł­nie­nia Two­ich obiet­nic.
ŚRODA
Dz 15,1–6; J 15,1–8
Sło­wo Boże: Trwaj­cie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podob­nie jak lato­rośl nie może przy­no­sić owo­cu sama z sie­bie, o ile nie trwa w win­nym krze­wie, tak samo i wy, jeże­li we Mnie trwać nie będzie­cie. Lato­rośl odcię­ta od win­ne­go krze­wu w oczach więd­nie i usy­cha, bo widać, że nie ma korze­nia. A czło­wiek odcię­ty od Chry­stu­sa? Wyda­je mu się, że może sobie pora­dzić, że znaj­dzie alter­na­tyw­ne spo­so­by wła­sne­go roz­wo­ju, że ma recep­tę na uda­ne życie. Są to jed­nak­że pozo­ry. Odcię­ty od Chry­stu­sa jest suchym drze­wem. Dra­mat jest w tym, że przez całe mie­sią­ce i lata moż­na tego nie widzieć.
Modli­twa dnia: Boże, Ty miłu­jesz nie­win­ność i przy­wra­casz ją grzesz­ni­kom, zwra­caj ku sobie ser­ca Two­ich sług, wyzwo­lo­nych z ciem­no­ści nie­wia­ry, i nie dopuść, aby utra­ci­li świa­tło Two­jej praw­dy.
CZWARTEK
Dz 15,7–21; J 15,9–11
Sło­wo Boże: Jeśli będzie­cie zacho­wy­wać moje przy­ka­za­nia, będzie­cie trwać w miło­ści mojej, tak jak Ja zacho­wa­łem przy­ka­za­nia Ojca mego i trwam w Jego miło­ści. To wam powie­dzia­łem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była peł­na. Dla­cze­go Bóg odsła­nia tajem­ni­cę Trój­cy Świę­tej? Bo jest to infor­ma­cja nie tyle dla nasze­go umy­słu, co dla nasze­go ser­ca. Trze­ba pojąć żar i głę­bię miło­ści, któ­ra nie­prze­rwa­nie wypeł­nia ser­ce Ojca i prze­le­wa się do ser­ca Syna, by móc wyobra­zić sobie ogrom miło­ści spły­wa­ją­cej na czło­wie­ka. Na nas. Na mnie. Raduj­my się z miło­ści łączą­cej Ojca i Syna, bo w tej miło­ści i my jeste­śmy zanu­rze­ni.
Modli­twa dnia: Boże, dzię­ki Two­jej łasce grzesz­ni­cy sta­ją się spra­wie­dli­wi, a nie­szczę­śli­wi odzy­sku­ją radość, utwierdź w nas dzie­ło Two­jej miło­ści, strzeż Two­ich darów i udziel mocy do wytrwa­nia uspra­wie­dli­wio­nym przez wia­rę.
PIĄTEK
Dz 15,22–31; J 15,12–17
Sło­wo Boże: Nie wyście Mnie wybra­li, ale Ja was wybra­łem i prze­zna­czy­łem was na to, aby­ście szli i owoc przy­no­si­li i by owoc wasz trwał – aby wszyst­ko dał wam Ojciec, o cokol­wiek Go popro­si­cie w imię moje. To wam przy­ka­zu­ję, aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li. Sła­bość to nasze codzien­ne imię, kru­chość jest naszym zwy­czaj­nym doświad­cze­niem. Z dru­giej stro­ny nosi­my w sobie moc­ne pra­gnie­nia wiecz­no­ści i szczę­ścia. Poprzez te pra­gnie­nia On sam nas napro­wa­dza na sie­bie – Stwór­cę i Odku­pi­cie­la. Rysu­je przed nami nowy świat wiel­kich moż­li­wo­ści: zaży­łość z Bogiem, wybra­nie, posła­nie i owoc­ność życia. Cze­góż ocze­ki­wać wię­cej?
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, daj nam god­nie prze­ży­wać tajem­ni­ce wiel­ka­noc­ne, któ­re z rado­ścią obcho­dzi­my, a moc Chry­stu­sa zmar­twych­wsta­łe­go niech nam zapew­ni obro­nę i zba­wie­nie.
SOBOTA
Dz 16,1–10; J 15,18–21
Sło­wo Boże: Jeże­li świat was nie­na­wi­dzi, wiedz­cie, że Mnie pier­wej znie­na­wi­dził. Gdy­by­ście byli ze świa­ta, świat by was miło­wał jako swo­ją wła­sność. Ale ponie­waż nie jeste­ście ze świa­ta, bo Ja was wybra­łem sobie ze świa­ta, dla­te­go świat was nie­na­wi­dzi. Wie­le byśmy dali, by się nie nara­żać. Może zbyt wie­le. Nie ule­gaj­my złu­dze­niu. Chrze­ści­jań­stwo ludzi zaspa­nych, drze­mią­cych, nie­mra­wych i zagła­ski­wa­nych przez innych, to chrze­ści­jań­stwo pozor­ne. Dro­ga ducho­we­go roz­wo­ju wyzna­czo­na jest przez zma­ga­nie czy to ze świa­tem zewnętrz­nych prze­ciw­ni­ków, czy jesz­cze bar­dziej ze świa­tem wro­gów wewnętrz­nych. Ina­czej być nie może.
Modli­twa dnia: Boże, Ty usta­no­wi­łeś Naj­święt­szą Mary­ję Pan­nę Mat­ką i Wspo­mo­ży­ciel­ką chrze­ści­jan, przez Jej wsta­wien­nic­two umoc­nij swój Kościół, aby cier­pli­wie zno­sząc i zwy­cię­ża­jąc miło­ścią doświad­cze­nia zewnętrz­ne i wewnętrz­ne, obja­wiał ludziom miste­rium Chry­stu­sa.