Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DWUNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 23–28 VI 2014

PONIEDZIAŁEK

2 Krl 17,5–8.13–15a.18; Mt 7,1–5
Sło­wo Boże: Cze­mu to widzisz drza­zgę w oku swe­go bra­ta, a bel­ki we wła­snym oku nie dostrze­gasz? Albo jak możesz mówić swe­mu bra­tu: „Pozwól, że usu­nę drza­zgę z twe­go oka”, gdy bel­ka tkwi w two­im oku? Obłud­ni­ku, wyrzuć naj­pierw bel­kę ze swe­go oka… Kto potra­fi traf­nie opi­sać świat z jego zawi­ło­ścia­mi: inte­lek­tu­ali­sta? Może trzeź­wy ana­li­tyk eko­no­micz­ny? A może socjo­log lub psy­cho­log? Nie. Jezus zwra­ca uwa­gę, że czło­wiek o czy­stym ser­cu, któ­ry dostę­pu­je łaski widze­nia Boga, może naj­peł­niej ogar­nąć swym spoj­rze­niem oto­cze­nie. Im bar­dziej wyzby­wa­my się grze­chu, tym wyraź­niej pogłę­bia­my moż­li­wość rozu­mie­nia oto­cze­nia.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obdarz nas usta­wicz­ną bojaź­nią i miło­ścią Two­je­go świę­te­go imie­nia, albo­wiem nigdy nie odma­wiasz opie­ki tym, któ­rych utwier­dzasz w swo­jej miło­ści.
WTOREK
Iz 49,1–6; Dz 13,22–26;Łk 1,57–66.80
UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA ŚW. JANA CHRZCICIELA
Sło­wo Boże: Dla Elż­bie­ty nad­szedł czas roz­wią­za­nia i uro­dzi­ła syna (…). Ósme­go dnia przy­szli, aby obrze­zać dzie­cię, i chcie­li mu dać imię ojca jego, Zacha­ria­sza. Jed­nak­że mat­ka jego odpo­wie­dzia­ła: „Nie, lecz ma otrzy­mać imię Jan”. Tym imie­niem nazwał przy­szłe­go pro­ro­ka Archa­nioł w jero­zo­lim­skiej świą­ty­ni. Zanim ten począł się w łonie swej mat­ki, Bóg snuł zwią­za­ne z nim pla­ny. Nasze imię praw­dzi­we ukry­te jest w Bogu. Bo tyl­ko On wie, kim dokład­nie win­ni­śmy być – stać się w cią­gu nasze­go życia. Naszym zada­niem jest budo­wać wła­sne czło­wie­czeń­stwo tak, by było miej­scem, gdzie obja­wi się wiel­kość Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Ty powo­ła­łeś świę­te­go Jana Chrzci­cie­la, aby przy­go­to­wał Twój lud na przyj­ście Chry­stu­sa Pana, udziel Two­je­mu Kościo­ło­wi daru rado­ści w Duchu Świę­tym i skie­ruj dusze wszyst­kich wier­nych na dro­gę zba­wie­nia i poko­ju.
ŚRODA
2 Krl 22,8–13; 23,1–3; Mt 7,15–20
Sło­wo Boże: Strzeż­cie się fał­szy­wych pro­ro­ków, któ­rzy przy­cho­dzą do was w owczej skó­rze, a wewnątrz są dra­pież­ny­mi wil­ka­mi. Pozna­cie ich po ich owo­cach. Czy zbie­ra się wino­gro­na z cier­nia, albo z ostu figi? Roz­trop­ny czło­wiek ze spo­ko­jem przyj­mie prze­stro­gę, że w owczej skó­rze mogą ukry­wać się wil­ki. Zauwa­ży zara­zem wie­le dobra. Roz­trop­ność pozwa­la zacho­wać dystans, tak by nie ulec łatwo­wier­no­ści, ale też otwie­ra ku zaufa­niu, bez któ­re­go nie spo­sób nawią­zy­wać codzien­nych wię­zi. Roz­trop­ność potra­fi prze­bić się przez pozo­ry, bez ule­ga­nia ich fał­szy­we­mu uro­ko­wi, by podą­żyć za tym, co szla­chet­ne.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obdarz nas usta­wicz­ną bojaź­nią i miło­ścią Two­je­go świę­te­go imie­nia, albo­wiem nigdy nie odma­wiasz opie­ki tym, któ­rych utwier­dzasz w swo­jej miło­ści.
CZWARTEK
2 Krl 24,8–17; Mt 7,21–29
Sło­wo Boże: Każ­de­go więc, kto tych słów moich słu­cha i wypeł­nia je, moż­na porów­nać z czło­wie­kiem roz­trop­nym, któ­ry dom swój zbu­do­wał na ska­le. Spadł deszcz, wez­bra­ły poto­ki, zerwa­ły się wichry i ude­rzy­ły w ten dom. On jed­nak nie runął… Pułap­ka, w jaką wie­lu wpa­dło, pole­ga na prze­ko­na­niu, że sami może­my o wszyst­kim decy­do­wać; wię­cej, że sami two­rzy­my kon­cep­cje naszych roz­wią­zań, decy­zji. Tym­cza­sem jest to złu­dze­nie – każ­dy z nas bar­dziej lub mniej świa­do­mie podą­ża za roz­wią­za­niem już przez kogoś pozna­nym, opi­sa­nym. Bo zasad­ni­cze pyta­nie brzmi nie: czy słu­cha­my, lecz: kogo słu­cha­my. Jezus mówi, że war­to słu­chać Jego słów. Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obdarz nas usta­wicz­ną bojaź­nią i miło­ścią Two­je­go świę­te­go imie­nia, albo­wiem nigdy nie odma­wiasz opie­ki tym, któ­rych utwier­dzasz w swo­jej miło­ści.
PIĄTEK
Pwt 7,6–11; 1 J 4,7–16; Mt 11,25–30
UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Sło­wo Boże: Przyjdź­cie do Mnie wszy­scy, któ­rzy utru­dze­ni i obcią­że­ni jeste­ście, a Ja was pokrze­pię. Weź­cie moje jarz­mo na sie­bie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokor­ny ser­cem, a znaj­dzie­cie uko­je­nie dla dusz waszych. Pan jest prze­wod­ni­kiem, nauczy­cie­lem. Trze­ba słu­chać, patrzeć i… nie wol­no na tym zakoń­czyć. Kolej­ny krok to naśla­do­wa­nie. Pro­po­zy­cja Pana jest jed­no­znacz­na: uczcie się ode Mnie. Jeden z wiel­kich bólów współ­cze­sno­ści pole­ga na głę­bo­kim egzy­sten­cjal­nym nie­po­ko­ju, któ­ry nisz­czy każ­dą oso­bo­wość. Jezus wska­zu­je na cichość i poko­rę, jako dro­gę do uko­je­nia, wewnętrz­ne­go poko­ju.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, odda­je­my cześć Ser­cu umi­ło­wa­ne­go Two­je­go Syna i wysła­wia­my wiel­kie dary Jego miło­ści, spraw, aby­śmy z tego źró­dła Bożej dobro­ci otrzy­ma­li obfi­te łaski.
SOBOTA
Iz 61,9–11; Łk 2,41–51
WSPOMNIENIE NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Sło­wo Boże: Kie­dy wra­ca­li po skoń­czo­nych uro­czy­sto­ściach, został Jezus w Jero­zo­li­mie, a tego nie zauwa­ży­li Jego Rodzi­ce. Przy­pusz­cza­jąc, że jest w towa­rzy­stwie pąt­ni­ków, uszli dzień dro­gi i szu­ka­li Go wśród krew­nych i zna­jo­mych. Gdy Go nie zna­leź­li, wró­ci­li do Jero­zo­li­my szu­ka­jąc Go. Ser­ce mat­ki szu­ka syna dla­te­go, że zatro­ska­ne jest o dobro dziec­ka. Ser­ce Nie­po­ka­la­nej obej­mu­je każ­de­go ucznia Chry­stu­so­we­go. W swej miło­ści jest tak czy­ste i pięk­ne, iż nie powstrzy­mu­je się przed każ­dym kolej­nym kro­kiem w kie­run­ku dziec­ka, któ­re potrze­bu­je pomo­cy. Spójrz­my na Ser­ce Maryi – oto Ser­ce szu­ka­ją­ce nas, pra­gną­ce naszej pomyśl­no­ści. Ser­ce podą­ża­ją­ce tam, gdzie­śmy się zagu­bi­li.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przy­go­to­wa­łeś w Ser­cu Naj­święt­szej Maryi Pan­ny god­ne miesz­ka­nie dla Ducha Świę­te­go, spraw, aby­śmy przez wsta­wien­nic­two Naj­święt­szej Dzie­wi­cy sta­li się świą­ty­nią Two­jej chwa­ły.