Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (47)

Prawodawca

Ks. Edward Sta­niek

Jezus mówił: „Nie sądź­cie, że przy­sze­dłem zmie­niać Pra­wo albo Pro­ro­ków. Nie przy­sze­dłem zmie­niać, ale wypeł­nić. Zapraw­dę powia­dam wam dopó­ki nie­bo i zie­mia nie prze­mi­ną, ani jed­na kre­ska, ani jed­na jota nie zmie­ni się w Pra­wie, aż się wszyst­ko speł­ni” (Mt 5,17). Jezus uczy nas swo­im przy­kła­dem podej­ścia do Sło­wa Boże­go, któ­re w Sta­rym Testa­men­cie było zawar­te w Pra­wie i pismach Pro­ro­ków. Pra­wo obej­mo­wa­ło Deka­log oraz Przy­ka­za­nie: „Będziesz miło­wał Pana Boga swe­go z całe­go ser­ca swe­go, z całej duszy swo­jej, z całe­go umy­słu swe­go i ze wszyst­kich sił swo­ich”. To przy­ka­za­nie było naj­waż­niej­sze. Dru­gie podob­ne do nie­go: „Będziesz miło­wał bliź­nie­go swe­go, jak sie­bie same­go”. Jezus zazna­czył tyl­ko, że „bliź­ni to nie tyl­ko Żyd, bo tak to sło­wo rozu­mia­no w Sta­rym Testa­men­cie, ale każ­dy czło­wiek znaj­du­ją­cy się w trud­nej sytu­acji, któ­re­mu trze­ba pomóc. Jezus zesta­wił rów­nież te dwa naj­waż­niej­sze przy­ka­za­nia razem, pod­kre­śla­jąc, że zawie­ra­ją one syn­te­zę całe­go Pra­wa Boże­go i tego, co napi­sa­li Pro­ro­cy. Mistrz z Naza­re­tu tak Deka­log, jak i Przy­ka­za­nia miło­ści Boga i bliź­nie­go wyko­nał ide­al­nie. Ogło­sił jed­nak przy­ka­za­nie nowe i z tej racji nosi rów­nież imię — Pra­wo­daw­ca. Przy­ka­za­niem nowym jest miłość wza­jem­na. Róż­ni się ona od miło­ści bliź­nie­go, bo inna jest jej mia­ra. Sam Jezus jest jej mia­rą. „Przy­ka­za­nie nowe daję wam, aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li, jak ja was umi­ło­wa­łem”. Na innym miej­scu zazna­cza, że „nikt nie ma więk­szej miło­ści nad tę, gdy ktoś życie odda­je za swo­ich przy­ja­ciół”. Tego przy­ka­za­nia w Sta­rym Testa­men­cie nie było. W Nowym jest ono wykład­ni­kiem przy­na­leż­no­ści do Jezu­sa. „Po tym wszy­scy pozna­ją żeście ucznia­mi Moimi, jeśli będzie­cie się wza­jem­nie miło­wa­li”. Jest jesz­cze jed­no przy­ka­za­nie poda­ne przez Jezu­sa, któ­re­go nie ma w Sta­rym Testa­men­cie, ani w żad­nej reli­gii świa­ta. Jest to przy­ka­za­nie miło­ści nie­przy­ja­ciół. Zosta­ło ono wpi­sa­ne przez Jezu­sa w Modli­twę Pań­ską, w sło­wach „Ojcze, odpuść nam nasze winy jako i my odpusz­cza­my naszym wino­waj­com”. Jezus nie tyl­ko gło­sił te przy­ka­za­nia jako Pra­wo­daw­ca, ale zilu­stro­wał je swo­im życiem. Oddał życie za przy­ja­ciół i w cza­sie krzy­żo­wa­nia modlił się za wro­gów: „Ojcze, odpuść im bo nie wie­dzą co czy­nią”, czy­li w imię miło­ści nie­przy­ja­ciół wsta­wiał się do Ojca za nimi. Jezus nic nie zmie­nił w Pra­wie, on je wypeł­nił. Dodał jed­nak nowe przy­ka­za­nia pod­no­sząc poprzecz­kę w duchu miło­ści. Chciał, aby war­to­ścio­wy czło­wiek umiał kochać miło­ścią przy­jaź­ni i to Bożej, tą, jaką On nas kocha, oraz aby umiał wsta­wiać się za wro­ga­mi, pro­sząc Ojca o ich zba­wie­nie. Ten, kto rani, nie­na­wi­dzi, zazdro­ści jest w tysią­ce razy gor­szej sytu­acji niż jego ofia­ry. Ponie­waż Jezu­so­wi cho­dzi o zba­wie­nie każ­de­go czło­wie­ka przez te dwa przy­ka­za­nia – miło­ści wza­jem­nej i miło­ści nie­przy­ja­ciół – zapra­sza do włą­cze­nia się w dzie­ło zba­wie­nia wszyst­kich ludzi. Spo­tka­nie z Jezu­sem jako Pra­wo­daw­cą jest waż­ne, gdy robi­my rachu­nek sumie­nia. Trze­ba wów­czas spoj­rzeć na Deka­log, czy jest przez nas wyko­na­ny bez zarzu­tu. Trze­ba spraw­dzić, w jakim pro­cen­cie kocha­my Boga. Przy­ka­za­nie doma­ga się miło­ści w stu pro­cen­tach i to na wszyst­kich pozio­mach — nasze­go ser­ca (umi­ło­wa­nia dobra), umy­słu (umi­ło­wa­nia praw­dy), psy­chi­ki (umi­ło­wa­nia pięk­na), pożą­dań (har­mo­nii popę­dów). Kto kocha Boga wcho­dzi w Jego świat. Trze­ba też spoj­rzeć na sto­pień naszej miło­ści wza­jem­nej i miło­ści nie­przy­ja­ciół. Świat chce zmie­niać Boże Pra­wo, uczeń Jezu­sa chce je wypeł­nić.