Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (37)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Bo gdzie są dwaj albo trzej zebra­ni w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20) – te sło­wa Pana Jezu­sa odno­si­my do każ­dej wspól­no­ty żyją­cej, czy gro­ma­dzą­cej się „w imię Jego”. Gdy ucznio­wie Chry­stu­sa uczest­ni­czą w Eucha­ry­stii, gdy modlą się w domu, w dro­dze, w cza­sie piel­grzym­ki – Pan jest pośród nich. „W imię Jego” żyją, pra­cu­ją, modlą się oso­by kon­se­kro­wa­ne, kapła­ni, ale tak­że mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Mał­żeń­stwo zbu­do­wa­ne i reali­zu­ją­ce swe powo­ła­nie na fun­da­men­cie Sakra­men­tu Mał­żeń­stwa, Rodzi­na – Domo­wy Kościół – wciąż doświad­cza­ją obec­no­ści Chry­stu­sa, któ­ry – jak obie­cał – jest z nimi, w nich, „pośród nich”. Szcze­gól­nie obiet­ni­ca Pana Jezu­sa się speł­nia, gdy rodzi­na wspól­nie prze­ży­wa Mszę świę­tą, gdy w domu się modli, gdy czy­ta, roz­wa­ża w mil­cze­niu sło­wo Boże lub dzie­li się w roz­mo­wie z bliź­ni­mi, jak rozu­mie i prze­ży­wa świa­tło sło­wa, któ­re Bóg do nas kie­ru­je. „Gdy twój brat zgrze­szy prze­ciw tobie, idź i upo­mnij go w czte­ry oczy” (Mt 18,15). Upo­mnie­nie jest wyra­zem miło­ści dru­gie­go czło­wie­ka, szcze­gól­nie w rodzi­nie. Upo­mnie­nie win­no się doko­ny­wać zawsze „w imię Jego”, to zna­czy z miło­ści do Pana Jezu­sa, do bliź­nie­go, do całej rodzi­ny. Upo­mnie­nie „w imię Jego” poprze­dzo­ne jest modli­twą w inten­cji upo­mi­na­ne­go, jest pokor­ne i wyma­ga odwa­gi. Potrzeb­na jest roz­trop­ność – czas, miej­sce, spo­sób muszą się liczyć z kon­kret­ny­mi oko­licz­no­ścia­mi. Nie może­my się tłu­ma­czyć, że moje sło­wo nie przy­nie­sie skut­ku, popsu­je się atmos­fe­ra w rodzi­nie, zosta­nę wyizo­lo­wa­ny z rodzi­ny. Jeśli nie pomo­że upo­mnie­nie „w czte­ry oczy”, Pan Jezus mówi, by wziąć świad­ków, a „jeśli i tych nie usłu­cha, donieś Kościo­ło­wi” (Mt 18,17). „Posłu­ga ewan­ge­li­za­cyj­na i kate­che­tycz­na rodzi­ców powin­na towa­rzy­szyć dzie­ciom tak­że w okre­sie ich doj­rze­wa­nia i mło­do­ści, kie­dy – jak to czę­sto się zda­rza – kon­te­stu­ją lub wręcz odrzu­ca­ją wia­rę chrze­ści­jań­ską” (św. Jana Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio, p. 53).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Dla­cze­go wie­lu rodzi­ców nie stać na upo­mnie­nie syna czy cór­ki, któ­rzy żyją bez ślu­bu kościel­ne­go? Czy sam potra­fię przy­jąć upo­mnie­nie?