Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

NIEPOKALANE POCZĘCIE
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas modli­twy „Anioł Pań­ski” w uro­czy­stość Nie­po­ka­la­ne­go Poczę­cia Naj­święt­szej Maryi Pan­ny na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 8 grud­nia br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry, Dobre­go świę­ta! Prze­sła­nie dzi­siej­szej uro­czy­sto­ści Nie­po­ka­la­ne­go Poczę­cia Naj­święt­szej Maryi Pan­ny moż­na stre­ścić w sło­wach: wszyst­ko jest łaską, wszyst­ko jest darem Boga i Jego miło­ści wzglę­dem nas. Anioł Gabriel nazy­wa Mary­ję „peł­ną łaski” – nie ma w niej miej­sca dla grze­chu, ponie­waż Bóg wybrał Ją przed wie­ka­mi na Mat­kę Jezu­sa, i zacho­wał Ją od grze­chu pier­wo­rod­ne­go.  A Mary­ja odpo­wia­da na łaskę i powie­rza się jej, mówiąc anio­ło­wi: „Niech Mi się sta­nie według twe­go sło­wa!”. Nie mówi: „Zro­bię tak, jak powie­dzia­łeś!”, ale: „Niech Mi się sta­nie.…”. A Sło­wo sta­ło się cia­łem w Jej łonie. Tak­że my jeste­śmy wezwa­ni do słu­cha­nia Boga, któ­ry do nas mówi i przy­ję­cia Jego woli; według logi­ki Ewan­ge­lii nic nie jest bar­dziej sku­tecz­ne i owoc­ne, jak wysłu­cha­nie i przy­ję­cie Sło­wa Pana! Któ­re przy­cho­dzi z Ewan­ge­lii, Biblii. Pan mówi do nas zawsze. Posta­wa Maryi z Naza­re­tu uka­zu­je nam, że byt uprze­dza czyn, i że trze­ba pozwo­lić Bogu dzia­łać, aby być napraw­dę taki­mi, jaki­mi On nas pra­gnie mieć. To On w nas czy­ni tak wie­le cudów. Mary­ja nasłu­chu­je, ale nie jest bier­na. Tak jak na pozio­mie fizycz­nym otrzy­mu­je moc Ducha Świę­te­go, ale następ­nie daje cia­ło i krew Syno­wi Boże­mu, któ­ry w Niej się two­rzy, tak na płasz­czyź­nie ducho­wej przyj­mu­je łaskę i odpo­wia­da na nią z wia­rą. (…) Tak jak Mary­ja zosta­je pozdro­wio­na przez św. Elż­bie­tę jako „bło­go­sła­wio­na mię­dzy nie­wia­sta­mi”, tak też i my od zawsze jeste­śmy „bło­go­sła­wie­ni”, to zna­czy umi­ło­wa­ni i dla­te­go „wybra­ni przed zało­że­niem świa­ta, aby­śmy byli świę­ci i nie­ska­la­ni”. Mary­ja zosta­ła zacho­wa­na, nato­miast my zosta­li­śmy zba­wie­ni, przez chrzest i wia­rę; jed­nak­że wszy­scy, zarów­no Ona, jak i my, przez Chry­stu­sa „ku chwa­le maje­sta­tu swej łaski”, tej łaski, któ­rą Nie­po­ka­la­na zosta­ła wypeł­nio­na cał­ko­wi­cie. W obli­czu miło­ści, miło­sier­dzia, Bożej łaski roz­la­nej w naszych ser­cach, narzu­ca się jed­na jedy­na kon­se­kwen­cja: dar­mo­wość. Nikt nie może kupić zba­wie­nia. Zba­wie­nie jest dar­mo­wym darem Pana, dar­mo­wym darem, że Pan w nas wstę­pu­je i w nas miesz­ka. Tak jak dar­mo otrzy­ma­li­śmy, tak też jeste­śmy wezwa­ni, by dar­mo dawać; na wzór Maryi, któ­ra zaraz po przy­ję­ciu zwia­sto­wa­nia anio­ła poszła, by dzie­lić dar płod­no­ści z krew­ną Elż­bie­tą. Bo jeśli wszyst­ko zosta­ło nam dane, to wszyst­ko powin­no być odda­ne innym. (…) Uczmy się od Maryi, któ­ra nie­ustan­nie kie­ro­wa­ła swo­je spoj­rze­nie ku swo­je­mu Syno­wi.