Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

MISJA RODZINY W KOŚCIELE I ŚWIECIE

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 17 grud­nia br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Nie­daw­no odby­wa­ją­cy się Synod o Rodzi­nie był pierw­szym eta­pem pew­ne­go pro­ce­su, któ­ry zosta­nie zwień­czo­ny w paź­dzier­ni­ku przy­szłe­go roku wraz z obcho­da­mi inne­go zgro­ma­dze­nia, któ­re­go tema­tem będzie: „Powo­ła­nie i misja rodzi­ny w Koście­le i świe­cie”. Modli­twa i reflek­sja, któ­re powin­ny towa­rzy­szyć temu pro­ce­so­wi, anga­żu­ją cały lud Boży. Pra­gnął­bym, aby tak­że tra­dy­cyj­ne roz­wa­ża­nia audien­cji śro­do­wych wpi­sy­wa­ły się w to wspól­ne piel­grzy­mo­wa­nie. Posta­no­wi­łem więc, aby w tym roku wraz z wami zasta­no­wić się wła­śnie nad rodzi­ną, nad tym wiel­kim darem, jaki Pan dał świa­tu od same­go począt­ku, kie­dy powie­rzył Ada­mo­wi i Ewie [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Na ostat­niej w tym roku audien­cji, w atmos­fe­rze adwen­to­we­go czu­wa­nia,
witam i pozdra­wiam ser­decz­nie wszyst­kich Pola­ków. Życzę,
by świę­ta Boże­go Naro­dze­nia i Nowe­go Roku były dla was cza­sem
rado­ści, dobra i poko­ju. Niech przy­cho­dzą­cy na zie­mię Emma­nu­el,
Ksią­żę Poko­ju, opro­mie­ni swo­im świa­tłem, nadzie­ją i miło­ścią wasze
rodzi­ny, bli­skich, każ­de­go z was. Wszyst­kim, któ­rzy pra­gną
spo­tkać Jezu­sa w tajem­ni­cy betle­jem­skiej nocy, z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]misję roz­mna­ża­nia się i napeł­nia­nia zie­mi. Ten dar, któ­ry Jezus potwier­dził i przy­pie­czę­to­wał w swo­jej Ewan­ge­lii. Bli­skość Boże­go Naro­dze­nia rzu­ca świa­tło na tę wiel­ką tajem­ni­cę. Wcie­le­nie Syna Boże­go otwie­ra nowy począ­tek w powszech­nej histo­rii męż­czy­zny i kobie­ty. A ten nowy począ­tek ma miej­sce w łonie rodzi­ny, w Naza­re­cie. Jezus naro­dził się w łonie rodzi­ny. Mógł przy­być w spo­sób spek­ta­ku­lar­ny, jako wojow­nik czy wład­ca. Nie, nic z tego. Przy­by­wa jako syn w łonie rodzi­ny. To waż­ne, by dostrzec tę nie­zwy­kle pięk­ną sce­nę w żłób­ku. Bóg posta­no­wił się naro­dzić w ludz­kiej rodzi­nie, któ­rą On sam utwo­rzył w zagu­bio­nej wio­sce na obrze­żach Impe­rium Rzym­skie­go. Nie w Rzy­mie, będą­cym sto­li­cą impe­rium, nie wiel­kim mie­ście, ale na nie­mal nie­do­strze­gal­nych pery­fe­riach, a nawet o raczej złej sła­wie. (…) Od tej pery­fe­rii wiel­kie­go impe­rium roz­po­czę­ła się naj­święt­sza i naj­lep­sza histo­ria, dzie­je Jezu­sa wśród ludzi. Tam miesz­ka­ła ta Rodzi­na. Jezus pozo­stał na tej pery­fe­rii przez trzy­dzie­ści lat. (…) Jezus przez te trzy­dzie­ści lat dbał o swo­je powo­ła­nie, z powo­du któ­re­go posłał Go Ojciec. Jest On posła­nym przez Ojca. Jezus w cią­gu tych trzy­dzie­stu lat nigdy się nie znie­chę­cił. Wzra­stał w męstwie, aby roz­wi­jać swo­ją misję. Każ­da rodzi­na chrze­ści­jań­ska, tak jak Mary­ja i Józef, może przede wszyst­kim przy­jąć Jezu­sa, słu­chać Go, roz­ma­wiać z Nim, strzec Go, chro­nić Go, wraz z Nim wzra­stać i w ten spo­sób czy­nić świat lep­szym. Uczyń­my w naszym ser­cu i pośród naszych dni miej­sce dla Pana. (…) Tak jak dzia­ło się w owych trzy­dzie­stu latach w Naza­re­cie, tak też może się dziać w naszym przy­pad­ku: spra­wić, by nor­mal­no­ścią była miłość, a nie nie­na­wiść, spra­wić, by powszech­ną sta­ła się wza­jem­na pomoc, a nie obo­jęt­ność czy nie­przy­jaźń. Nie przy­pad­kiem więc „Naza­ret” ozna­cza „Ta któ­ra strze­że”, jak Mary­ja, któ­ra, jak mówi Ewan­ge­lia „zacho­wy­wa­ła wszyst­kie te spra­wy … w swo­im ser­cu”. Od tej pory, za każ­dym razem, kie­dy jakaś rodzi­na strze­że tej tajem­ni­cy, nawet gdy­by to było na pery­fe­riach świa­ta, dzia­ła tajem­ni­ca Syna Boże­go, Jezu­sa, któ­ry przy­by­wa, aby nas zba­wić, przy­by­wa, aby zba­wić świat. To jest wiel­ka misja rodzi­ny – czy­nić miej­sce dla przy­cho­dzą­ce­go Jezu­sa. Przy­jąć Jezu­sa w rodzi­nie, w dzie­ciach, w mężu, mał­żon­ce, dziad­kach, aby Jezus w niej był. Przy­jąć Go w niej, aby ta rodzi­na wzra­sta­ła ducho­wo, Niech Pan da nam tę łaskę w dniach bez­po­śred­nio poprze­dza­ją­cych Boże Naro­dze­nie.