Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

TRZYDZIESTY CZWARTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 24–29 XI 2014

PONIEDZIAŁEK

Ap 14,1–3.4b–5; Łk 21,1–4
Sło­wo Boże: Praw­dzi­wie powia­dam wam: Ta ubo­ga wdo­wa wrzu­ci­ła wię­cej niż wszy­scy inni. Wszy­scy bowiem wrzu­ca­li na ofia­rę z tego, co im zby­wa­ło; ta zaś z nie­do­stat­ku swe­go wrzu­ci­ła wszyst­ko, co mia­ła na utrzy­ma­nie. Łatwo spraw­dzić wiel­kość daru, poda­jąc kon­kret­ną licz­bę, lecz jest to kal­ku­la­cja zde­cy­do­wa­nie nie­pew­na. Ubo­ga wdo­wa zło­ży­ła dar prze­wyż­sza­ją­cy inne dary. W swych dwóch pie­niąż­kach ukry­ła wiel­kie ser­ce i ogrom­ną miłość do Boga. Ta kobie­ta prze­ko­nu­je, że miłość wobec Stwór­cy może­my wyra­zić każ­de­go dnia na tysią­ce spo­so­bów. Lecz ile z nich wyko­rzy­sta­li­śmy – wyko­rzy­sta­my dziś?
Modli­twa dnia: Boże, źró­dło i począt­ku wszel­kie­go ojco­stwa, Ty spra­wi­łeś, że świę­ci Męczen­ni­cy Andrzej i jego Towa­rzy­sze aż do prze­la­nia krwi byli wier­ni krzy­żo­wi Two­je­go Syna, pozwól dzię­ki ich wsta­wien­nic­twu, aby­śmy, sze­rząc wśród bra­ci miłość ku Tobie, mogli się nazy­wać Two­imi dzieć­mi i nimi rze­czy­wi­ście byli.
WTOREK
Ap 14,14–20; Łk 21,5–11
Sło­wo Boże: Jezus odpo­wie­dział: „Strzeż­cie się, żeby was nie zwie­dzio­no. Wie­lu bowiem przyj­dzie pod moim imie­niem i będą mówić: Ja jestem oraz nad­szedł czas. Nie chodź­cie za nimi. I nie trwóż­cie się, gdy posły­szy­cie o woj­nach i prze­wro­tach. To naj­pierw musi się stać, ale nie zaraz nastą­pi koniec”. Cią­gle od lat poja­wia­ją się trzę­sie­nia zie­mi, powo­dzie, hura­ga­ny… Do tego jesz­cze nowe zagro­że­nia, wobec któ­rych nie może­my zna­leźć sku­tecz­nej ochro­ny. To wszyst­ko może nie­po­ko­ić. A jed­nak Jezus poucza, że naj­bar­dziej powin­no nas nie­po­ko­ić zagro­że­nie wia­ry: fał­szy­wi pro­ro­cy, uzur­pu­ją­cy sobie pra­wo do prze­wo­dze­nia pozo­sta­łym. Trze­ba słu­chać dobre­go prze­wod­ni­ka – Jezu­sa. Czy­je­go gło­su posłu­cha­łem dziś?
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
ŚRODA
Ap 15,1–4; Łk 21,12–19
Sło­wo Boże: Pod­nio­są na was ręce i będą was prze­śla­do­wać. Wyda­dzą was do syna­gog i do wię­zień oraz z powo­du moje­go imie­nia wlec was będą przed kró­lów i namiest­ni­ków. Będzie to dla was spo­sob­ność do skła­da­nia świa­dec­twa. Posta­nów­cie sobie w ser­cu nie obmy­ślać naprzód swej obro­ny. Oskar­ża­ni, gro­ma­dzi­my argu­men­ty. Szu­ka­my spo­so­bu, by wyjść z opre­sji cało. Jed­nak­że oskar­że­nia oskar­że­niom nie­rów­ne. Oskar­ża­ni z powo­du grze­chu win­ni­śmy wejść na dro­gę poku­ty. Ale oskar­ża­ni z powo­du Chry­stu­sa  mamy obo­wią­zek się bro­nić. Bo trze­ba umieć uza­sad­nić swą wia­rę. A to zakła­da głę­bo­kie prze­ko­na­nie co do waż­no­ści modli­twy. To zro­zu­mie­nie wagi miło­ści. To tak­że zgo­da na pozo­sta­wa­nie nie­ro­zu­mia­nym.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
CZWARTEK
Ap 18,1–2.21–23;19,1–3.9a;Łk 21,20–28
Sło­wo Boże: Ludzie mdleć będą ze stra­chu w ocze­ki­wa­niu wyda­rzeń zagra­ża­ją­cych zie­mi. Albo­wiem moce nie­bios zosta­ną wstrzą­śnię­te. Wte­dy ujrzą Syna Czło­wie­cze­go, nad­cho­dzą­ce­go w obło­ku z wiel­ką mocą i chwa­łą. A gdy się to dziać zacznie, nabierz­cie ducha i pod­nie­ście gło­wy, ponie­waż zbli­ża się wasze odku­pie­nie. Nie­pew­ność, bez­rad­ność wobec sił natu­ry, bez­sil­ność wobec agre­sji innych. Czy moż­na w takich sytu­acjach nie ule­gać nie­po­ko­jom? Moż­na, o ile zacho­wa­my w ser­cu wia­rę w zwy­cię­stwo Syna Boże­go. Drżeć win­ni pozba­wie­ni wia­ry. Ale uzbro­je­ni jej mocą i odzia­ni jej tar­czą może­my z ufno­ścią spo­glą­dać naprze­ciw nad­cho­dzą­ce­go dnia. Bo nic nie może nas odłą­czyć od miło­ści Jezu­sa. O to się módl­my.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
PIĄTEK
Ap 20,1–4.11–21,2; Łk 21,29–33
Sło­wo Boże: Patrz­cie na drze­wo figo­we i na inne drze­wa. Gdy widzi­cie, że wypusz­cza­ją pącz­ki, sami pozna­je­cie, że już bli­sko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzy­cie, że to się dzie­je, wiedz­cie, iż bli­sko jest kró­le­stwo Boże. Zapraw­dę powia­dam wam: Nie prze­mi­nie to poko­le­nie, aż się wszyst­ko sta­nie. Wie­le byśmy poświę­ci­li, by wyprze­dzić bieg cza­su i zoba­czyć choć­by cokol­wiek z tego, co nas cze­ka. Tym­cza­sem już teraz dys­po­nu­je­my czymś, co ma smak wiecz­no­ści. Być może tego sma­ku jesz­cze wyraź­nie nie czu­je­my, ale prze­cież sło­wo Boga już teraz, dziś nam prze­ka­za­ne, nosi smak wiecz­no­ści. Zatem sło­wo Boga zawie­ra w sobie przy­szłość. Bo ono zawsze się spraw­dza. Nie może pozo­stać nie­speł­nio­ne.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
SOBOTA
Ap 22,1–7; Łk 21,34–36
Sło­wo Boże: Uwa­żaj­cie na sie­bie, aby wasze ser­ca nie były ocię­ża­łe wsku­tek obżar­stwa, pijań­stwa i trosk docze­snych, żeby ten dzień nie przy­szedł na was znie­nac­ka jak potrzask. Przyj­dzie on bowiem na wszyst­kich, któ­rzy miesz­ka­ją na całej zie­mi. Przy­zwy­cza­je­nia i uza­leż­nie­nia two­rzą ocię­ża­łość, któ­ra zasy­sa, wcią­ga nasze­go ducha, nie pozwa­la­jąc mu szy­bo­wać ku prze­strze­niom praw­dzi­wej wol­no­ści. O dzi­wo, wzro­sto­wi ducha ludz­kie­go nie prze­szka­dza cia­ło ułom­ne, znie­kształ­co­ne, sła­be fizycz­nie czy nawet pod­da­ne znacz­ne­mu cier­pie­niu. Prze­szka­dza nato­miast cia­ło roz­pa­no­szo­ne, dyk­ta­tor­skie, roz­piesz­czo­ne i wyda­ne na pastwę zachcia­nek. Jak moje cia­ło wpły­wa na ducha?
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.