Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

KOŚCIÓŁ WIDZIALNYDUCHOWY!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 29 paź­dzier­ni­ka br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!

Fot. ks. R. Wal­czak

W poprzed­niej kate­che­zie mie­li­śmy oka­zję wska­zać, że Kościół ma natu­rę ducho­wą. Jest on Cia­łem Chry­stu­sa, budo­wa­nym w Duchu Świę­tym. Jed­nak­że kie­dy odwo­łu­je­my się do Kościo­ła, to natych­miast nasza myśl bie­gnie ku naszym wspól­no­tom, para­fiom, die­ce­zjom, ku struk­tu­rom w któ­rych zazwy­czaj się gro­ma­dzi­my, a tak­że ku ele­men­tom i posta­ciom bar­dziej insty­tu­cjo­nal­nym, któ­re nim kie­ru­ją, któ­re nim zarzą­dza­ją. To wła­śnie jest widzial­na rze­czy­wi­stość Kościo­ła. (…) Przede wszyst­kim, gdy mówi­my o widzial­nej rze­czy­wi­sto­ści Kościo­ła, przy­po­mnij­my, że cho­dzi o dwie: rze­czy­wi­stość widzial­ną i ducho­wą – nie może­my myśleć tyl­ko o papie­żu, bisku­pach, księ­żach, sio­strach i oso­bach kon­se­kro­wa­nych. Widzial­ną rze­czy­wi­stość Kościo­ła two­rzy wie­lu ochrzczo­nych bra­ci i sióstr, któ­rzy w świe­cie wie­rzą, żywią nadzie­ję i miłu­ją. (…) Wszy­scy ci, któ­rzy czy­nią to, co naka­zał nam Pan, są Kościo­łem. Rozu­mie­my więc, że tak­że widzial­nej rze­czy­wi­sto­ści Kościo­ła nie da się zmie­rzyć, nie moż­na jej poznać w całej jej peł­ni: jak bowiem moż­na poznać całe czy­nio­ne dobro? Tyle dzieł miło­ści! Ileż wier­no­ści w rodzi­nach, ileż pra­cy, by wycho­wać dzie­ci, roz­wi­jać ich talen­ty, prze­ka­zać im wia­rę. Ileż cier­pie­nia cho­rych, któ­rzy ofia­ro­wu­ją je Panu. Tego nie moż­na zmie­rzyć, jest tego tak wie­le! Jak moż­na poznać wszyst­kie cuda, któ­re Chry­stus może doko­nać poprzez nas w życiu każ­dej oso­by? (…) Chry­stus jest wzo­rem Kościo­ła, bo Kościół jest Jego Cia­łem, jest wzo­rem każ­de­go chrze­ści­ja­ni­na, a kie­dy spo­glą­da­my na Chry­stu­sa, to nie błą­dzi­my. W Ewan­ge­lii św. Łuka­sza mowa jest o tym, jak Jezus powró­ciw­szy do Naza­re­tu, gdzie dora­stał, wszedł do syna­go­gi i odczy­tał, odno­sząc do sie­bie same­go frag­ment z Księ­gi pro­ro­ka Iza­ja­sza, gdzie napi­sa­no: „Duch Pań­ski spo­czy­wa na Mnie, ponie­waż Mnie nama­ścił i posłał Mnie, abym ubo­gim niósł dobrą nowi­nę, więź­niom gło­sił wol­ność, a nie­wi­do­mym przej­rze­nie; abym uci­śnio­nych odsy­łał wol­ny­mi, abym obwo­ły­wał rok łaski od Pana”. Otóż: tak jak Chry­stus posłu­żył się swo­im czło­wie­czeń­stwem – bo był tak­że czło­wie­kiem – by gło­sić i wypeł­niać Boży plan odku­pie­nia i zba­wie­nia – bo był Bogiem – tak też powin­no być w przy­pad­ku Kościo­ła. Poprzez swą rze­czy­wi­stość widzial­ną – to wszyst­ko, co jest widocz­ne – sakra­men­ty i świa­dec­two nas wszyst­kich chrze­ści­jan, Kościół jest wezwa­ny każ­de­go dnia, by sta­wał bli­sko każ­de­go czło­wie­ka, począw­szy od ubo­gich, cier­pią­cych i wyklu­czo­nych, aby wszy­scy nadal mogli odczuć współ­czu­ją­ce i miło­sier­ne spoj­rze­nie Jezu­sa. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, czę­sto jako Kościół doświad­cza­my naszej kru­cho­ści i ogra­ni­czeń. Wszy­scy jeste­śmy sła­bi i ogra­ni­cze­ni, wszy­scy jeste­śmy grzesz­ni­ka­mi, wszy­scy. (…) A ta sła­bość, ogra­ni­cze­nia, grze­chy, słusz­nie jeśli budzą w nas głę­bo­ki smu­tek, zwłasz­cza kie­dy daje­my zły przy­kład i zda­je­my sobie spra­wę, że sta­je­my się powo­dem zgor­sze­nia. Pro­śmy zatem o dar wia­ry, aby­śmy mogli zro­zu­mieć, że nie­za­leż­nie od naszej mało­ści i ubó­stwa, Pan uczy­nił nas napraw­dę narzę­dziem łaski i widzial­nym zna­kiem swej miło­ści wobec całe­go rodza­ju ludz­kie­go…