Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

SZÓSTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 26 – 31 V 2014

PONIEDZIAŁEK

Dz 16,11–15; J 15,26–16,4a
Sło­wo Boże: Gdy przyj­dzie Duch Pocie­szy­ciel, któ­re­go Ja wam poślę od Ojca, Duch Praw­dy, któ­ry od Ojca pocho­dzi, On będzie świad­czył o Mnie. Ale wy też świad­czy­cie, bo jeste­ście ze Mną od począt­ku. Duch Świę­ty jest pierw­szym twór­cą świa­dec­twa, któ­re ozna­cza woń wzbu­dza­ną przez pięk­ne chrze­ści­jań­skie życie. Owa woń wia­ry i dobra powsta­je jak­by mimo­wol­nie. Duch Boży two­rzy ją naj­pierw w ser­cu czło­wie­ka. Bogac­two ser­ca z kolei prze­ma­wia do innych. Naj­trud­niej­sze zewnętrz­ne oko­licz­no­ści są moż­li­we do poko­na­nia, o ile postę­pu­je­my za gło­sem Ducha Boże­go, któ­ry w nas prze­ma­wia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dajesz chwa­łę świę­tych Two­im wier­nym słu­gom, spraw, aby Duch Świę­ty zapa­lił w nas ogień miło­ści, któ­ry prze­ni­kał ser­ce świę­te­go Fili­pa.
WTOREK
Dz 16,22–34; J 16,5–11
Sło­wo Boże: Poży­tecz­ne jest dla was moje odej­ście. Bo jeże­li nie odej­dę, Pocie­szy­ciel nie przyj­dzie do was. A jeże­li odej­dę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyj­dzie, prze­ko­na świat o grze­chu, o spra­wie­dli­wo­ści i o sądzie. Jezus mówi o swo­im odej­ściu, a rów­no­cze­śnie na innym miej­scu zapew­nia, że nie zosta­wi swo­ich uczniów. Jest z nimi do koń­ca świa­ta. Rów­no­cze­śnie posy­ła im Ducha, któ­ry ma do speł­nie­nia okre­ślo­ną misję – przede wszyst­kim jest wraz z ucznia­mi. W ten spo­sób uczeń Jezu­sa nosi w sobie świa­dec­two dwóch świad­ków, bo jed­nym gło­sem mówi Pan i Boży Duch.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przy­wró­ci­łeś mło­dość ducha swo­im wier­nym, zacho­waj ich w rado­ści i spraw, aby cie­sząc się z odzy­ska­nej god­no­ści przy­bra­nych dzie­ci Bożych, z ufno­ścią ocze­ki­wa­li chwa­leb­ne­go dnia zmar­twych­wsta­nia.
ŚRODA
Dz 17,15.22–18,1; J 16,12–15
Sło­wo Boże: Jesz­cze wie­le mam wam do powie­dze­nia, ale teraz jesz­cze znieść nie może­cie. Gdy zaś przyj­dzie On, Duch Praw­dy, dopro­wa­dzi was do całej praw­dy. Bo nie będzie mówił od sie­bie, ale powie wszyst­ko, cokol­wiek sły­szy, i oznaj­mi wam rze­czy przy­szłe. Peda­go­gi­ka Jezu­sa uwzględ­nia indy­wi­du­al­ne moż­li­wo­ści czło­wie­ka, sza­nu­je oso­bi­stą dro­gę wzro­stu. Tym­cza­sem ludzie naiw­nie wymy­śli­li, że wystar­czy ileś lat życia, by mieć dostęp do wszyst­kie­go, co ofe­ru­je świat. Bez wzglę­du na stan ludz­kie­go umy­słu i duszy. My, idąc za Jezu­sem, sza­nuj­my pra­wo czło­wie­ka do wła­sne­go tem­pa na dro­dze oso­bo­we­go roz­wo­ju.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obcho­dzi­my uro­czy­ście pamiąt­kę zmar­twych­wsta­nia Two­je­go Syna, spraw, aby­śmy dzie­li­li radość wszyst­kich świę­tych, gdy On przyj­dzie w chwa­le.
CZWARTEK
Dz 18,1–8; J 16,16–20
Sło­wo Boże: Nie­któ­rzy z Jego uczniów mówi­li mię­dzy sobą: „Co to zna­czy, co nam mówi: Chwi­la, a nie będzie­cie Mnie oglą­dać, i zno­wu chwi­la, a ujrzy­cie Mnie oraz Idę do Ojca. Powie­dzie­li więc: „Co zna­czy ta chwi­la, o któ­rej mówi? Nie rozu­mie­my tego, co mówi”. Mówił o swo­im odej­ściu – nie rozu­mie­li. Mówił, że wkrót­ce się spo­tka­ją – tego też nie mogli sobie wyobra­zić. Jezus dziś obec­ny, za chwi­lę sta­je się ukry­ty. Znów trze­ba Go szu­kać. Poja­wia się tęsk­no­ta. Chcie­li­by­śmy Go mieć tak bli­sko, przy sobie, pod ręką. Ale czy tak nie jest? Sko­ro obie­cał, że za chwi­lę znów będzie­my Go widzieć, to na pew­no speł­ni swą obiet­ni­cę.
Modli­twa dnia: Boże, Ojcze miło­sier­ny, Ty raczy­łeś powo­łać świę­tą Urszu­lę do naśla­do­wa­nia Two­je­go Syna, któ­re­go posła­łeś na świat, aby gło­sił Dobrą Nowi­nę i dał życie wszyst­kim, spraw, aby­śmy za jej przy­kła­dem i przez jej wsta­wien­nic­two przy­czy­nia­li się do zba­wie­nia naszych bra­ci.
PIĄTEK
Dz 18,9–18; J 16,20–23a
Sło­wo Boże: Wy będzie­cie pła­kać i zawo­dzić, a świat się będzie wese­lił. Wy będzie­cie się smu­cić, ale smu­tek wasz zamie­ni się w radość. Kobie­ta, gdy rodzi, dozna­je smut­ku, bo przy­szła jej godzi­na. Gdy jed­nak uro­dzi dzie­cię, już nie pamię­ta o bólu… Życie docze­sne jest jak poród – może nieść ze sobą ból, oba­wę, może rodzić łzy i zawo­dze­nie. Ale kie­dy przej­dzie­my przez bole­sną bra­mę śmier­ci, może­my się spo­dzie­wać, że nad­szedł czas rado­ści. Dziś dla wie­lu myśl o wiecz­no­ści wyda­je się czymś zbyt abs­trak­cyj­nym, by brać ją pod uwa­gę na co dzień. Czło­wiek wie­rzą­cy nie może jed­nak zgu­bić per­spek­ty­wy wiecz­no­ści. Nie może nie myśleć, co będzie potem…
Modli­twa dnia: Pro­si­my Cię, Boże, niech gło­sze­nie Ewan­ge­lii przy­nie­sie świa­tu zba­wie­nie, zdo­by­te przez ofia­rę Wcie­lo­ne­go Sło­wa, a Two­je przy­bra­ne dzie­ci niech osią­gną nowe życie, zapo­wie­dzia­ne przez Chry­stu­sa, któ­ry dał świa­dec­two praw­dzie.
SOBOTA
So 3,14–18; Łk 1,39–56
ŚWIĘTO NAWIEDZENIA NMP
Sło­wo Boże: Duch Świę­ty napeł­nił Elż­bie­tę. Wyda­ła ona okrzyk i powie­dzia­ła: „Bło­go­sła­wio­na jesteś mię­dzy nie­wia­sta­mi i bło­go­sła­wio­ny jest owoc Two­je­go łona. A skąd­że mi to, że Mat­ka moje­go Pana przy­cho­dzi do mnie?”. Dla­cze­go wybra­na spo­śród wszyst­kich kobiet, obda­rzo­na wyjąt­ko­wą god­no­ścią, zechcia­ła przyjść do swej krew­nej? Bo pozo­sta­ła pro­stą kobie­tą, kocha­ją­cą bli­skich, pra­gną­cą słu­żyć potrze­bu­ją­cym, wraż­li­wą na sła­bość, intu­icyj­nie wyczu­wa­ją­cą, gdzie może oka­zać się potrzeb­na. Mary­ja Mat­ka przy­cho­dzi do mnie – skąd u Niej ta myśl? Po pro­stu, Ona reagu­je jak mat­ka. Ina­czej postą­pić nie może.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, z Two­je­go natchnie­nia Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na, któ­ra nosi­ła w łonie Two­je­go Syna, nawie­dzi­ła Elż­bie­tę, spraw, aby­śmy byli posłusz­ni natchnie­niom Ducha Świę­te­go i zawsze mogli z Mary­ją Cie­bie uwiel­biać.