Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Iz 5,1–7; Flp 4,6–9; Mt 21,33–43

PRZYPOWIEŚĆ O DZIERŻAWCACH WINNICY

Fot. www.pixabay.com

Jezus powie­dział do arcy­ka­pła­nów i star­szych ludu: Posłu­chaj­cie innej przy­po­wie­ści. Był pewien gospo­darz, któ­ry zało­żył win­ni­cę. Oto­czył ją murem, wyko­pał w niej pra­sę, zbu­do­wał wie­żę, w koń­cu oddał ją w dzier­ża­wę rol­ni­kom i wyje­chał. Gdy nad­szedł czas zbio­rów, posłał swo­je słu­gi do rol­ni­ków, by ode­bra­li plon jemu należ­ny. Ale rol­ni­cy chwy­ci­li jego słu­gi i jed­ne­go obi­li, dru­gie­go zabi­li, trze­cie­go kamie­nia­mi obrzu­ci­li. Wte­dy posłał inne słu­gi, wię­cej niż za pierw­szym razem, lecz i z nimi tak samo postą­pi­li. W koń­cu posłał do nich swe­go syna, tak sobie myśląc: „Usza­nu­ją moje­go syna”. Lecz rol­ni­cy, zoba­czyw­szy syna, mówi­li do sie­bie: „To jest dzie­dzic; chodź­cie, zabij­my go, a posią­dzie­my jego dzie­dzic­two”. Chwy­ciw­szy go, wyrzu­ci­li z win­ni­cy i zabi­li. Kie­dy więc wła­ści­ciel win­ni­cy przyj­dzie, co uczy­ni z owy­mi rol­ni­ka­mi? Rze­kli Mu: Nędz­ni­ków mar­nie wytra­ci, a win­ni­cę odda w dzier­ża­wę innym rol­ni­kom, takim, któ­rzy mu będą odda­wa­li plon we wła­ści­wej porze. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czy­ta­li­ście w Piśmie: „Wła­śnie ten kamień, któ­ry odrzu­ci­li budu­ją­cy, stał się gło­wi­cą węgła. Pan to spra­wił i jest cudem w naszych oczach”. Dla­te­go powia­dam wam: Kró­le­stwo Boże będzie wam zabra­ne, a dane naro­do­wi, któ­ry wyda jego owo­ce.
ROZWAŻANIE
Przy­po­wieść o zbun­to­wa­nych dzier­żaw­cach bez­po­śred­nio odno­si się do naro­du żydow­skie­go. Wybra­ni przez Boga, w zamy­śle Stwór­cy, win­ni byli pod­jąć trud dla spra­wy Bożej, by speł­nić ocze­ki­wa­nia nie­bie­skie­go Gospo­da­rza. Tym­cza­sem sami poczu­li się gospo­da­rza­mi nie w swej win­ni­cy, zawłasz­cza­jąc ją dla sie­bie. Mówiąc naj­pro­ściej, chcie­li czer­pać z Boże­go bło­go­sła­wień­stwa, nie słu­żąc Bogu. Na to Pan się nie godzi, bo jest to nie tyl­ko sprze­ciw wobec Pana, ale pro­sta dro­ga do samo­znisz­cze­nia. Dla­te­go Pan udzie­la bło­go­sła­wień­stwa innym, któ­rzy pój­dą Jego (bło­go­sła­wień­stwa) dro­gą. To ostrze­że­nie doty­czy tak­że nas, gdyż wciąż jeste­śmy w swej nie­sta­ło­ści podob­ni do tam­tych słu­cha­czy Jezu­sa sprzed dwóch tysię­cy lat.