Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

OKRES ZWYKŁY ROKU LITURGICZNEGO DZIESIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 9–14 VI 2014

PONIEDZIAŁEK

Rdz 3,9–15.20; Dz 1,12–14;
J 2,1–11 albo J 19,25–27
ŚWIĘTO NMP MATKI KOŚCIOŁA
Sło­wo Boże: A kie­dy zabra­kło wina, Mat­ka Jezu­sa mówi do Nie­go: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpo­wie­dział: „Czyż to moja lub Two­ja spra­wa, Nie­wia­sto?”. Wte­dy Mat­ka Jego powie­dzia­ła do sług: „Zrób­cie wszyst­ko, cokol­wiek wam powie”. Mary­ja obec­na w Wie­czer­ni­ku jest tą samą Mat­ką, któ­ra odczy­tu­je kło­po­tli­wą sytu­ację nowo­żeń­ców i dys­kret­nie pro­si Jezu­sa o pomoc, pobu­dza­jąc ser­ca sług do wia­ry w Jego moc. Podob­nie wobec Kościo­ła i każ­de­go z nas. Rozu­mie trud nasze­go życia. Przy­pro­wa­dza do Jezu­sa i uczy, jak Go słu­chać.
Modli­twa dnia: Boże, miło­sier­ny Ojcze, Twój Syn przy­bi­ty do krzy­ża usta­no­wił Rodzi­ciel­kę, Naj­święt­szą Mary­ję Pan­nę, naszą Mat­ką, spraw, aby dzię­ki wsta­wien­nic­twu miłu­ją­cej Mat­ki Twój Kościół wzra­stał, rado­wał się świę­to­ścią swo­ich dzie­ci i pocią­gał do sie­bie wszyst­kie naro­dy.
WTOREK
1 Krl 17,7–16; Mt 5,13–16
Sło­wo Boże: Wy jeste­ście solą dla zie­mi. Lecz jeśli sól utra­ci swój smak, czym­że ją poso­lić? Na nic się już nie przy­da, chy­ba na wyrzu­ce­nie i pode­pta­nie przez ludzi. Wy jeste­ście świa­tłem świa­ta. Nie może się ukryć mia­sto poło­żo­ne na górze. Istot­ną cechą soli jest nada­wa­nie sma­ku, jesz­cze bar­dziej kon­ser­wo­wa­nie, zacho­wy­wa­nie pokar­mów w sta­nie świe­żo­ści. Isto­tą świa­tła jest poko­ny­wa­nie ciem­no­ści, a co za tym idzie, wska­zy­wa­nie dro­gi. Co jest istot­nym przy­mio­tem chrze­ści­jan? Takie prze­ży­wa­nie i takie uka­zy­wa­nie wia­ry, by była zawsze świe­żym dro­go­wska­zem w codzien­no­ści, świa­tłem w każ­dej chwi­li.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, wysłu­chaj bła­ga­nia odda­ne­go Ci całym ser­cem ludu; przez modli­twy bło­go­sła­wio­ne­go Bogu­mi­ła, bisku­pa, zacho­waj go w zdro­wiu duszy i cia­ła i speł­nij wszyst­kie jego proś­by.
ŚRODA
Dz 11,21b–26;13,1–3; Mt 10,7–13
Sło­wo Boże: Dar­mo otrzy­ma­li­ście, dar­mo dawaj­cie. Nie zdo­by­waj­cie zło­ta ani sre­bra, ani mie­dzi do swych trzo­sów. Nie bierz­cie na dro­gę tor­by ani dwóch sukien, ani san­da­łów, ani laski. Wart jest bowiem robot­nik swej stra­wy. Naj­ła­twiej było­by okre­ślić należ­ność z góry: wyli­czyć, ile kosz­tu­je pra­ca gło­si­cie­la Ewan­ge­lii. Jezus nie tak jed­nak nas uczy. Pan budzi naszą wraż­li­wość. Gło­szą­cym Ewan­ge­lię naka­zu­je, by trosz­czy­li się o ducho­we dobro naucza­nych, bez ocze­ki­wań co do zapła­ty. Przyj­mu­ją­cym sło­wo pole­ca, by zatrosz­czy­li się o utrzy­ma­nie swych nauczy­cie­li. Koniecz­na jest wraż­li­wość jed­nych i dru­gich.
Modli­twa dnia: Boże, Ty prze­zna­czy­łeś do nawra­ca­nia pogan świę­te­go Bar­na­bę, męża peł­ne­go wia­ry i Ducha Świę­te­go, spraw, aby Twój Kościół sło­wem i czy­nem wier­nie sze­rzył Ewan­ge­lię Chry­stu­sa, któ­rą Apo­stoł odważ­nie gło­sił.
CZWARTEK
Rdz 22,9–18; Mt 26,36–42
ŚWIĘTO JEZUSA CHRYSTUSA, NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA
Sło­wo Boże: „Tak o to n ie mogli­ście jed­nej godzi­ny czu­wać ze Mną? Czu­waj­cie i módl­cie się, aby­ście nie ule­gli poku­sie; duch wpraw­dzie ocho­czy, ale cia­ło sła­be”. Powtór­nie odszedł i się modlił. Modlą­cy się Jezus ocze­ku­je modli­twy uczniów. W trud­nej chwi­li poprze­dza­ją­cej mękę bar­dzo potrze­bu­je wspar­cia. Ucznio­wie jed­nak śpią, trud­no im czu­wać. Samot­ność cią­ży Mu jesz­cze bar­dziej. Słu­żą­cy Jezu­so­wi dziś rów­nież potrze­bu­ją ducho­we­go wspar­cia. Osa­mot­nie­nie bowiem bywa czę­sto przy­czy­ną zdra­dy, upad­ku. I osta­tecz­nie bole­sne­go odej­ścia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dla chwa­ły Two­je­go maje­sta­tu i dla zba­wie­nia rodza­ju ludz­kie­go usta­no­wi­łeś Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna Two­je­go Naj­wyż­szym i Wiecz­nym Kapła­nem, spraw, aby dzię­ki łasce Ducha Świę­te­go ci, któ­rych On wybrał jako słu­gi i sza­fa­rzy swo­ich tajem­nic, oka­za­li się wier­ni w wyko­ny­wa­niu przy­ję­te­go urzę­du posłu­gi­wa­nia.
PIĄTEK
1 Krl 19,9a.11–16; Mt 5,27–32
Sło­wo Boże: Jeśli więc pra­we two­je oko jest ci powo­dem do grze­chu, wyłup je i odrzuć od sie­bie. Lepiej bowiem jest dla cie­bie, gdy zgi­nie jeden z two­ich człon­ków, niż żeby całe two­je cia­ło mia­ło być wrzu­co­ne do pie­kła. Rady­kal­na wal­ka z grze­chem to dla Jezu­sa oczy­wi­stość. Wal­ka ta jest koniecz­na i nie ma takiej ceny, wobec któ­rej moż­na ustą­pić. Może to być cena, któ­ra nie­po­koi, budzi respekt, rodzi pyta­nie, czy jeste­śmy w sta­nie ją ponieść, lecz osta­tecz­nie innej dro­gi nie ma. Życie z wia­ry ma swo­ją wymier­ną cenę, któ­rą każ­dy musi zapła­cić, jeśli chce być wia­ry­god­ny.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty dałeś swo­je­mu ludo­wi świę­te­go Anto­nie­go z Padwy, zna­ko­mi­te­go kazno­dzie­ję i orę­dow­ni­ka ubo­gich, spraw, aby­śmy dzię­ki jego wsta­wien­nic­twu pro­wa­dzi­li życie zgod­ne z Ewan­ge­lią i we wszyst­kich prze­ciw­no­ściach dozna­wa­li Two­jej pomo­cy.
SOBOTA
1 Krl 19,19–21; Mt 5,33–37
Sło­wo Boże: Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nad­to jest, od Złe­go pocho­dzi. Życie zwy­kle jest skom­pli­ko­wa­ne. To mówi nasze doświad­cze­nie. Zasa­dy zawsze są pro­ste. Na sty­ku zasad i życia powsta­je trud­na prze­strzeń, któ­rą codzien­nym wysił­kiem sumie­nia pró­bu­je­my upo­rząd­ko­wać. To praw­dzi­wa sztu­ka, bo cechą czło­wie­ka doj­rza­łe­go jest bycie twór­czym. Ducho­we życie jest nie­po­wta­rzal­ną twór­czo­ścią, a każ­dy jest praw­dzi­wie arty­stą.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś bło­go­sła­wio­ne­go Micha­ła, bisku­pa i męczen­ni­ka, łaską szcze­gól­ne­go nabo­żeń­stwa do Naj­święt­szej Eucha­ry­stii oraz hero­icz­nym męstwem w obro­nie wol­no­ści Kościo­ła, spraw, aby­śmy za jego przy­kła­dem i wsta­wien­nic­twem, umoc­nie­ni łaską Tajem­ni­cy eucha­ry­stycz­nej, mogli wytrwać do koń­ca w wyzna­wa­niu praw­dzi­wej wia­ry.