Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY SZÓSTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 29 IX – 4 X 2014

PONIEDZIAŁEK

Dn 7,9–10.13–14; J 1,47–51
ŚWIĘTO ŚW. ARCHANIOŁÓW:
MICHAŁA, GABRIELA I RAFAŁA
Sło­wo Boże: „Skąd mnie znasz?”. Odrzekł mu Jezus: „Widzia­łem cię, zanim zawo­łał cię Filip…”. Potem Jezus powie­dział do Nata­na­ela: „Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: ujrzy­cie nie­bio­sa otwar­te i anio­łów Bożych wstę­pu­ją­cych i zstę­pu­ją­cych na Syna Czło­wie­cze­go”. Jezus zauwa­żył czy­ste ser­ce Nata­na­ela, pozba­wio­ne pod­stę­pu, wol­ne od jakiej­kol­wiek mani­pu­la­cji, od nacią­ga­nia poglą­dów wła­snych czy nagi­na­nia opi­nii innych, by zyskać coś dla sie­bie. Czło­wiek pozba­wio­ny pod­stę­pu z wiel­ką pro­sto­tą odczy­tu­je zda­rze­nia i dla­te­go widzi bar­dzo dużo, wię­cej niż inni – widzi anio­łów Bożych. Po pro­stu spo­strze­ga obec­ność Boga, któ­ry wciąż dzia­ła w jego życiu.
Modli­twa dnia: Boże, Ty z podzi­wu god­ną mądro­ścią wyzna­czasz obo­wiąz­ki Anio­łom i ludziom, spraw łaska­wie, aby na zie­mi strze­gli nasze­go życia Anio­ło­wie, któ­rzy w nie­bie zawsze peł­nią służ­bę przed Tobą.
WTOREK
Hi 3,1–3.11–17.20–23; Łk 9,51,56
Sło­wo Boże: Przy­szli do pew­ne­go mia­stecz­ka sama­ry­tań­skie­go, by Mu przy­go­to­wać pobyt. Nie przy­ję­to Go jed­nak, ponie­waż zmie­rzał do Jero­zo­li­my. Wte­dy to ucznio­wie Jakub i Jan rze­kli: „Panie, czy chcesz, a powie­my, żeby ogień spadł z nie­ba i znisz­czył ich?”. Lecz On odwró­ciw­szy się zabro­nił im. Nie oszczę­dzał fary­ze­uszów, gdy mówił: gro­by pobie­la­ne, ple­mię żmi­jo­we… Tym razem, choć odrzu­co­ny, nie wypo­wia­da jed­ne­go sło­wa kry­ty­ki; wręcz prze­ciw­nie, zaka­zu­je uczniom znisz­czyć mia­sto. Jezus z pew­no­ścią wie­dział, ale my naj­czę­ściej nie zna­my powo­dów ludz­kich upo­rów, nało­gów, nie­zro­zu­mie­nia waż­nych spraw i dla­te­go musi­my zacho­wać powścią­gli­wość w oce­nia­niu swych bra­ci.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dałeś świę­te­mu Hie­ro­ni­mo­wi żywe i głę­bo­kie umi­ło­wa­nie Pisma Świę­te­go, spraw, aby Twój lud obfi­cie kar­mił się Two­im sło­wem i znaj­do­wał w nim źró­dło życia.
ŚRODA
Hi 9,1–12.14–16; Łk 9,57–62
Sło­wo Boże: Do inne­go rzekł: „Pójdź za Mną”. Ten zaś odpo­wie­dział: „Panie, pozwól mi naj­pierw pójść i pogrze­bać moje­go ojca”. Odparł mu: „Zostaw umar­łym grze­ba­nie ich umar­łych, a ty idź i głoś kró­le­stwo Boże”. To nic nowe­go, że Jezus sta­wia wyma­ga­nia, że zaska­ku­je zde­cy­do­wa­niem i rady­ka­li­zmem, a może nawet znie­chę­ca. Każ­dy postę­pu­ją­cy za Jezu­sem musi wcze­śniej czy póź­niej poznać smak owe­go zde­cy­do­wa­nia i rady­ka­li­zmu. Doświad­czy tak­że znie­chę­ce­nia. A wszyst­ko po to, by jesz­cze pięk­niej­szą oka­za­ła się wola kro­cze­nia za Mistrzem. Nie lękaj­my się dro­gi oczysz­cze­nia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty otwie­rasz bra­my swo­je­go Kró­le­stwa pokor­nym i małym, spraw, aby­śmy z ufno­ścią wstę­po­wa­li w śla­dy świę­tej Tere­sy od Dzie­ciąt­ka Jezus i za jej wsta­wien­nic­twem osią­gnę­li Two­ją wiecz­ną chwa­łę.
CZWARTEK
Wj 23,20–23; Mt 18,1–5.10
WSPOMNIENIE ŚW. ANIOŁÓW STRÓŻÓW
Sło­wo Boże: I kto by przy­jął jed­no takie dziec­ko w imię moje, Mnie przyj­mu­je. Strzeż­cie się, żeby­ście nie gar­dzi­li żad­nym z tych małych; albo­wiem powia­dam wam: Anio­ło­wie ich w nie­bie wpa­tru­ją się zawsze w obli­cze Ojca moje­go, któ­ry jest w nie­bie. Jezus przy­po­mi­na, że każ­dy ma przed Bogiem orę­dow­ni­ka – Anio­ła. Wypo­wia­da te sło­wa jak­by na mar­gi­ne­sie waż­ne­go poucze­nia: nie wol­no gar­dzić czło­wie­kiem, tak­że dziec­kiem (choć dla nas to oczy­wi­ste, takim nie było to wów­czas), bo każ­de­go od począt­ku życia ceni Stwór­ca, odda­jąc go w opie­kę Anio­ła Stró­ża. Sko­ro Bóg tak opie­ku­je się każ­dym, nie może­my postę­po­wać ina­czej.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w nie­wy­sło­wio­nej opatrz­no­ści posy­łasz nam, jak stró­żów, Two­ich świę­tych Anio­łów, spraw, aby­śmy zawsze znaj­do­wa­li u nich obro­nę i cie­szy­li się ich towa­rzy­stwem w wiecz­no­ści.
PIĄTEK
Hi 38,1.12–21;40,3–5; Łk 10,13–16
Sło­wo Boże: Jezus powie­dział: „Bia­da tobie, Koro­za­in! Bia­da tobie, Bet­sa­ido! Bo gdy­by w Tyrze i Sydo­nie dzia­ły się cuda, któ­re u was się doko­na­ły, już daw­no by się nawró­ci­ły, sie­dząc we wło­sien­ni­cy i w popie­le. Toteż Tyro­wi i Sydo­no­wi lżej będzie na sądzie niże­li wam… Róż­ne są reak­cje miast wobec Pro­ro­ka i jego sło­wa. Nikt z nas nie wie, dla­cze­go to samo sło­wo i to samo świa­dec­two w jed­nym wywo­łu­je pra­gnie­nie Boga i nawró­ce­nie, w innym obo­jęt­ność, a w jesz­cze innym agre­sję. A bywa jesz­cze i tak, że w tym samym czło­wie­ku jed­no sło­wo Boga jest przyj­mo­wa­ne z entu­zja­zmem, inne z obo­jęt­no­ścią, a jesz­cze inne odrzu­ca­ne. Czy to nie gro­zi tak­że nam?
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez prze­ba­cze­nie i litość naj­peł­niej oka­zu­jesz swo­ją wszech­moc, udzie­laj nam nie­ustan­nie swo­jej łaski, aby­śmy dążąc do obie­ca­ne­go nam nie­ba sta­li się uczest­ni­ka­mi szczę­ścia wiecz­ne­go.
SOBOTA
Hi 42,1–3.5–6.12–17; Łk 10,17–24
Sło­wo Boże: „Widzia­łem sza­ta­na, spa­da­ją­ce­go z nie­ba jak bły­ska­wi­ca. Oto dałem wam wła­dzę stą­pa­nia po wężach i skor­pio­nach, i po całej potę­dze prze­ciw­ni­ka, a nic wam nie zaszko­dzi. Jed­nak nie z tego się ciesz­cie, że duchy się wam pod­da­ją, lecz ciesz­cie się, że wasze imio­na zapi­sa­ne są w nie­bie”. Mogli poko­nać złe duchy, uzdra­wiać cho­rych, zwal­czyć sku­tecz­nie prze­ciw­no­ści. Upo­je­ni suk­ce­sem mogli zapo­mnieć, że poszli słu­żyć Jezu­so­wi, że Jego mocą powsta­ło dobro, któ­re wyszło z ich rąk. Że źró­dłem ich sku­tecz­no­ści było zjed­no­cze­nie z Mistrzem. Na tym zale­ży Jezu­so­wi, by ten, kto jest z Nim zjed­no­czo­ny, innych tego przede wszyst­kim uczył: jak być każ­de­go dnia z Jezu­sem.
Modli­twa dnia: Boże, Ty spra­wi­łeś, że świę­ty Fran­ci­szek z Asy­żu żyjąc w ubó­stwie i poko­rze upodob­nił się do Chry­stu­sa, daj, aby­śmy idąc tą dro­gą naśla­do­wa­li Two­je­go Syna i zjed­no­czy­li się z Tobą peł­ni wese­la i miło­ści.