Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (52)

Słowo

Ks. Edward Sta­niek

Św. Jan Ewan­ge­li­sta nale­żał do Dwu­na­stu i był umi­ło­wa­nym uczniem Jezu­sa, znał Ewan­ge­lie napi­sa­ne przez Mate­usza, Mar­ka, Łuka­sza i nie podej­mo­wał się pisa­nia swo­jej. Pod koniec życia miał jed­nak obja­wie­nia i jako mistyk został wpro­wa­dzo­ny w tajem­ni­cę Trój­cy Świę­tej. Spo­tkał się z Bogiem Ojcem, z Synem Bożym i Duchem Świę­tym. Po tym spo­tka­niu ina­czej odczy­tał to wszyst­ko, co Jezus czy­nił i mówił będąc na zie­mi. Wte­dy otrzy­mał od Jezu­sa pole­ce­nie, aby napi­sał Ewan­ge­lię tak, by czy­tel­ni­cy, któ­rzy zna­ją język misty­ki, mogli się z Nim spo­tkać. Ewan­ge­lie syn­op­ty­ków uka­zu­ją ludz­ki wymiar życia Syna Czło­wie­cze­go, Jan w swej Ewan­ge­lii moc­no akcen­tu­je Jego Bóstwo. Syn Zebe­de­usza w swo­ich pismach pra­gnie odsło­nić bogac­two obja­wie­nia, któ­re pozwa­la wejść w tajem­ni­cę wszyst­kie­go, co przez Boga zosta­ło, jest i zosta­nie uczy­nio­ne. Jan zosta­wił Apo­ka­lip­sę, a w niej zapo­wiedź powtór­ne­go przyj­ścia Jezu­sa w chwa­le, napi­sał List, w któ­rym podał defi­ni­cję Boga stwier­dza­jąc, że On jest Miło­ścią. Napi­sał też Ewan­ge­lię prze­ka­zu­jąc w niej głę­bię wypo­wie­dzi Jezu­sa, Syna Boże­go. Jan roz­po­czy­na Ewan­ge­lię: „Na począt­ku było Sło­wo, a Sło­wo było u Boga, i Bogiem było Sło­wo. Ono było na począt­ku u Boga. Wszyst­ko przez Nie się sta­ło, a bez Nie­go nic się nie sta­ło. W nim było życie, a życie było świa­tło­ścią ludzi /…/ Na świe­cie było Sło­wo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przy­szło do swo­jej wła­sno­ści, a swoi Go nie przy­ję­li /…/ A Sło­wo sta­ło się cia­łem i zamiesz­ka­ło wśród nas. I oglą­da­li­śmy Jego chwa­łę” (J 1,1–14). Taki począ­tek Ewan­ge­lii otwie­ra drzwi do wta­jem­ni­cze­nia w dzie­ło Jezu­sa tak w wymia­rze stwo­rze­nia świa­ta, jak i jego zba­wie­nia. Sło­wo jako imię Jezu­sa –pozwa­la na spo­tka­nie z Bogiem w Jego sło­wie, któ­re zawsze jest dzia­ła­niem. Cokol­wiek Bóg mówi to w tym momen­cie się sta­je. Jan w ten spo­sób nawią­zu­je do Księ­gi Rodza­ju, któ­ra w opi­sie pierw­sze­go dnia stwo­rze­nia uży­wa sfor­mu­ło­wa­nia: „I Bóg rzekł: niech się sta­nie świa­tłość! (Rdz 1,3). To sfor­mu­ło­wa­nie – „I rzekł Bóg” jest powtó­rzo­ne w każ­dym dniu stwo­rze­nia. Jan wta­jem­ni­czo­ny w dzie­ło stwo­rze­nia w Ewan­ge­lii pisze: „Na począt­ku było Sło­wo, a Sło­wo było u Boga, i Bogiem było Sło­wo”. Jezus jako dru­ga Oso­ba Boska uczest­ni­czył w stwo­rze­niu świa­ta. A ponie­waż stwa­rza­nie świa­ta nie­ustan­nie trwa, On nas stwa­rza i jako dzie­ło Boga jeste­śmy w każ­dej sekun­dzie w rękach Ojca nie­bie­skie­go i Syna Boże­go. Wcie­le­nie Syna, czy­li Sło­wa Boże­go, mia­ło na celu Jego wej­ście w naszą histo­rię, by się nam obja­wić, i odsło­nić wiel­kość miło­ści Ojca i Syna. Czy­ta­jąc Ewan­ge­lie św. Jana trze­ba pamię­tać, że On nam obja­wia Ojca i pra­gnie nas wpro­wa­dzić w miłość jaka Go łączy z Ojcem. W opi­sie bogac­twa same­go wie­czer­ni­ka, jest mowa o Ojcu tak czę­sto, że Jezus w nim widział Ojca i chciał, aby i Apo­sto­ło­wie Go dostrze­gli. Każ­da wypo­wiedź Jezu­sa w Ewan­ge­lii pisa­nej przez Jana pod­pro­wa­dza do wta­jem­ni­cza­nia w życie Trój­cy Świę­tej. Kto nie zna języ­ka misty­ków, ten tekst tej Ewan­ge­lii czy­ta jedy­nie w wymia­rze histo­rycz­nym, a więc tyl­ko tak, jak widzi rze­czy­wi­stość nasze ziem­skie oko. Spo­tka­nie z Jezu­sem jako Sło­wem spra­wia, że odkry­wa­my war­tość nasze­go sło­wa, wów­czas chce­my, aby ono w stu pro­cen­tach było praw­dzi­we, czy­li mają­ce pokry­cie w rze­czy­wi­sto­ści. Jeśli Jezus jako Sło­wo miesz­ka w naszych ser­cach, to poma­ga w waże­niu każ­de­go sło­wa i nie pozwa­la wypo­wia­dać słów nie­po­trzeb­nych.