Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Monte Cassino

Bóg dał zwycięstwo

18 maja 1944 r., po nie­zwy­kle cięż­kich wal­kach, oddzia­ły II Kor­pu­su Pol­skie­go, pod dowódz­twem gen. Wła­dy­sła­wa Ander­sa, zdo­by­ły klasz­tor na Mon­te Cas­si­no, stra­te­gicz­nym wzgó­rzu we Wło­szech, bro­nio­nym sys­te­mem umoc­nień i przez dobo­ro­we jed­nost­ki nie­miec­kie. Bitwa o Mon­te Cas­si­no sta­ła się sym­bo­lem walecz­no­ści i zwy­cię­stwa pol­skich żoł­nie­rzy w dru­giej woj­nie świa­to­wej.

Plu­to­no­wy Emil Czech gra Hej­nał Mariac­ki na ruinach klasz­to­ru Mon­te Cas­si­no po jego zaję­ciu

Wzgó­rze Mon­te Cas­si­no, z opac­twem bene­dyk­ty­nów na szczy­cie, leży nad doli­ną rze­ki Lirii i dro­gą z Neapo­lu do Rzy­mu. W cza­sie woj­ny było ono bar­dzo waż­nym punk­tem w sys­te­mie nie­miec­kich umoc­nień tzw. Linii Gusta­wa. Już od poło­wy stycz­nia 1944 roku woj­ska alianc­kie pró­bo­wa­ły bez­sku­tecz­nie zdo­być wznie­sie­nie, bro­nio­ne przez dobo­ro­wą nie­miec­ką 1 Dywi­zję Spa­do­chro­no­wą. Po jed­nost­kach ame­ry­kań­skich, nowo­ze­landz­kich i hin­du­skich zada­nie zaję­cia Mon­te Cas­si­no powie­rzo­no II Kor­pu­so­wi Pol­skie­mu, dowo­dzo­ne­mu przez gen. Wła­dy­sła­wa Ander­sa. W nocy z 11 na 12 maja 1944 roku Pola­cy roz­po­czę­li natar­cie w rejo­nie wzgó­rza. Do wal­ki weszły: 5 Kre­so­wa Dywi­zja Pie­cho­ty gen. Niko­de­ma Suli­ka oraz 3 Dywi­zja Strzel­ców Kar­pac­kich gen. Bro­ni­sła­wa Ducha, przy arty­le­ryj­skim i lot­ni­czym wspar­ciu pol­sko-bry­tyj­skim. Nie­ste­ty, wszyst­kie ata­ki pol­skich żoł­nie­rzy zosta­ły przez Niem­ców odpar­te, wobec cze­go gen. Anders wyco­fał oddzia­ły na pozy­cje wyj­ścio­we. Szturm roz­po­czę­to ponow­nie 17 maja. Po dwóch dniach wyjąt­ko­wo cięż­kich bojów Pola­kom uda­ło się zdo­być sąsied­nie wzgó­rza, a nie­miec­ka dywi­zja opu­ści­ła Mon­te Cas­si­no. 18 maja rano w ruinach klasz­to­ru bene­dyk­ty­nów patrol 12 Puł­ku Uła­nów Podol­skich zatknął pol­ską fla­gę. „Bóg dał zwy­cię­stwo. Cho­rą­giew pol­ska zosta­ła wywie­szo­na o godz. 10.30 dnia 18 maja br. na ruinach klasz­to­ru Mon­te Cas­si­no. Żoł­nierz prze­szedł pie­kło ognia, umoc­nień i nie­spo­ty­ka­nych trud­no­ści tere­no­wych, wal­cząc z naj­lep­szy­mi oddzia­ła­mi nie­miec­ki­mi. Zwy­cię­stwo zosta­ło osią­gnię­te dzię­ki boha­ter­stwu żoł­nie­rza. Dowód­cy nasi świe­ci­li
Fot. Wiki­me­dia Com­mons

przy­kła­dem. Pomi­mo strat i strasz­li­we­go zmę­cze­nia, po 22 dniach wal­ki pod Cas­si­nem oraz 7 dni natar­cia – duch i mora­le woj­ska na naj­wyż­szym pozio­mie. Niech żyje Pol­ska!” – pisał gen. Anders w depe­szy do Naczel­ne­go Wodza, gen. Kazi­mie­rza Sosn­kow­skie­go. „Linia Gusta­wa” zosta­ła prze­ła­ma­na, a dro­ga na Rzym sta­ła otwo­rem dla alian­tów. W następ­nych dniach II Kor­pus prze­rwał jesz­cze jed­ne umoc­nie­nia – „Linię Hitle­ra”. W bitwie pod Mon­te Cas­si­no Pola­cy ponie­śli cięż­kie stra­ty: ponad 900 pole­głych i pra­wie 3 tysią­ce ran­nych. Zwy­cię­stwo przy­nio­sło jed­nak pol­skim żoł­nie­rzom zasłu­żo­ną sła­wę, wpły­nę­ło tak­że bar­dzo budu­ją­co na nie­pod­le­gło­ścio­we nastro­je w kra­ju. Przez wie­le lat, w PRL, żoł­nie­rzy wal­czą­cych pod Mon­te Cas­si­no trak­to­wa­no jako kom­ba­tan­tów II kate­go­rii, a w okre­sie sta­li­now­skim służ­ba w II Kor­pu­sie sta­no­wi­ła nawet powód aresz­to­wań, czy repre­sji ze stro­ny bez­pie­ki. W kra­ju, dopie­ro w 1989 roku mogło się uka­zać w cało­ści, bez cięć cen­zu­ry, monu­men­tal­ne dzie­ło Mel­chio­ra Wań­ko­wi­cza „Bitwa o Mon­te Cas­si­no”. Rów­nież sprzy­mie­rze­ni alian­ci nie zawsze pamię­ta­li o pol­skim wysił­ku. Już nie­speł­na rok po bitwie, w mar­cu 1945 roku, na uro­czy­sto­ści zwią­za­ne z odbu­do­wą mia­stecz­ka Cas­si­no, w któ­rych uczest­ni­czył pre­mier Włoch, amba­sa­do­ro­wie Sta­nów Zjed­no­czo­nych, Wiel­kiej Bry­ta­nii, Fran­cji i Związ­ku Sowiec­kie­go, nie zapro­szo­no niko­go z Pola­ków. W mie­siąc po kon­fe­ren­cji w Jał­cie nie chcia­no draż­nić sowiec­kiej dele­ga­cji…