Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pasterskie nauczanie

Zawsze blisko

Ks. Kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz

Codzien­nie mia­łem stycz­ność ze świę­tym, czło­wie­kiem, ojcem, przy­ja­cie­lem, papie­żem… Jego świę­tość, całym ser­cem prze­ży­wa­na jako ocze­ki­wa­nie na Boga i czło­wie­ka, była szcze­gól­nym doświad­cze­niem. Św. Jan Paweł II był szczę­śli­wym czło­wie­kiem, mimo wie­lu prze­ciw­no­ści i tru­dów! Był szczę­śli­wy, bo ocze­ki­wał. To wręcz czło­wiek cze­ka­nia. Jego ocze­ki­wa­nie na Pana Boga, peł­ne zaan­ga­żo­wa­nia ser­ca, jego wyglą­da­nie powro­tu Chry­stu­sa, było urze­ka­ją­ce i pocią­ga­ło tysią­ce ludzi. Jego modli­twa. Jego miłość do kapli­cy z Ukry­tym w Eucha­ry­stii Bogiem, jego chwi­le głę­bo­kie­go sku­pie­nia na tym, co naj­waż­niej­sze… To wszyst­ko wyra­ża­ło tę jego auten­tycz­ną radość ocze­ki­wa­nia, że Pan jest, przy­go­to­wu­je miej­sce i powró­ci. To ocze­ki­wa­nie Papie­ża zawsze nie­ja­ko roz­le­wa­ło się na czło­wie­ka. Św. Jan Paweł II był też czło­wie­kiem ocze­ki­wa­nia na czło­wie­ka. Oso­by przy­cho­dzą­ce do Papie­ża czu­ły się chcia­ne i waż­ne dla nie­go. Zawsze sku­pio­ny na tym, co mówił dru­gi czło­wiek, jak­by w tej chwi­li on był naj­waż­niej­szy na świe­cie.

Frag­ment homi­lii wygło­szo­nej pod­czas aka­de­mic­kiej Mszy św. w para­fii św. Bra­ta Alber­ta w Kra­ko­wie, 30 XI 2014 r.