Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (10)

Niebezpieczne umiłowanie bogactwa

Ks. Edward Sta­niek

Czło­wiek boga­ty, któ­ry pytał o waru­nek otrzy­ma­nia życia wiecz­ne­go, a usły­szał, że jest nim prze­strze­ga­nie Deka­lo­gu oraz miłość bliź­nie­go jak sie­bie same­go, z zado­wo­le­niem uznał, że on ten waru­nek speł­nia. Zapy­tał wów­czas, czy jest jesz­cze wyż­sza poprzecz­ka? Jezus mu powie­dział, że do dosko­na­ło­ści, czy­li zaję­cia naj­wyż­sze­go pię­tra życia wiecz­ne­go, potrzeb­ne jest pod­ję­cie decy­zji zamia­ny tego, co boga­ty posia­dał, na oso­bi­ste i trwa­łe spo­tka­nie z Nim. W tej decy­zji waż­ne jest usta­wie­nie nowej hie­rar­chii war­to­ści, w któ­rej Jezus jest na samym szczy­cie. Boga­ty nie potra­fił pod­jąć takiej decy­zji i odszedł smut­ny. Jezus widząc to, sko­men­to­wał jego decy­zję: „Zapraw­dę, powia­dam wam: Boga­te­mu trud­no będzie wejść do kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Jesz­cze raz wam powia­dam: Łatwiej jest wiel­błą­do­wi przejść przez ucho igiel­ne, niż boga­te­mu wejść do kró­le­stwa nie­bie­skie­go”. Gdy ucznio­wie to usły­sze­li bar­dzo się prze­ra­zi­li i pyta­li: „Któż więc może być zba­wio­ny?”. Jezus spoj­rzał na nich i rzekł: „U ludzi to nie­moż­li­we, lecz u Boga wszyst­ko jest moż­li­we” (Mt 19,23–26). Rzad­ko w Ewan­ge­lii jest mowa o prze­ra­że­niu uczniów. Mate­usz, któ­ry nale­żał do ich gro­na, zano­to­wał, że słu­cha­jąc słów Mistrza „bar­dzo się prze­ra­zi­li”. Porów­na­nie, jakim posłu­żył się Jezus, było tak szo­ku­ją­ce, iż w ich oczach zni­kła szan­sa na zba­wie­nie. Jezu­so­wi zale­ża­ło na tym, aby ucznio­wie stop­nio­wo dora­sta­li do tej decy­zji i cier­pli­wie ich infor­mo­wał, że po ludz­ku to fak­tycz­nie jest nie­moż­li­we, ale dla Boga wszyst­ko jest moż­li­we. Był to waż­ny krok w dora­sta­niu do ewan­ge­licz­nie rozu­mia­ne­go ubó­stwa, któ­re pole­ga na przy­ję­ciu nowej hie­rar­chii war­to­ści. Apo­sto­ło­wie powo­li kro­czy­li dro­gą odkry­wa­nia tego, że ubó­stwo nie pole­ga na sprze­da­wa­niu wszyst­kie­go, ale na pod­po­rząd­ko­wa­niu Jezu­so­wi tego, co posia­da­my. Moż­na mieć wie­le, ale gdy­by doszło do wybo­ru mię­dzy tym, co mamy, a Jezu­sem, decy­zja jest tyl­ko jed­na – zosta­wia­my wszyst­ko i wybie­ra­my Jego. Piotr jako powo­ła­ny już to czuł i dla­te­go posta­wił Mistrzo­wi kon­kret­ne pyta­nie: „Oto my opu­ści­li­śmy wszyst­ko i poszli­śmy za Tobą, cóż więc otrzy­ma­my?”. Jezus zaś rzekł do nich: „Zapraw­dę powia­dam wam: Przy odro­dze­niu, gdy Syn Czło­wie­czy zasią­dzie na swym tro­nie chwa­ły, wy, któ­rzy­ście poszli za Mną, zasią­dzie­cie rów­nież na dwu­na­stu tro­nach, aby sądzić dwa­na­ście poko­leń Izra­ela. I każ­dy, kto dla mego imie­nia opu­ści dom, bra­ci, sio­stry, ojca, mat­kę, dzie­ci lub pole, sto­kroć tyle otrzy­ma i życie wiecz­ne posią­dzie na wła­sność. Wie­lu zaś pierw­szych będzie ostat­ni­mi, a ostat­nich pierw­szy­mi” (Mt 19,27–30). Oto nagro­da dla wszyst­kich, któ­rzy nie są przy­wią­za­ni do war­to­ści docze­snych. Apo­sto­ło­wie w nagro­dę otrzy­mu­ją udział w chwa­le Jezu­sa uwiel­bio­ne­go i w Jego wła­dzy sądze­nia dwu­na­stu poko­leń, czy­li Izra­ela. W chwi­li śmier­ci ich ser­ca były goto­we na odda­nie wszyst­kie­go i poszli za Jezu­sem. Tekst jest wezwa­niem do głę­bo­kiej reflek­sji nad wol­no­ścią nie tyl­ko od dóbr, jakie moż­na prze­li­czyć na pie­nią­dze, ale od wszyst­kich ziem­skich war­to­ści – nawet takich, jak naj­bliż­si w rodzi­nie. Waż­ne jest to, że przy takim podej­ściu uczeń Jezu­sa otrzy­mu­je „sto­kroć wię­cej” darów i do tego życie wiecz­ne. On wybie­ra­jąc Jezu­sa już nale­ży do kró­le­stwa nie­bie­skie­go, bo ser­ce jego jest wol­ne od tego, co jest na zie­mi. O tej wol­no­ści świad­czą decy­zje wszyst­kich męczen­ni­ków – oni naj­le­piej rozu­mie­ją ewan­ge­licz­ny sens ubó­stwa.