Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Błogosławiony Wincenty Kadłubek (1150–1223)

Uczyć cnoty i miłości Ojczyzny

Nie godzi się o wła­snym myśleć bez­pie­czeń­stwie, gdy dobro ogó­łu na nie­bez­pie­czeń­stwo jest nara­żo­ne; obro­na lub sca­le­nie szczę­ścia współ­o­by­wa­te­li naj­więk­szym jest ze wszyst­kich trium­fów: każ­de pań­stwo zgo­dą kwit­nie, a nie kłót­nia­mi; Pola­ków oce­nia się według dziel­no­ści ducha i wytrwa­ło­ści, a nie według bogactw” – pisał przed ośmiu wie­ka­mi w swej „Kro­ni­ce dzie­jów ojczy­stych” mistrz Win­cen­ty, zwa­ny Kadłub­kiem.

Ks. bp Win­cen­ty Kadłu­bek

Był on pierw­szym uczo­nym śre­dnio­wiecz­nej Pol­ski, odda­nym bez resz­ty Bogu i Kościo­ło­wi, bisku­pem kra­kow­skim i mni­chem cyster­skim. Grun­tow­ne i wszech­stron­ne wykształ­ce­nie zdo­był w szko­le kate­dral­nej kra­kow­skiej oraz na uni­wer­sy­te­tach w Pary­żu i Bolo­nii. Był jed­nym z nie­licz­nych ówcze­śnie Pola­ków, któ­ry poznał łaciń­ską kul­tu­rę zachod­nią i chciał ją prze­szcze­pić do Pol­ski. Za namo­wą księ­cia Kazi­mie­rza Spra­wie­dli­we­go, napi­sał „Kro­ni­kę dzie­jów ojczy­stych”. „Ma ona cha­rak­ter wybit­nie nauczy­ciel­ski. Autor jej sta­wia sobie jako cel uczyć cno­ty, zwłasz­cza miło­ści do Ojczy­zny, miło­ści wła­sne­go kra­ju, dzie­jów ojczy­stych, zachę­cał do czy­nów rycer­skich, do czy­nów wznio­słych… Cze­goś rów­nie gorą­ce­go i żar­li­we­go nie znaj­du­je­my w piśmien­nic­twie pol­skim, bodaj, że dopie­ro w kaza­niach sej­mo­wych Pio­tra Skar­gi. Jest to księ­ga cie­ka­wa, nie­zwy­kła, bo jest peł­na jakie­goś prze­dziw­ne­go opty­mi­zmu, jakie­goś głę­bo­kie­go sza­cun­ku dla dzie­jów Naro­du” – mówił o dzie­le Win­cen­te­go Kadłub­ka ks. kard. Ste­fan Wyszyń­ski. Miłość Ojczy­zny była dla mistrza Kadłub­ka naj­waż­niej­szą po miło­ści do Boga. „W obli­czu ojców stra­szy się dzie­ci przy­wią­za­ne do machin oblęż­ni­czych, wszel­kie­go rodza­ju męka­mi, lecz darem­nie. Trwa bowiem posta­no­wie­nie ojców, powzię­te z nie­za­chwia­ną mocą, że lepiej aże­by rodzi­ce stra­ci­li potom­stwo, niż żeby oby­wa­te­li pozba­wio­no Ojczy­zny i zaszczyt­niej jest dbać o wol­ność niż o dzie­ci” – pisał, przy­po­mi­na­jąc oblę­że­nie Gło­go­wa, w 1109 roku, gdy Niem­cy wyko­rzy­sta­li dzie­ci pol­skich ryce­rzy jako żywe tar­cze. Bul­lą z 28 mar­ca 1208 roku, papież Inno­cen­ty III zatwier­dził Win­cen­te­go na bisku­pa kra­kow­skie­go. Był to prze­ło­mo­wy moment w histo­rii ówcze­sne­go pol­skie­go Kościo­ła. Kadłu­bek był pierw­szym bisku­pem wybra­nym przez kapi­tu­łę, a nie mia­no­wa­nym przez wła­dzę świec­ką. Kon­se­kra­cji nowe­go paste­rza doko­nał ks. abp Hen­ryk Kie­tlicz, któ­ry to pra­wo wol­nej elek­cji wywal­czył. Win­cen­ty stał się też odda­nym współ­pra­cow­ni­kiem Kie­tli­cza w dzie­le pro­wa­dzo­nej przez nie­go refor­my Kościo­ła. Przez 10 lat Kadłu­bek wzo­ro­wo dusz­pa­ste­rzo­wał Die­ce­zji Kra­kow­skiej. Zapi­sał się jako nie­zwy­kle szczo­dry i tro­skli­wy fun­da­tor. W 1210 roku kon­se­kro­wał kościół św. Flo­ria­na w Kra­ko­wie i kościół Cyster­sów w Jędrze­jo­wie. Był pierw­szym bisku­pem w Pol­sce, któ­ry wpro­wa­dził zwy­czaj pale­nia wiecz­ne­go świa­tła przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem. Znie­chę­co­ny i zmę­czo­ny poli­tycz­ną wal­ką oraz intry­ga­mi ksią­żąt, posta­no­wił zło­żyć urząd i wstą­pić do Zako­nu Cyster­sów w Jędrze­jo­wie. Wybrał dro­gę wyrze­cze­nia się same­go sie­bie i uczy­nie­nia ofia­ry na wzór Chry­stu­sa. Przy­jął życie w suro­wej regu­le, urze­czo­ny przy­kła­dem św. Ber­nar­da z Cla­irvaux. Pie­szo i boso prze­szedł z Kra­ko­wa do bra­my klasz­to­ru w Jędrze­jo­wie; nie­daw­ny biskup został nowi­cju­szem. Pomyśl­nie prze­szedł cięż­ką pró­bę pra­cy i upo­ko­rzeń, a po roku zło­żył ślu­by zakon­ne. Prze­żył w klasz­to­rze pięć lat, do śmier­ci w 1223 roku. W 1764 roku papież Kle­mens XIII zatwier­dził kult bło­go­sła­wio­ne­go Win­cen­te­go Kadłub­ka.