Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

CZYTAĆ EWANGELIĘ TO ZNAJDOWAĆ JEZUSA!

Kate­che­za Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­na na pla­cu
św. Pio­tra w Waty­ka­nie przed modli­twą Anioł Pań­ski, 27 lip­ca br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Krót­kie podo­bień­stwa, jakie pro­po­nu­je dzi­siej­sza litur­gia, koń­czą roz­dział Ewan­ge­lii św. Mate­usza z przy­po­wie­ścia­mi o Kró­le­stwie Bożym (13,44–52). Są wśród nich dwa małe arcy­dzie­ła: przy­po­wie­ści o skar­bie ukry­tym na polu i o per­le wiel­kiej war­to­ści. Mówią nam one, że odkry­cie Kró­le­stwa Boże­go może nastą­pić nagle, jak u rol­ni­ka, któ­ry w cza­sie orki znaj­du­je nie­ocze­ki­wa­ny skarb; a tak­że po dłu­gim poszu­ki­wa­niu, jak w przy­pad­ku han­dla­rza pereł, któ­ry wresz­cie znaj­du­je naj­cen­niej­szą per­łę, o któ­rej od daw­na marzył. Ale w jed­nym i dru­gim przy­pad­ku ist­nie­je pod­sta­wo­wy fakt, iż skarb i per­ła mają war­tość więk­szą niż wszel­kie inne dobra – i dla­te­go rol­nik i kupiec, gdy je znaj­du­ją, wyrze­ka­ją się wszyst­kie­go inne­go, byle móc je zdo­być. Nie ma potrze­by uza­sad­nia­nia, roz­wa­żań, zasta­na­wia­nia się: natych­miast zda­ją sobie spra­wę z nie­zrów­na­nej war­to­ści tego, co zna­leź­li i są goto­wi stra­cić wszyst­ko, aby to mieć. Tak też jest z Kró­le­stwem Bożym: ten, kto znaj­du­je je, nie ma wąt­pli­wo­ści, czu­je, że to jest to, cze­go szu­kał i cze­go ocze­ki­wał, i że odpo­wia­da to jego naj­praw­dziw­szym dąże­niom. I rze­czy­wi­ście tak jest: ten, kto zna Jezu­sa, kto spo­ty­ka Go oso­bi­ście, pozo­sta­je zafa­scy­no­wa­ny, pocią­gnię­ty tak wiel­ką dobro­cią, tak wiel­ką praw­dą i tak wiel­kim pięk­nem, a wszyst­ko to w wiel­kiej poko­rze i pro­sto­cie. Szu­kać Jezu­sa, spo­tkać Jezu­sa: oto wiel­ki skarb! Ileż to osób – świę­tych męż­czyzn i kobiet – czy­ta­jąc z ser­cem otwar­tym Ewan­ge­lię, zosta­ły tak bar­dzo pod­bi­te przez Jezu­sa, że nawró­ci­ły się do Nie­go. Pomyśl­my o św. Fran­cisz­ku z Asy­żu: był on już chrze­ści­ja­ni­nem, ale chrze­ści­ja­ni­nem „z wody róż”. Gdy prze­czy­tał Ewan­ge­lię w decy­du­ją­cej chwi­li swej mło­do­ści, spo­tkał Jezu­sa i odkrył Kró­le­stwo Boże, a wów­czas wszyst­kie jego marze­nia o chwa­le docze­snej sta­ły się puste. Ewan­ge­lia spra­wia, że pozna­jesz praw­dzi­we­go Jezu­sa, Jezu­sa żywe­go, prze­ma­wia do twe­go ser­ca i zmie­nia ci życie. A wów­czas istot­nie zosta­wiasz wszyst­ko. Możesz sku­tecz­nie zmie­nić styl życia lub nadal robić to, co robi­łeś wcze­śniej, ale jesteś kimś innym, odro­dzi­łeś się: zna­la­złeś to, co nada­je sens, co nada­je smak, co daje świa­tło wszyst­kie­mu, tak­że zmę­cze­niu, cier­pie­niu, a nawet śmier­ci. Czy­tać Ewan­ge­lię. Mówi­li­śmy o tym, czy pamię­ta­cie? Każ­de­go dnia czy­tać jakiś frag­ment Ewan­ge­lii, a tak­że nosić małą Ewan­ge­lię z sobą, w kie­sze­ni, w tor­bie, wszę­dzie mieć ją pod ręką. A tam, czy­ta­jąc jakiś kawa­łek, znaj­dzie­my Jezu­sa. Wszyst­ko nabie­ra sen­su, gdy tam, w Ewan­ge­lii, znaj­du­jesz ów skarb, któ­ry Jezus nazy­wa „Kró­le­stwem Bożym”, czy­li Bogiem, któ­ry kró­lu­je w two­im życiu, Bogiem, któ­ry jest miło­ścią, poko­jem i rado­ścią w każ­dym czło­wie­ku i we wszyst­kich ludziach. Tego wła­śnie pra­gnie Bóg i to jest to, w imię cze­go Jezus dał same­go sie­bie aż po swo­ją śmierć na krzy­żu, aby wyzwo­lić nas z mocy ciem­no­ści i prze­nieść nas do kró­le­stwa życia, pięk­na, dobro­ci i rado­ści. Czy­tać Ewan­ge­lię to znaj­do­wać Jezu­sa i mieć tę radość chrze­ści­jań­ską, któ­ra jest darem Ducha Świę­te­go. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, radość ze zna­le­zie­nia skar­bu Kró­le­stwa Boże­go jest przej­rzy­sta, moż­na ją zauwa­żyć. Chrze­ści­ja­nin nie może trzy­mać w ukry­ciu swej wia­ry, gdyż obja­wia się ona w każ­dym sło­wie, w każ­dym geście, tak­że w tych naj­prost­szych i codzien­nych uka­zu­je się miłość, jaką Bóg nas obda­rzył przez Jezu­sa. Módl­my się, za wsta­wien­nic­twem Maryi Pan­ny, aby przy­szło do nas i do całe­go świa­ta Jego Kró­le­stwo miło­ści, spra­wie­dli­wo­ści i poko­ju.