Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nawra­caj­cie się i wierz­cie w Ewan­ge­lię (6)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Świę­to Chrztu Pań­skie­go koń­czy się litur­gicz­ny czas Boże­go Naro­dze­nia. W Pol­sce śpie­wa­ne są kolę­dy w rodzi­nach, na róż­nych spo­tka­niach, aż do świę­ta Mat­ki Bożej Grom­nicz­nej. Jeśli dobrze przy­go­to­wa­li­śmy się na Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia, jeśli poboż­nie, modli­tew­nie otwo­rzy­li­śmy się na Pana Jezu­sa, któ­ry wciąż przy­cho­dzi do nas i chce pośród nas prze­by­wać, owo­ce łaski są widocz­ne w ser­cach i w rodzi­nach. Umoc­ni­ła się nasza wia­ra, pokój ogar­nął nasze wnę­trza, zała­go­dzi­ły się napię­cia i spo­ry w rodzi­nie, w pra­cy i sąsiedz­twie. W cza­sie chrztu Pana Jezu­sa w Jor­da­nie Bóg obja­wił się jako Jeden w Trój­cy Osób. Pana Jezu­sa – któ­ry z rąk św. Jana Chrzci­cie­la przyj­mo­wał chrzest, znak poku­ty – obja­wił Ojciec Nie­bie­ski: „Tyś jest mój Syn umi­ło­wa­ny, w Tobie mam upodo­ba­nie” (Mk 1,11). Czy­ta­my w Ewan­ge­lii, że w chwi­li, gdy Pan Jezus „wycho­dził z wody, ujrzał roz­wie­ra­ją­ce się nie­bo: Ducha jako gołę­bi­cę zstę­pu­ją­ce­go na sie­bie” (Mk 1,10). Chrzest Jano­wy był zna­kiem poku­ty. Żydzi, słu­cha­jąc św. Jana, któ­ry wzy­wał do pro­sto­wa­nia ście­żek dla Pana, wyzna­wa­li swe grze­chy, nawra­ca­li się i przyj­mo­wa­li chrzest w Jor­da­nie, znak poku­ty. Świę­to Chrztu Pań­skie­go jest oka­zją, aby podzię­ko­wać Bogu, indy­wi­du­al­nie i w rodzi­nie, za łaskę nasze­go Chrztu. Sta­li­śmy się wte­dy dzieć­mi Ojca Nie­bie­skie­go, brać­mi, sio­stra­mi Chry­stu­sa, świą­ty­nią Ducha Świę­te­go. Sta­li­śmy się żywą cząst­ką Kościo­ła, Mistycz­ne­go Cia­ła Chry­stu­sa. Rodzi­ce wybra­li nam patro­na, któ­re­go naśla­duj­my i do któ­re­go się módl­my. Wspo­mnij­my kapła­na, któ­ry nas ochrzcił i pomó­dl­my się za rodzi­ców chrzest­nych. War­to zapi­sać w kalen­da­rzu datę Chrztu każ­de­go z człon­ków rodzi­ny. W rocz­ni­cę Chrztu dzię­kuj­my za dar łaski uświę­ca­ją­cej i przyj­mij­my na nowo zada­nia, któ­re wią­żą się z tym sakra­men­tem. Nawią­zu­jąc do pro­ro­ka Iza­ja­sza (szcze­gól­nie Iz 42,1–4,6–7) odnów­my posta­no­wie­nie, aby na wzór Mesja­sza być pokor­nym: „Nie zła­mie trzci­ny nad­ła­ma­nej, nie zaga­si knot­ka o nikłym pło­my­ku” (Iz 42,3). „Rodzi­na chrze­ści­jań­ska nie zawsze trwa kon­se­kwent­nie w pra­wie łaski i świę­to­ści chrzciel­nej, odno­wio­nej w sakra­men­cie mał­żeń­stwa. Skru­cha i wza­jem­ne prze­ba­cze­nie w łonie rodzi­ny chrze­ści­jań­skiej, znaj­du­ją szcze­gól­ny wyraz w sakra­men­cie poku­ty” (św. Jan Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio, 58).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Czy wszy­scy w naszej rodzi­nie byli u spo­wie­dzi w cza­sie Świąt? Może ktoś z rodzi­ny posta­ra się o daty Chrztu każ­de­go z człon­ków?