Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (49)

Początek i Koniec. Pierwszy i Ostatni

Ks. Edward Sta­niek

Jan w Apo­ka­lip­sie poda­je jako imię Jezu­sa – Począ­tek i Koniec. Raz łączy je z imie­niem Alfa i Ome­ga, (Ap 21,6), innym razem zesta­wia trzy: „Jam jest Alfa i Ome­ga, Pierw­szy i Ostat­ni, Począ­tek i Koniec (Ap 22,13). W jakim zna­cze­niu Jezus jest Począt­kiem i Koń­cem, w jakim Pierw­szym i Ostat­nim? On jest jak ziar­no. Mając w ręce orzech, gdy­by­śmy go zapy­ta­li czym ty jesteś, odpo­wie­dział­by – jestem orze­chem, i dla nas jest to w peł­ni zro­zu­mia­łe, ale gdy­by­śmy w sadzie sto­jąc pod drze­wem zapy­ta­li, co to za drze­wo, usły­sze­li­by­śmy w odpo­wie­dzi – to jest orzech. Tym samym imie­niem okre­śla­my orzech w łupi­nie i pięk­ne drze­wo rodzą­ce tysią­ce owo­ców. Począ­tek, to ten orzech w łupi­nie, a koniec to drze­wo, wyda­ją­ce znów orze­chy. Ten owoc zasa­dzo­ny i po latach zerwa­ny z drze­wa jest iden­tycz­ny, znów w nim jest wszyst­ko, co potrzeb­ne do zamia­ny w drze­wo i pod­ję­cia pro­ce­su wzro­stu oraz owo­co­wa­nia. To jest takie porów­na­nie, któ­re poma­ga odkryć coś z bogac­twa imie­nia Jezus, zawar­te­go w dwu sło­wach – Począ­tek i Koniec. W nim bowiem jest obec­ny cały cykl dzie­ła stwo­rze­nia i zba­wie­nia ludz­ko­ści. Losy tego dzie­ła są wpi­sa­ne w histo­rię, ale bogac­two dyna­mi­zmu jest nie­zwy­kłe, bo wszyst­ko obec­ne w drze­wie wyda­ją­cym owo­ce jest już obec­ne w orze­chu, w łupi­nie. Co daje spo­tka­nie z Jezu­sem, w któ­rym czło­wiek wie­rzą­cy dostrze­ga Począ­tek i Koniec? Wszy­scy, któ­rzy mają w rękach nasie­nie i zaj­mu­ją się upra­wą, aby zbie­rać owo­ce, odnaj­du­ją sie­bie w Chry­stu­sie, bo On chce każ­de­mu, kto w Nie­go wie­rzy obja­wić dyna­mizm życia, w jakim uczest­ni­czy. Jezus powie­dział „Kró­le­stwo nie­bie­skie jest podob­ne do ziarn­ka gor­czy­cy”, któ­re zamie­nia się w krzew. To kró­le­stwo jest w każ­dym z nas zaszcze­pio­ne na chrzcie jako Począ­tek, a wiecz­ność to nasz Koniec, któ­ry będzie rado­ścią życia wyda­ją­ce­go nie­ustan­nie owo­ce. Koniec przez nas jest rozu­mia­ny jako defi­ni­tyw­ne ukoń­cze­nie dzie­ła. Tak rozu­mie­my śmierć, tak też myśli­my o koń­cu świa­ta. W dyna­mi­zmie życia Boże­go Koniec to nowa eks­plo­zja życia. Mamy z tym do czy­nie­nia obser­wu­jąc eta­py życia w łonie mat­ki. Naro­dzi­ny dziec­ka są koń­cem tego życia, ale rów­no­cze­śnie eks­plo­zją, czy­li począt­kiem, nowe­go życia. Jezus wzy­wa nas do dobro­wol­ne­go wej­ścia na tę dro­gę. Będąc na zie­mi prze­szedł z nami dwa eta­py, jeden w łonie swej Mamy, dru­gi od naro­dzin do śmier­ci, lecz przez zmar­twych­wsta­nie eks­plo­du­je do nowe­go życia, któ­re już jest dyna­mi­zmem peł­ni życia. Zmar­twych­wsta­nie jest rów­no­cze­śnie Koń­cem i Począt­kiem. Jezus w Pale­sty­nie uka­zał nam, jak wyglą­da etap wzro­stu na zie­mi ku koń­co­wi, któ­ry nazy­wał swo­ją godzi­ną, byśmy w każ­dej sytu­acji pamię­ta­li, że z Nim nic się nie koń­czy, z Nim kolej­ne eta­py to wej­ście w nowe for­my życia. Jezus to nasz Począ­tek i Koniec. W Nim wszyst­ko ma swój sens, i na zie­mi start od począt­ku jest moż­li­wy w każ­dej minu­cie. Z Nim nawet naj­trud­niej­sze sytu­acje są twór­cze, bo On zawsze jest Począt­kiem i Koń­cem. Jan w swej Ewan­ge­lii dostrze­ga Począ­tek jako start dzie­ła stwo­rze­nia i zba­wie­nia. Roz­po­czy­na swo­ją Ewan­ge­lię od słów: „Na począt­ku było Sło­wo, a Sło­wo było u Boga i Bogiem było Sło­wo. Ono było na począt­ku u Boga” (J 1,1). Te sło­wa odsła­nia­ją tajem­ni­cę tego, co On rozu­mie przez Począ­tek, i dla­cze­go to sło­wo trak­tu­je jako imię Jezu­sa. Wstęp do Jego Ewan­ge­lii poma­ga w dotknię­ciu tej tajem­ni­cy. Jezus jest Począt­kiem i Koń­cem. Szczę­śli­wy kto swój począ­tek i koniec odnaj­du­je w Nim.