Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

MÓDLMY SIĘ ZA ZMARŁYCH !

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie przed modli­twą Anioł Pań­ski, 2 listo­pa­da br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Wczo­raj obcho­dzi­li­śmy uro­czy­stość Wszyst­kich Świę­tych, a dzi­siaj litur­gia zachę­ca nas do wspo­mi­na­nia wier­nych zmar­łych. Te dwa wyda­rze­nia są ści­śle zwią­za­ne ze sobą, tak jak radość i łzy znaj­du­ją w Jezu­sie Chry­stu­sie syn­te­zę, będą­cą pod­sta­wą naszej wia­ry i naszej nadziei. Z jed­nej stro­ny bowiem Kościół piel­grzy­mu­ją­cy w dzie­jach radu­je się z powo­du wsta­wien­nic­twa świę­tych i bło­go­sła­wio­nych, wspie­ra­ją­cych go w misji gło­sze­nia Ewan­ge­lii; z dru­giej zaś tak jak Jezus uczest­ni­czy on w pła­czu tych, któ­rzy cier­pią z powo­du roz­łą­ki z oso­ba­mi im dro­gi­mi, i tak jak On i dzię­ki Nie­mu roz­brzmie­wa dzięk­czy­nie­niem Ojcu za to, że wyzwo­lił nas od pano­wa­nia grze­chu i śmier­ci. Wczo­raj i dziś wie­le osób odwie­dza cmen­ta­rze, któ­re są, jak mówi o tym samo to sło­wo – „miej­scem odpo­czyn­ku”, w ocze­ki­wa­niu na osta­tecz­ne prze­bu­dze­nie. Miło jest pomy­śleć, że to sam Jezus nas obu­dzi. Sam Jezus obja­wił, że śmierć cia­ła jest jak­by sen, z któ­re­go On nas wybu­dzi. Z tą wia­rą zatrzy­mu­je­my się – rów­nież ducho­wo – przy gro­bach naszych bli­skich, tych, któ­rzy nas kocha­li i czy­ni­li nam dobro. Ale dzi­siaj jeste­śmy wezwa­ni, aby pamię­tać o wszyst­kich – pamię­tać o wszyst­kich – tak­że tych, o któ­rych nikt nie pamię­ta. Pamię­taj­my o ofia­rach wojen i prze­mo­cy; o tak wie­lu „malucz­kich” świa­ta, uni­ce­stwio­nych przez głód i nędzę. Pamię­taj­my o tych bez­i­mien­nych, któ­rzy spo­czy­wa­ją we wspól­nych gro­bach. Wspo­mi­na­my bra­ci i sio­stry, zabi­tych dla­te­go, że byli chrze­ści­ja­na­mi oraz tych, któ­rzy poświę­ci­li swo­je życie, aby słu­żyć innym. Powierz­my Panu szcze­gól­nie tych, któ­rzy nas opu­ści­li w minio­nym roku. Tra­dy­cja Kościo­ła zawsze zachę­ca­ła do modli­twy za zmar­łych, w szcze­gól­no­ści przez ofia­ro­wa­nie za nich cele­bry eucha­ry­stycz­nej: jest ona naj­lep­szą pomo­cą ducho­wą, jaką może­my dać ich duszom, zwłasz­cza tym naj­bar­dziej opusz­czo­nym. (…) Wspo­mnie­nie zmar­łych, tro­ska o gro­by i modli­twy w inten­cji zmar­łych są świa­dec­twem ufnej nadziei, zako­rze­nio­nej w prze­ko­na­niu, że śmierć nie jest ostat­nim sło­wem o ludz­kim losie, ponie­waż czło­wiek jest prze­zna­czo­ny do nie­skoń­czo­ne­go życia, zako­rze­nio­ne­go i znaj­du­ją­ce­go swo­je wypeł­nie­nie w Bogu. Zwróć­my się do Boga z taką oto modli­twą: Boże nie­skoń­czo­ne­go miło­sier­dzia, powie­rza­my Twej nie­zmier­nej dobro­ci tych, któ­rzy pozo­sta­wi­li ten świat dla wiecz­no­ści, gdzie ocze­ku­jesz na całą ludz­kość, odku­pio­ną bez­cen­ną krwią Chry­stu­sa, Twe­go Syna, zmar­łe­go, aby odku­pić nasze grze­chy. Nie patrz, Panie, na tak wie­le ubó­stwa, nędzy i sła­bo­ści ludz­kich, gdy sta­nie­my przed Twym sądem, aby zostać osą­dzo­ny­mi na szczę­ście lub na potę­pie­nie. Skie­ruj na nas swój miło­sier­ny wzrok, pocho­dzą­cy z łagod­no­ści Twe­go ser­ca i pomóż nam wędro­wać dro­gą cał­ko­wi­te­go oczysz­cze­nia. Niech nikt z Two­ich dzie­ci nie zosta­nie wtrą­co­ny do wiecz­ne­go ognia pie­kiel­ne­go, gdzie nie może już być skru­chy. Powie­rza­my Ci, Panie, dusze naszych naj­bliż­szych, osób, któ­re zmar­ły bez pocie­chy sakra­men­tal­nej, lub któ­re nie mia­ły moż­li­wo­ści żało­wa­nia za grze­chy nawet pod koniec swe­go życia. Niech nikt nie lęka się spo­tka­nia z Tobą po ziem­skiej piel­grzym­ce, w nadziei bycia przy­ję­tym w ramio­nach Twe­go nie­skoń­czo­ne­go miło­sier­dzia. Niech sio­stra śmierć cie­le­sna znaj­dzie nas czu­wa­ją­cych na modli­twie i obar­czo­nych wszel­kim dobrem, jakie­go doko­na­li­śmy pod­czas nasze­go krót­kie­go lub dłu­gie­go ist­nie­nia. Panie, niech nic nie odda­li nas od Cie­bie na tej zie­mi, ale niech wszyst­ko i wszy­scy wspie­ra­ją nas w gorą­cym pra­gnie­niu pogod­ne­go i wiecz­ne­go spo­czyn­ku w Tobie. Amen (o. Anto­nio Run­gi, pasjo­ni­sta: Modli­twa za zmar­łych).