Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Syr 24,1–2.8–12; Ef 1,3–6.15–18; J 1,1–18

SŁOWO STAŁO SIĘ CIAŁEM I ZAMIESZKAŁO MIĘDZY NAMI

Fot. ks. Z. Pytel

Na począt­ku było Sło­wo, a Sło­wo było u Boga, i Bogiem było Sło­wo. Ono było na począt­ku u Boga. Wszyst­ko przez Nie się sta­ło, a bez Nie­go nic się nie sta­ło, co się sta­ło. W Nim było życie, a życie było świa­tło­ścią ludzi, a świa­tłość w ciem­no­ści świe­ci i ciem­ność jej nie ogar­nę­ła. Poja­wił się czło­wiek posła­ny przez Boga, Jan mu było na imię. Przy­szedł on na świa­dec­two, aby zaświad­czyć o Świa­tło­ści, by wszy­scy uwie­rzy­li przez nie­go. Nie był on świa­tło­ścią, lecz posła­nym, aby zaświad­czyć o Świa­tło­ści. Była Świa­tłość praw­dzi­wa, któ­ra oświe­ca każ­de­go czło­wie­ka, gdy na świat przy­cho­dzi. Na świe­cie było Sło­wo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przy­szło do swo­jej wła­sno­ści, a swoi Go nie przy­ję­li. Wszyst­kim tym jed­nak, któ­rzy Je przy­ję­li, dało moc, aby się sta­li dzieć­mi Boży­mi, tym, któ­rzy wie­rzą w imię Jego, któ­rzy ani z krwi, ani z żądzy cia­ła, ani z woli męża, ale z Boga się naro­dzi­li. Sło­wo sta­ło się cia­łem i zamiesz­ka­ło mię­dzy nami. I oglą­da­li­śmy Jego chwa­łę, chwa­łę, jaką Jed­no­ro­dzo­ny otrzy­mu­je od Ojca, pełen łaski i praw­dy. Jan daje o Nim świa­dec­two i gło­śno woła w sło­wach: Ten był, o któ­rym powie­dzia­łem: Ten, któ­ry po mnie idzie, prze­wyż­szył mnie god­no­ścią, gdyż był wcze­śniej ode mnie. Z Jego peł­no­ści wszy­scy­śmy otrzy­ma­li łaskę po łasce. Pod­czas gdy Pra­wo zosta­ło nada­ne przez Moj­że­sza, łaska i praw­da przy­szły przez Jezu­sa Chry­stu­sa. Boga nikt nigdy nie widział. Jed­no­ro­dzo­ny Bóg, któ­ry jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
ROZWAŻANIE
„Na począt­ku było Sło­wo, a Sło­wo było u Boga i Bogiem było Sło­wo”. Sło­wo – Logos (grec). Jeśli Logos odda­my w języ­ku pol­skim przez sło­wo sens, otrzy­ma­my: Na począt­ku był Sens, a Sens był u Boga i Bogiem był Sens. Cóż to jest sens? Czę­sto kry­ty­ku­jąc mówi­my: to jest bez sen­su, co ozna­cza: to nie ma żad­nej war­to­ści, nie jest dobre, nie przy­nie­sie ocze­ki­wa­nych owo­ców. Bywa, że chwa­li­my: to sen­sow­na myśl – co ozna­cza: ten ma rację, to jest napraw­dę mądre, god­ne uwa­gi. Jan roz­po­czy­na­jąc swą opo­wieść o Zba­wi­cie­lu, wyraź­nie chce powie­dzieć: ta dro­ga (za Jezu­sem) jest mądra, god­na uwa­gi. I nie ma innej, któ­ra by wpro­wa­dzi­ła czło­wie­ka w krąg praw­dzi­wej mądro­ści. Mimo upły­wu lat wciąż jeste­śmy na począt­ku i dla­te­go fascy­na­cja tą dro­gą jest wciąż moż­li­wa.

rs