Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (17)

Lenistwo

Ks. Edward Sta­niek

Przy­po­wieść o talen­tach odsła­nia jed­ną z poważ­nych cho­rób, jaką jest leni­stwo. Pole­ga ono na stra­cie cza­su, co jest nie do odro­bie­nia. Czas to war­tość prze­mi­ja­ją­ca – trze­ba umieć wyko­rzy­stać każ­dą jego sekun­dę. Leni­wy tego nie robi. Dru­gim rysem leni­stwa jest rezy­gna­cja z twór­czo­ści. Leni­wy nie wie po co żyje. Oto sło­wa Jezu­sa: Przy­szedł i ten, któ­ry otrzy­mał jeden talent, i rzekł: „Panie, wie­dzia­łem, żeś jest czło­wiek twar­dy: chcesz żąć tam, gdzie nie posia­łeś, i zbie­rać tam, gdzieś nie roz­sy­pał. Bojąc się więc, posze­dłem i ukry­łem twój talent w zie­mi. Oto masz swo­ją wła­sność!”. Odrzekł mu pan jego: „Słu­go zły i gnu­śny! Wie­dzia­łeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posia­łem, i zbie­rać tam, gdziem nie roz­sy­pał. Powi­nie­neś więc był oddać moje pie­nią­dze ban­kie­rom, a ja po powro­cie był­bym z zyskiem ode­brał swo­ją wła­sność. Dla­te­go odbierz­cie mu ten talent, a daj­cie temu, któ­ry ma dzie­sięć talen­tów. Każ­de­mu bowiem, kto ma, będzie doda­ne, tak że nad­miar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabio­rą nawet to, co ma. A słu­gę nie­uży­tecz­ne­go wyrzuć­cie na zewnątrz – w ciem­no­ści! Tam będzie płacz i zgrzy­ta­nie zębów” (Mt 25,24–30). Leni­wy nie zro­bił nic złe­go, ale i nic dobre­go. Był spra­wie­dli­wy i oddał wszyst­ko, co otrzy­mał. A jed­nak został strasz­nie uka­ra­ny. Ode­bra­no mu talent i został wrzu­co­ny do wię­zie­nia, bo to jest zawar­te w sło­wach: „wyrzu­ce­niu na zewnątrz – w ciem­no­ści, gdzie jest płacz i zgrzy­ta­nie zębów”. Oto zapła­ta dla leni­we­go. W rachun­ku sumie­nia trze­ba prze­pra­szać Boga za zanie­dba­nia, bo one czę­sto są owo­cem leni­stwa. Nie­wie­lu ludzi umie dostrzec swo­je leni­stwo, a jesz­cze mniej potra­fi się do nie­go przy­znać. Ci któ­rzy je dostrze­ga­ją wie­dzą, że już nic nie są w sta­nie napra­wić, bo czas minął bez­pow­rot­nie. Obraz „ciem­no­ści” ma jesz­cze dru­gie zna­cze­nie, a jest nim pie­kło. Kto swym leni­stwem prze­gra życie docze­sne, tego cze­ka­ją ciem­no­ści, płacz i zgrzy­ta­nie zębów. To jest strasz­na per­spek­ty­wa. Cen­na jest rów­nież uwa­ga Jezu­sa na temat ban­ku. W nim wkład pro­cen­to­wo rośnie. W cza­sach Jezu­sa pytań pod adre­sem ban­ków było tyle samo, co i dziś. Ban­kruc­two ban­ku to klę­ska wszyst­kich, któ­rzy w nim loku­ją pie­nią­dze. Bank jest ryzy­kiem i kto ma pie­niądz w ban­ku musi się z tym liczyć. Z ban­ku moż­na korzy­stać. Wia­do­mo, że Jezus wyżej ceni pie­nią­dze prze­zna­czo­ne na dobre cele, bo one się pomna­ża­ją. Według Jezu­sa jest to moż­li­we nawet o sto pro­cent, bo tak pomno­ży­li talen­ty. Pro­cent w ban­kach jest nie­wiel­ki. Mądrzy słu­dzy nie dali talen­tów do ban­ku, ale je pomno­ży­li. Waż­ne jest to, że w Ewan­ge­lii nie ma zaka­zu loka­cji pie­nię­dzy w ban­ku. Jest to temat aktu­al­ny i wyma­ga znacz­nie szer­sze­go omó­wie­nia. Pew­niej­sza jest loka­cja pie­nię­dzy w ubra­nie, pokarm, lekar­stwa, cie­pły kąt i w ser­ca ludzi potrze­bu­ją­cych, a nie w ban­kach tego świa­ta. Ta loka­cja pro­cen­tu­je w nie­bie. Sko­ro wła­ści­ciel żało­wał, że dał talent leni­we­mu, to nale­ży to rozu­mieć jako ewan­ge­licz­ne ostrze­że­nie, by uwa­żać na leni­wych i z nimi nie prze­sta­wać, bo to czy­sta stra­ta cza­su i pie­nię­dzy.