Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (9)

Pieniądze w rękach powołanego

Ks. Edward Sta­niek

Boga­ty czło­wiek pod­szedł do Jezu­sa z pyta­niem: co ma czy­nić, aby osią­gnąć życie wiecz­ne? Otrzy­mał od Nie­go odpo­wiedź (…) Jeśli chcesz osią­gnąć życie wiecz­ne, zacho­wuj przy­ka­za­nia. Ten zapy­tał: „któ­re?” Jezus odpo­wie­dział: „Oto te: Nie zabi­jaj, nie cudzo­łóż, nie krad­nij, nie zezna­waj fał­szy­wie, czcij ojca i mat­kę oraz miłuj swe­go bliź­nie­go jak sie­bie same­go”. Mło­dzie­niec Mu pod­po­wie­dział: „Prze­strze­ga­łem tego wszyst­kie­go, cze­go mi jesz­cze bra­ku­je?”. Jezus mu powie­dział: „jeśli chcesz być dosko­na­ły, idź, sprze­daj, co posia­dasz i roz­daj ubo­gim, a będziesz miał skarb w nie­bie. Potem przyjdź i chodź za Mną!”. Gdy mło­dzie­niec usły­szał te sło­wa, odszedł zasmu­co­ny, miał bowiem wie­le posia­dło­ści. Jezus zaś powie­dział do swo­ich uczniów: „Zapraw­dę, powia­dam wam: Boga­te­mu trud­no będzie wejść do kró­le­stwa nie­bie­skie­go” (Mt 19,16–23). W naszej reflek­sji nad pie­nią­dzem w Ewan­ge­lii to wyda­rze­nie ma duże zna­cze­nie. Jezus bowiem wyraź­nie wzy­wa boga­te­go, aby sprze­dał to, co posia­da i pie­nią­dze roz­dał ubo­gim, a wów­czas będzie miał skarb w nie­bie. Jest to waż­ny tekst z dwu punk­tów widze­nia. Pierw­szym jest pod­kre­śle­nie fak­tu, że do otrzy­ma­nia życia wiecz­ne­go nie jest potrzeb­ne ubó­stwo. Jest potrzeb­ne zacho­wa­nie przy­ka­zań Deka­lo­gu oraz miłość bliź­nie­go. To jest waru­nek pod­sta­wo­wy i wca­le nie trze­ba zabie­gać o sprze­da­wa­nie tego, co posia­da­my. Nawet naj­więk­szy bogacz, jeśli zacho­wu­je Deka­log i miłu­je bliź­nie­go, jak sie­bie same­go, ma wiecz­ne życie pew­ne! Kto chce być zba­wio­ny, winien sza­no­wać rodzi­ców, nie zabi­jać, nie cudzo­ło­żyć, nie kraść, nie kła­mać, nie pożą­dać. Takie jest zda­nie Jezu­sa. Nato­miast dru­gim waż­nym wymia­rem tej wypo­wie­dzi Jezu­sa jest pod­nie­sie­nie przez Nie­go poprzecz­ki, dla wszyst­kich, któ­rych inte­re­su­je dosko­na­łość; mówiąc ści­śle, któ­rzy zosta­ją przez Nie­go powo­ła­ni do współ­pra­cy w dzie­le zba­wie­nia. To wła­śnie inte­re­so­wa­ło pyta­ją­ce­go. Dla­te­go Jezus mu mówi: Jeśli chcesz być dosko­na­ły, idź sprze­daj wszyst­ko, co posia­dasz, roz­daj ubo­gim, a będziesz miał skarb w nie­bie. Potem przyjdź i pójdź za Mną. Sko­ro Jezus mówi pójdź za Mną, to wzy­wa go do gro­na uczniów, goto­wych gło­sić Ewan­ge­lię. Jezus chce, aby powo­ła­ny udo­wod­nił, że na dobrach docze­snych mu nie zale­ży, bo jest od nich wol­ny. Od powo­ła­ne­go Jezus doma­ga się wybo­ru mię­dzy Nim a tym, co posia­da. Boga­te­go pytał: kim Ja jestem dla cie­bie? To był test jego wia­ry. Dla boga­te­go pie­nią­dze były waż­niej­sze niż Jezus – i odszedł smut­ny. Wska­za­nia Jezu­sa są czy­tel­ne, bo pro­po­nu­je boga­te­mu zmia­nę kon­ta. On miał tyl­ko kon­to w docze­snych ban­kach tego świa­ta. Jezus mu suge­ru­je, aby prze­lał kon­to do ban­ku nie­ba. Jego nie było na to stać. To jest zdu­mie­wa­ją­ce, bo był czło­wie­kiem spra­wie­dli­wym i dobrej woli. Nie spo­dzie­wał się jed­nak, że jeśli się opo­wie po stro­nie Jezu­sa, musi zmie­nić kon­to i bank. Ta zmia­na kon­ta nie doty­czy chrze­ści­jan, bo do życia wiecz­ne­go wystar­czy im zacho­wa­nie Deka­lo­gu i życie miło­ścią bliź­nie­go, ale doty­czy powo­ła­ne­go – kapła­na, bra­ta zakon­ne­go, sio­stry zakon­nej, oso­by kon­se­kro­wa­nej – wszyst­kich, któ­rzy chcą odpo­wie­dzieć na wezwa­nie Jezu­sa: Pójdź za Mną.
Kto chce iść za Jezu­sem musi doko­nać wybo­ru mię­dzy Nim a posia­da­ny­mi dobra­mi. To jest waż­ny tekst doty­czą­cy ewan­ge­licz­ne­go podej­ścia do pie­nię­dzy.