Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (4)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Każ­de świę­to jest dla rodzi­ny szan­są umoc­nie­nia i odno­wie­nia wię­zi, szan­są prze­ba­cze­nia i pojed­na­nia. W cza­sie świąt, tak­że rodzin­nych, jak imie­ni­ny, jubi­le­usze, Rodzi­na ma wię­cej, niż zwy­kle, cza­su, by poroz­ma­wiać, powie­dzieć o swej rado­ści, wysłu­chać tych, dla któ­rych czę­sto jest zbyt mało cier­pli­wo­ści i poko­ry. Wśród świąt rodzin­nych na pierw­sze miej­sce wysu­wa się Boże Naro­dze­nie. Do nie­jed­ne­go czło­wie­ka bar­dziej, niż przyj­ście Syna Boże­go, prze­ma­wia opła­tek, cho­in­ka, wie­cze­rza wigi­lij­na. Jest wiel­ką szko­dą dla rodzi­ny, dla wycho­wa­nia dzie­ci, gdy rodzi­na wyjeż­dża wte­dy na wypo­czy­nek, szcze­gól­nie „na nar­ty”, i spę­dza dni świą­tecz­ne bez Mszy św., bez śpie­wa­nia kolęd, bez rodzin­nej wie­cze­rzy. Nawet jeśli w domu wypo­czyn­ko­wym jest wie­cze­rza wigi­lij­na, prze­ży­cie ducho­we i reli­gij­ne jest zazwy­czaj słab­sze. W cza­sie Świąt Boże­go Naro­dze­nia sku­pia­my się na Panu Jezu­sie, Synu Bożym, któ­ry stał się czło­wie­kiem, przy­szedł na świat dla nasze­go zba­wie­nia. Tajem­ni­cę naro­dze­nia Zba­wi­cie­la prze­ży­wa­my słu­cha­jąc sło­wa Boże­go w koście­le. Bar­dzo waż­ne jest, by rodzi­na czy­ta­ła Ewan­ge­lię w cza­sie wie­cze­rzy. Dobre jest słu­cha­nie kolęd, ale lepiej – gdy Rodzi­na wspól­nie śpie­wa kolę­dy, korzy­sta­jąc z tek­stów, by nie zakoń­czyć śpie­wu po dru­giej zwrot­ce. Świę­ta reli­gij­ne są nie tyl­ko przy­po­mnie­niem wyda­rzeń minio­nych, ale tak­że ich uobec­nia­niem. Pan Jezus rodzi się na nowo w nas i pośród nas, przy­no­si pokój, rodzi pra­gnie­nie pojed­na­nia z Bogiem i bliź­ni­mi. Jeśli kon­flik­ty, ura­zy, są zadaw­nio­ne, trze­ba wiel­kiej modli­twy i betle­jem­skiej poko­ry. Jeśli skłó­ce­ni, ducho­wo odda­le­ni od sie­bie, będą pochy­lać się nad Dzie­cię­ciem, odnaj­dą siłę i pra­gnie­nie, by sobie prze­ba­czyć i razem zło­żyć pokłon Nowo­na­ro­dzo­ne­mu. Prze­wod­nicz­ką do żłób­ka jest Mary­ja, Mat­ka Pana Jezu­sa, Mat­ka Boża, nasza Mat­ka. Ona jest naj­pierw Mat­ką matek, otwar­tych na nowe życie, jest mat­ką cier­pią­cych i zapła­ka­nych kobiet, któ­re zosta­ły porzu­co­ne, kobiet, któ­re nie mogą mieć dziec­ka. Przy Maryi odnaj­du­je radość ser­ca każ­da kobie­ta, każ­de dziec­ko, każ­da rodzi­na. Ona nas uczy: „Niech Mi się sta­nie według twe­go sło­wa” (Łk 1,38). „Spra­wo­wa­nie sakra­men­tu poku­ty nabie­ra szcze­gól­ne­go zna­cze­nia dla życia rodzin­ne­go: (…) pro­wa­dzi do spo­tka­nia Boga, boga­te­go w miło­sier­dzie, któ­ry. (…) odbu­do­wu­je i udo­sko­na­la przy­mie­rze mał­żeń­skie i komu­nię rodzin­ną” (św. Jan Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio, 58).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Co mogę uczy­nić, by pomóc bliź­nim, szcze­gól­nie w rodzi­nie, prze­żyć reli­gij­nie Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia. Jak zachę­cić, jak argu­men­to­wać, aby zaku­py, pre­zen­ty, sprzą­ta­nie, goście, nie przy­sło­ni­ły żłób­ka?