Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY PIERWSZY TYDZIEŃ ZWYKŁY 25–30 VIII 2014

PONIEDZIAŁEK

2 Tes 1,1–5.11b–12; Mt 23,1.13–22
Sło­wo Boże: Bia­da wam, ucze­ni w Piśmie i fary­ze­usze, obłud­ni­cy, bo zamy­ka­cie kró­le­stwo nie­bie­skie przed ludź­mi. Sami nie wcho­dzi­cie i nie pozwa­la­cie wejść tym, któ­rzy do nie­go idą. Gor­li­wość jest cen­ną posta­wą, bo mówi o głę­bo­kim zaan­ga­żo­wa­niu czło­wie­ka w spra­wę, któ­rej słu­ży. Jed­nak­że ist­nie­je taki rodzaj gor­li­wo­ści, któ­ry sta­je się nie­bez­piecz­ny. Owa znie­kształ­co­na gor­li­wość rodzi się wów­czas, gdy w ser­cu czło­wie­ka poja­wia się nie­pra­wość, któ­rą Jezus okre­śla sło­wem obłu­da. To rodzaj nie­spój­no­ści, gdy sami nie­zbyt potra­fi­my spro­stać wyso­kim wyma­ga­niom, ale od innych żąda­my tego skru­pu­lat­nie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca Two­ich wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, co obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.
WTOREK
Prz 8,22–35; Ga 4,4–7; J 2,1–11
UROCZYSTOŚĆ NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ
Sło­wo Boże: A kie­dy zabra­kło wina, Mat­ka Jezu­sa mówi do Nie­go: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpo­wie­dział: „Czyż to moja lub Two­ja spra­wa, Nie­wia­sto? Jesz­cze nie nade­szła godzi­na moja”. Mary­ja widząc trud­ną sytu­ację nowo­żeń­ców, chce temu zara­dzić. To szla­chet­ny odruch wraż­li­we­go ser­ca. Czy Jezus rozu­mie tę reak­cję? Czy ją podzie­la? Pierw­sza Jego odpo­wiedź wska­zu­je na Boga: Pan jest pierw­szym, któ­ry inte­re­su­je się losem czło­wie­ka. Jezus doko­nu­je prze­mia­ny wody w wino, bo nie może być obo­jęt­ny. W prze­dziw­ny spo­sób połą­czył wraż­li­wość Mat­ki z miło­sier­dziem Ojca.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, Ty dałeś naro­do­wi pol­skie­mu w Naj­święt­szej Maryi Pan­nie prze­dziw­ną pomoc i obro­nę, a Jej świę­ty obraz jasno­gór­ski wsła­wi­łeś nie­zwy­kłą czcią wier­nych, spraw łaska­wie, aby­śmy na zie­mi z zapa­łem wal­czy­li w obro­nie wia­ry, a w nie­bie wysła­wia­li Two­je zwy­cię­stwo.
ŚRODA
2 Tes 3,6–10.16–18; Mt 23,27–32
Sło­wo Boże: Bia­da wam, ucze­ni w Piśmie i fary­ze­usze, obłud­ni­cy! Bo budu­je­cie gro­by pro­ro­kom i zdo­bi­cie gro­bow­ce spra­wie­dli­wych, i mówi­cie: „Gdy­by­śmy żyli za cza­sów naszych przod­ków, nie byli­by­śmy ich wspól­ni­ka­mi w zabój­stwie pro­ro­ków”. Jed­ną z form uspra­wie­dli­wie­nia wła­snych błę­dów jest wyty­ka­nie błę­dów przod­kom, ludziom wcze­śniej­szych poko­leń. Łatwo się mądrzyć po latach i suro­wo oce­niać tych, któ­rzy byli przed nami. I łatwo budo­wać złu­dze­nie, że w tam­tych warun­kach postą­pi­li­by­śmy znacz­nie lepiej. Tym­cza­sem przed nami jed­no zada­nie: zacho­wać pra­wość w tych spra­wach, któ­re od nas zale­żą. I na tym trze­ba się sku­pić, by nie powie­lić błę­du ojców. Modli­twa dnia: Boże, pocie­szy­cie­lu zasmu­co­nych, Ty miło­sier­nie przy­ją­łeś mat­czy­ne łzy świę­tej Moni­ki i udzie­li­łeś łaski nawró­ce­nia jej syno­wi Augu­sty­no­wi, daj nam za wsta­wien­nic­twem ich oboj­ga opła­ki­wać nasze grze­chy i zna­leźć Two­je prze­ba­cze­nie.
CZWARTEK
1Kor 1,1–9; Mt 24,42–51
Sło­wo Boże: A to rozu­miej­cie: Gdy­by gospo­darz wie­dział, o któ­rej porze nocy zło­dziej ma przyjść, na pew­no by czu­wał i nie pozwo­lił­by wła­mać się do swe­go domu. Dla­te­go i wy bądź­cie goto­wi, bo w chwi­li, któ­rej się nie domy­śla­cie, Syn Czło­wie­czy przyj­dzie. Zwy­kle nie ma pro­ble­mu z przy­go­to­wa­niem się do wizy­ty, któ­ra jest zapla­no­wa­na. Gorzej, gdy ktoś poja­wia się nie­ocze­ki­wa­nie. Obec­nie coraz czę­ściej dokład­nie pla­nu­je­my swój czas, cho­dzi­my z kalen­da­rzem w ręce, nie lubi­my rze­czy nie­za­po­wie­dzia­nych. Nie­ste­ty, nie jest moż­li­we, aby wszyst­ko prze­wi­dzieć. Dla­te­go też roz­wią­za­niem jest dąże­nie do mak­sy­mal­nej przej­rzy­sto­ści, pra­wo­ści życia, przez co jeste­śmy przy­go­to­wa­ni na to, co nie­ocze­ki­wa­ne.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, odnów w swo­im Koście­le ducha, któ­rym obda­rzy­łeś świę­te­go Augu­sty­na, bisku­pa, aby­śmy napeł­nie­ni tym samym duchem pra­gnę­li i szu­ka­li Cie­bie same­go, bo Ty jesteś źró­dłem mądro­ści i daw­cą miło­ści wiecz­nej.
PIĄTEK
Jr 1,17–19; Mk 6,17–29
WSPOMNIENIE MĘCZEŃSTWA ŚW. JANA CHRZCICIELA
Sło­wo Boże: Herod kazał pochwy­cić Jana i zwią­za­ne­go trzy­mał w wię­zie­niu z powo­du Hero­dia­dy, żony bra­ta swe­go Fili­pa, któ­rą wziął za żonę. Jan bowiem mówił Hero­do­wi: „Nie wol­no ci mieć żony twe­go bra­ta”. Pro­rok Jan otwar­cie upo­mniał wład­cę. W kon­se­kwen­cji zna­lazł się w wię­zie­niu. I tu rysu­je się widocz­ny para­doks. Oto ten, któ­ry miał w ręku ogrom­ną wła­dzę nad ludź­mi, nie miał wła­dzy nad sobą samym, nie liczył się bowiem z pra­wem Boga. Ten, któ­ry pozo­sta­wał zwią­za­ny w lochu, był czło­wie­kiem praw­dzi­wie wol­nym, bo pozo­sta­wał na służ­bie Pana. Wol­ność praw­dzi­wa, wol­ność pozor­na – gdzie jestem?
Modli­twa dnia: Boże, Ty chcia­łeś, aby świę­ty Jan Chrzci­ciel był Poprzed­ni­kiem Two­je­go Syna w naro­dze­niu i śmier­ci, oddał życie za praw­dę i spra­wie­dli­wość, spraw, aby­śmy nie­ustra­sze­nie wal­czy­li w obro­nie wia­ry, któ­rą wyzna­je­my.
SOBOTA
1 Kor 1,26–31; Mt 25,14–30
Sło­wo Boże: Pewien czło­wiek, mając udać się w podróż, przy­wo­łał swo­je słu­gi i prze­ka­zał im swój mają­tek. Jed­ne­mu dał pięć talen­tów, dru­gie­mu dwa, trze­cie­mu jeden, każ­de­mu według jego zdol­no­ści, i odje­chał. Zabie­ga­ni oko­ło spraw codzien­nych, bar­dzo szyb­ko ule­ga­my wra­że­niu, że gospo­da­ro­wa­nie tym, co jest w zasię­gu naszych decy­zji, jest spra­wą oso­bi­stą każ­de­go z nas. Tym­cza­sem przy­po­wieść o talen­tach nie pozo­sta­wia złu­dzeń: dys­po­nu­jąc jaką­kol­wiek ilo­ścią rze­czy mate­rial­nych czy też zdol­no­ścia­mi, nie jeste­śmy ich auto­no­micz­ny­mi wła­ści­cie­la­mi, a jedy­nie dzier­żaw­ca­mi. I dla­te­go przed nami jest jed­no zada­nie: gospo­da­ro­wać dobrze, bez poku­sy zawłasz­cze­nia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca Two­ich wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, cze­go obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.