Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Benedyktynki

MNISZKI ZAKONU ŚWIĘTEGO BENEDYKTA

Monia­les Ordi­nis Sanc­ti Bene­dic­ti skrót: OSB (Ordo Sanc­ti Bene­dic­ti) popu­lar­nie: Pan­ny Bene­dyk­tyn­ki, „Czar­ne Mnisz­ki”

Szkoła „służby Pańskiej”

Św. Bene­dykt jako Patriar­cha zachod­nie­go mona­sty­cy­zmu. Obraz nie­zna­ne­go twór­cy, ok. 1670. Sta­niąt­ki, Muzeum Opac­twa

W prze­ci­wień­stwie do wie­lu zako­nów, któ­re mają jakieś cele szcze­gó­ło­we – nam nasz zało­ży­ciel, św. Bene­dykt, żad­ne­go takie­go celu nie okre­ślił. Jeste­śmy mnisz­ka­mi, tzn. pro­wa­dzi­my w zasa­dzie życie klau­zu­ro­we, z rzad­ka tyl­ko i wyjąt­ko­wo podej­mu­jąc jakieś pra­ce na zewnątrz. A naj­waż­niej­szym, wła­ści­wie jedy­nym naszym celem jest wiel­bić Boga. Po pro­stu dla­te­go, że jest On naszym Stwo­rzy­cie­lem i Odku­pi­cie­lem, i że Mu się nasze uwiel­bie­nie i miłość nale­ży. Tego trze­ba się nauczyć – tłu­ma­czy jed­na z sióstr bene­dyk­ty­nek. Stresz­cze­niem bar­dzo regu­lar­ne­go ryt­mu życia jest modli­twa i pra­ca. – Regu­ła uczy nas żyć z wła­snej pra­cy. Trze­ba się w tym roz­sma­ko­wać – doda­je. Nie­wie­le – a jed­no­cze­śnie to tak wie­le!
Sta­nią­tec­ka fun­da­cja
Kom­pleks kościel­no-klasz­tor­ny opac­twa sta­nią­tec­kie­go z lotu pta­ka

Bene­dyk­ty­ni wyło­ni­li się jako osob­na gałąź mona­sty­cy­zmu wcze­sno­śre­dnio­wiecz­ne­go we Wło­szech. Wów­czas św. Bene­dykt z Nur­sji (480–547) zre­da­go­wał swo­ją słyn­ną Regu­łę. Cechą wyróż­nia­ją­cą „czar­nych mni­chów” była samo­dziel­ność poszcze­gól­nych klasz­to­rów, chro­nią­cych ich auto­no­mię – na cze­le ze słyn­nym opac­twem na Mon­te Cas­si­no. Sprzy­ja­ła temu pra­sta­ra meto­da – ślub sta­ło­ści miej­sca (sta­bi­li­tas loci), a tak­że nacisk na odosob­nie­nie od świa­ta, zgod­nie z ide­ałem: albo mąż, albo klau­zu­ra (aut mari­tus aut murus). Trud­no usta­lić począt­ki żeń­skiej gałę­zi bene­dyk­ty­nów. Według tra­dy­cji, pierw­szy klasz­tor zało­ży­ła w Ita­lii bliź­nia­cza sio­stra Zako­no­daw­cy – św. Scho­la­sty­ka (zm. 542).
Świą­to­bli­wi fun­da­to­rzy opac­twa Sióstr Bene­dyk­ty­nek. Ano­ni­mo­wy obraz z uka­za­ny­mi zabu­do­wa­nia­mi klasz­tor­ny­mi w głę­bi, XVII w. Sta­niąt­ki, Muzeum Opac­twa

Mnisz­ki – wzo­rem klasz­to­rów męskich – prze­pi­sy­wa­ły i ilu­mi­no­wa­ły ręko­pi­sy, pro­wa­dzi­ły przy­klasz­tor­ne szko­ły dla panien, szpi­ta­le i przy­tuł­ki dla ubo­gich, odda­jąc się jed­no­cze­śnie modli­twie, medy­ta­cji, lek­tu­rze Pisma Świę­te­go i pism Ojców Kościo­ła. Zapew­nia­ły tak­że schro­nie­nie cór­kom i wdo­wom ze zna­czą­cych rodów, w zamian za nada­nia ziem­skie. Znaj­do­wa­ły się w obe­dien­cji, tj. pod­le­ga­ły męskim kon­wen­tom lub lokal­nym bisku­pom (więk­sza nie­za­leż­ność). W cza­sach Rze­czy­po­spo­li­tej Oboj­ga Naro­dów bene­dyk­tyn­ki były naj­po­pu­lar­niej­szym zako­nem żeń­skim wśród magnac­kich i szla­chec­kich córek. Naj­star­szą i jedy­ną śre­dnio­wiecz­ną fun­da­cją bene­dyk­ty­nek, któ­ra prze­trwa­ła bez prze­rwy do dziś, jest klasz­tor w Sta­niąt­kach k. Kra­ko­wa, na skra­ju Pusz­czy Nie­po­ło­mic­kiej. Fun­da­to­rem opac­twa był kasz­te­lan kra­kow­ski i dorad­ca księ­cia Bole­sła­wa Wsty­dli­we­go, Kle­mens Jak­sa
Widok na póź­no­ba­ro­ko­wy ołtarz głów­ny w koście­le klasz­tor­nym, 1760

z rodu Gry­fi­tów, wraz z żoną i brać­mi. Zało­żo­ny oko­ło roku 1228 klasz­tor ufun­do­wa­no dla cór­ki Kle­men­sa, Wizen­ny, pierw­szej wspo­mnia­nej w źró­dłach ksie­ni. Ofia­ro­wa­ny jej przez mat­kę koł­pak z lisich skór, aż do 1971 r. sta­no­wił insy­gnium sta­nią­tec­kich opa­tek. Do cha­rak­te­ry­stycz­nych atry­bu­tów wła­dzy „mat­ki ducho­wej” nale­żą tak­że: krzyż z reli­kwia­mi, pasto­rał i pier­ścień. Na upo­sa­że­nie klasz­to­ru w okre­sie jego roz­kwi­tu przy­pa­dło ponad 100 wsi. Część tych mająt­ków odpa­dła po zabo­rach, resz­ta prze­pa­dła po 1946 r. – Dziś się wszyst­ko „uła­go­dzi­ło” – jak mówi jed­na z sióstr – i pomi­mo prze­ciw­no­ści, uda­ło się ten dom utrzy­mać, bo Bóg widocz­nie chce naszej służ­by już osiem wie­ków trwa­ją­cej. – Rów­no­cze­śnie – doda­ła – ten klasz­tor miał w swo­jej histo­rii wie­le szczę­ścia. Klę­ski go omi­ja­ły. Z poża­rów mia­ły­śmy wyjść szczę­śli­wie, Tata­rzy, Szwe­dzi nas omi­nę­li, a Austria­cy zosta­wi­li „z poko­jem” (jak żaden klasz­tor w Gali­cji). Oca­lał tak­że
Wize­ru­nek Mat­ki Bożej Bole­snej z koń­ca XVI w.

pod­czas ośmio­dnio­we­go bom­bar­do­wa­nia przez woj­ska austriac­kie w 1914 r. (pamiąt­ką są poci­ski wbi­te w pół­noc­ny mur kościo­ła). Kult świę­to­woj­cie­cho­wy i maryj­ny Rów­no­cze­śnie z fun­da­cją klasz­to­ru budo­wa­no na romań­skich fun­da­men­tach świą­ty­nię pw. Naj­święt­szej Maryi Pan­ny i św. Woj­cie­cha. Jej wcze­sno­go­tyc­ka archi­tek­tu­ra sta­no­wi jeden z naj­wcze­śniej­szych obiek­tów sakral­ne­go budow­nic­twa halo­we­go w Pol­sce. Poda­nie gło­si, że św. Woj­ciech, uda­jąc się w 995 r. z Węgier do Kra­ko­wa, zatrzy­mał się w tym miej­scu, mówiąc do towa­rzy­szy podró­ży: „Udie­la­my tady sta­nia­ku” – zrób­my tu sobie odpo­czy­nek. Na pamiąt­kę poby­tu św. męczen­ni­ka, miej­sco­wość nazwa­no „Sta­niat­ky”, spo­lsz­cza­jąc na Sta­niąt­ki. Jego śmierć przed­sta­wia baro­ko­wy fresk (w pobli­żu ołta­rza), autor­stwa kra­kow­skie­go mala­rza Andrze­ja Radwań­skie­go (1760 r.). Na miej­scu posto­ju św. Bisku­pa usta­wio­no kamien­ny krzyż. Patron­ką kościo­ła i klasz­to­ru,  od schył­ku wie­ków śred­nich, jest Mat­ka Boża Bole­sna. Rato­wa­ła nie­jed­no­krot­nie klasz­tor, sio­stry, wycho­wan­ki, oko­licz­ny lud, zagro­żo­ny dzie­jo­wy­mi nawał­ni­ca­mi. U stóp Mat­ki Bożej Sta­nią­tec­kiej gro­ma­dzą się licz­ni piel­grzy­mi (przed wie­ka­mi św. Kin­ga, bł. Salo­mea, św. Jadwi­ga, Zyg­munt I Sta­ry, Jan III Sobie­ski, kon­fe­de­ra­ci bar­scy, powstań­cy). W bocz­nej kapli­cy od XVI w. patrzy na nich zapła­ka­ny­mi ocza­mi, z zała­ma­ny­mi ręko­ma, prze­bi­ta sied­miu mie­cza­mi bole­ści. Bole­ści­wą Mat­kę ado­ru­ją anio­ło­wie z insy­gnia­mi Męki Pań­skiej. Pomi­mo widocz­nych na policz­kach łez, postać Naj­święt­szej Panien­ki peł­na jest maje­sta­tu i głę­bo­kie­go poko­ju. Pod­czas tego­rocz­nych uro­czy­sto­ści odpu­sto­wych, w opac­twie sta­nią­tec­kim obcho­dzo­no 90. rocz­ni­cę koro­na­cji łaska­mi sły­ną­cej Bole­snej Madon­ny, któ­rą przed nie­speł­na wie­kiem, 21 wrze­śnia 1924 r., koro­no­wał ks. abp Adam Ste­fan Sapie­ha. Dzię­ki nie­prze­rwa­nej histo­rii (w prze­ci­wień­stwie do Tyń­ca), opac­two sta­no­wi jeden z naj­cen­niej­szych zabyt­ków sakral­nych. Boga­ty zbiór dzieł sztu­ki jest pre­zen­to­wa­ny w wybo­rze w sali muze­al­nej. Ręko­pi­sy, doku­men­ty, sza­ty i para­men­ty litur­gicz­ne, pamiąt­ki, obra­zy, rzeź­by, są donio­słym świa­dec­twem dzie­dzic­twa bene­dyk­tyń­skie­go, któ­re trwa. Na rzecz klasz­to­ru odby­wa­ją się kon­cer­ty z cyklu „Skar­by muzy­ki w per­le kul­tu­ry”.