Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (4)

Mądry handel

Ks. Edward Sta­niek

Kró­le­stwo nie­bie­skie podob­ne jest do skar­bu ukry­te­go w roli. Zna­lazł go pewien czło­wiek i ukrył ponow­nie. Z rado­ści poszedł, sprze­dał wszyst­ko, co miał, i kupił tę rolę (Mt 13,44). Jezus odsła­nia sekret szczę­ścia tego, kto dostrze­że skarb ukry­ty w zie­mi. Nikt o nim nie wie. On wie i posta­na­wia nabyć tę zie­mię na wła­sność. Kupu­je zie­mię, a sprze­da­ją­cy nie wie, że w niej jest skarb tysią­ce razy cen­niej­szy niż ten kawa­łek grun­tu. Nie­wie­rzą­cy widzą tyl­ko kawa­łek zie­mi, i wyce­nia­ją ją według przy­ję­tych cen­ni­ków. Kupu­ją­cy wie, że jeśli kupi z tym skar­bem, to zysku­je nie­zwy­kle wie­le. Mądry czło­wiek sprze­da­je wszyst­ko, co posia­da, a kupu­jąc jest bogat­szy o skarb, jaki w zie­mi dostrzegł i ukrył. Z punk­tu widze­nia pra­wa, skarb nale­żał do wła­ści­cie­la zie­mi. Mądrość dobre­go han­dlu pole­ga na zara­bia­niu na nim. Jezus mówi o takim czło­wie­ku i jego języ­kiem odsła­nia sekret ewan­ge­licz­nie rozu­mia­ne­go ubó­stwa. Pole­ga ono na umie­jęt­no­ści sprze­da­nia wszyst­kie­go, co się posia­da, czy­li na zamie­nie­niu dotych­cza­so­wych rze­czy na cen­niej­sze. Skar­bem bowiem jest spo­tka­nie z Jezu­sem, któ­re jest moż­li­we jedy­nie wów­czas, gdy czło­wiek jest wol­ny od dóbr docze­snych. Jeśli one są dla nie­go waż­niej­sze, o spo­tka­niu z Jezu­sem nie moż­na mówić. Ten sam sekret Ewan­ge­lii odsła­nia Jezus w innej przy­po­wie­ści. W niej kła­dzie nacisk na zna­jo­mość skar­bu Ewan­ge­lii. W poprzed­niej zna­le­zie­nie skar­bu jest przy­pad­kiem, a więc wiel­kim szczę­ściem. Ten, kto go zna­lazł nie szu­kał go, ale dostrzegł. Tak dzia­ła łaska Boża, któ­ra nie­kie­dy w jed­nym momen­cie odsła­nia skarb Ewan­ge­lii i to w codzien­nej rze­czy­wi­sto­ści, bo ją okre­śla ter­min „zie­mia”. W kolej­nej przy­po­wie­ści Jezus odsła­nia tajem­ni­ce poszu­ki­wa­nia dro­go­cen­nej per­ły. Trze­ba się na per­łach znać. Ten, kto się nie zna, może ją mieć w swo­ich rękach, ale nie ceni, i dla­te­go odda za byle co. Poszu­ki­wa­nie spo­tka­nia z war­to­ścio­wy­mi ludź­mi jest dro­gą do spo­tka­nia z Jezu­sem. To poszu­ki­wa­nie moż­na dosko­na­lić: Dalej, podob­ne jest kró­le­stwo nie­bie­skie do kup­ca, poszu­ku­ją­ce­go pięk­nych pereł. Gdy zna­lazł jed­ną dro­go­cen­ną per­łę, poszedł, sprze­dał wszyst­ko, co miał, i kupił ją (Mt 13,45–46). Jezus i tu posłu­gu­je się języ­kiem han­dlu i zazna­cza, że ubó­stwo rozu­mia­ne ewan­ge­licz­nie pole­ga na umie­jęt­no­ści sprze­da­nia wszyst­kich war­to­ści docze­snych, jakie posia­da­my, i naby­cia za nie dro­go­cen­nej per­ły. Zatem ubo­gi duchem nic nie tra­ci, tyl­ko zysku­je! Prze­ży­wa­ją to ludzie auten­tycz­nie powo­ła­ni. Oni zamie­nia­ją to, co dotych­czas posia­da­li, łącz­nie z miesz­ka­niem, rodzi­ną, dzie­dzi­czo­ną czę­ścią mająt­ku, na oso­bi­ste spo­tka­nie z Jezu­sem. On jest dla nich per­łą, tak cen­ną, że są goto­wi oddać życie docze­sne, byle tej per­ły nie stracić.Jezus jest naj­cen­niej­szym skar­bem i naj­cen­niej­szą per­łą. Szczę­śli­wi, któ­rzy Go spo­tka­li i któ­rzy zde­cy­do­wa­li się na ten mądry han­del, któ­ry jest sekre­tem ewan­ge­licz­nie rozu­mia­ne­go ubó­stwa. Ci z powo­ła­nych, któ­rzy wra­ca­ją do war­to­ści, jakie zosta­wi­li, dowo­dzą, że nie zna­ją szczę­ścia ani z posia­da­ne­go skar­bu, ani nie zna­ją war­to­ści per­ły, jaką w godzi­nie skła­da­nych ślu­bów naby­li. Łatwo więc zamie­nia­ją to, co posia­da­ją, na war­to­ści docze­sne. Tyl­ko ocza­mi wia­ry moż­na dostrzec skarb i dro­go­cen­ną per­łę. Kto tymi ocza­mi się nie posłu­gu­je, nie ma dostę­pu do tych war­to­ści. Doty­ka­my tajem­ni­cy rezy­gna­cji z reali­za­cji powo­ła­nia kapłań­skie­go i zakon­ne­go.