Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

NASZĄ SIŁĄ JEST MIŁOŚĆ CHRYSTUSA!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas
audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 24 wrze­śnia br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Dziś chciał­bym mówić o odby­tej w minio­ną nie­dzie­lę podró­ży apo­stol­skiej do Alba­nii. Czy­nię to przede wszyst­kim jako akt dzięk­czy­nie­nia Bogu, któ­ry pozwo­lił mi zło­żyć tę wizy­tę, aby uka­zać, tak­że fizycz­nie i nama­cal­nie, bli­skość moją i całe­go Kościo­ła wobec tego naro­du. (…) Zro­dzi­ła się ona z pra­gnie­nia, by udać się do kra­ju, któ­ry, po wie­lu latach uci­sku przez ate­istycz­ny i nie­ludz­ki reżim, prze­ży­wa doświad­cze­nie poko­jo­we­go współ­ist­nie­nia mię­dzy zamiesz­ku­ją­cy­mi go wyznaw­ca­mi róż­nych reli­gii. (…) Cho­dzi tu o auten­tycz­ny i owoc­ny dia­log, któ­ry uni­ka rela­ty­wi­zmu i uwzględ­nia toż­sa­mość każ­de­go. Bowiem tym, co łączy róż­ne wyzna­nia reli­gij­ne jest dro­ga życia, dobra wola czy­nie­nia dobra bliź­nie­mu, bez wypie­ra­nia się czy też umniej­sza­nia swej toż­sa­mo­ści. Spo­tka­nie z kapła­na­mi, oso­ba­mi kon­se­kro­wa­ny­mi, semi­na­rzy­sta­mi i świec­ki­mi człon­ka­mi ruchów kościel­nych było oka­zją, aby pamię­tać z wdzięcz­no­ścią, z akcen­ta­mi szcze­gól­ne­go wzru­sze­nia, o wie­lu męczen­ni­kach wia­ry. (…) Naszą siłą jest miłość Chry­stu­sa! Jest to moc, któ­ra nas pod­trzy­mu­je w chwi­lach trud­nych i inspi­ru­je obec­ne dzia­ła­nia apo­stol­skie, aby zaofe­ro­wać wszyst­kim dobroć i prze­ba­cze­nie, świad­cząc w ten spo­sób o Bożym miło­sier­dziu. (…) Okres dyk­ta­tu­ry komu­ni­stycz­nej – to lata ponu­re, pod­czas któ­rych wytrze­bio­no wszel­ką wol­ność reli­gij­ną, nie wol­no było wie­rzyć w Boga, znisz­czo­no tysią­ce kościo­łów i mecze­tów, zamie­nio­no je na maga­zy­ny i kina, pro­pa­gu­ją­ce ide­olo­gię mark­si­stow­ską, palo­no książ­ki reli­gij­ne, a rodzi­com nie było wol­no nada­wać swym dzie­ciom reli­gij­nych imion przod­ków. Pamięć o tych tra­gicz­nych wyda­rze­niach jest istot­na dla przy­szło­ści naro­du. (…) Dla­te­go męczen­ni­cy nie są poko­na­ny­mi, lecz zwy­cięz­ca­mi: w ich hero­icz­nym świa­dec­twie jaśnie­je wszech­moc Boga, któ­ry zawsze pocie­sza swój Lud, otwie­ra­jąc nowe dro­gi i per­spek­ty­wy nadziei. (…) Chciał­bym, aby­śmy wszy­scy pozdro­wi­li dziś ten naród pra­co­wi­ty i męż­ny, dążą­cy w poko­ju do jed­no­ści.