Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (22)

Ewangeliczne miny

Ks. Edward Sta­niek

Jezus mówił: Pewien czło­wiek szla­chet­ne­go rodu udał się w kraj dale­ki, aby uzy­skać dla sie­bie god­ność kró­lew­ską i wró­cić. Przy­wo­łał więc dzie­się­ciu sług swo­ich, dał im dzie­sięć min i rzekł do nich: „Zara­biaj­cie nimi, aż wró­cę”. Ale jego współ­o­by­wa­te­le nie­na­wi­dzi­li go i wysła­li za nim posel­stwo z oświad­cze­niem: „Nie chce­my, żeby ten kró­lo­wał nad nami”. Gdy po otrzy­ma­niu god­no­ści kró­lew­skiej wró­cił, kazał przy­wo­łać do sie­bie te słu­gi, któ­rym dał pie­nią­dze, aby się dowie­dzieć, co każ­dy zyskał. Sta­wił się więc pierw­szy i rzekł: „Panie, two­ja mina przy­spo­rzy­ła dzie­sięć min”. Odpo­wie­dział mu: „Dobrze, słu­go dobry; ponie­waż w drob­nej rze­czy oka­za­łeś się wier­ny, spra­wuj wła­dzę nad dzie­się­ciu mia­sta­mi!”. Tak­że dru­gi przy­szedł i rzekł: „Panie, two­ja mina przy­nio­sła pięć min”. Temu też powie­dział: „I ty miej wła­dzę nad pię­ciu mia­sta­mi!”. Następ­ny przy­szedł i rzekł: „Panie, tu jest two­ja mina, któ­rą trzy­ma­łem zawi­nię­tą w chu­st­ce. Lęka­łem się bowiem cie­bie, bo jesteś czło­wie­kiem suro­wym: chcesz brać, cze­goś nie poło­żył, i żąć, cze­goś nie posiał”. Odpo­wie­dział mu: „Według słów two­ich sądzę cię, zły słu­go! Wie­dzia­łeś, że jestem czło­wie­kiem suro­wym: chcę brać, gdzie nie poło­ży­łem, i żąć, gdziem nie posiał. Cze­mu więc nie dałeś moich pie­nię­dzy do ban­ku? A ja po powro­cie był­bym je z zyskiem ode­brał”. Do obec­nych zaś rzekł: „Odbierz­cie mu minę i daj­cie temu, któ­ry ma dzie­sięć min” (Łk 19,12–24). Św. Łukasz zano­to­wał przy­po­wieść o minach. Czę­sto jest ona zesta­wia­na z przy­po­wie­ścią o talen­tach, jaką umie­ścił w swej Ewan­ge­lii św. Mate­usz (por Mt 25,14–30). Tyl­ko pozor­nie są one podob­ne. Jezus posłu­gi­wał się jed­ną i dru­gą, mając na celu dwie róż­ne war­to­ści. Mówiąc o talen­tach wzy­wał do pomna­ża­nia darów, jakie otrzy­mu­je­my od Nie­go i do mądre­go ich wyko­rzy­sty­wa­nia. Talen­ty zosta­ły roz­da­ne według zdol­no­ści sług. Przy­po­wieść o minach jest podob­na, ale doty­czy cze­goś inne­go. W niej bowiem każ­dy ze sług otrzy­mał jed­ną minę. Jej war­tość była sześć­dzie­siąt razy mniej­sza od talen­tu i wyno­si­ła sto drachm. To pie­niądz duży, ale dostęp­ny dla śred­nio­za­moż­nych ludzi. Naj­waż­niej­sze jed­nak jest to, że Jezus ma na uwa­dze tę samą war­tość poda­ną każ­de­mu słu­dze, nie­za­leż­nie od jego zdol­no­ści. Taką war­to­ścią jest jedy­nie czas. Każ­dy czło­wiek otrzy­mu­je godzi­nę, a jak ją wyko­rzy­sta, to zale­ży od nie­go. Jezus odsła­nia mądre wyko­rzy­sta­nie cza­su. Jeden w cią­gu tego same­go cza­su doko­nał tak wie­le, że mógł to prze­li­czyć na dzie­sięć min, dru­gi na pięć, a trze­ci otrzy­ma­ne­go cza­su w ogó­le nie wyko­rzy­stał. Nicze­go nie otrzy­mu­je­my od Boga tak ide­al­nie rów­no, jak czas. A jakie jest jego wyko­rzy­sta­nie?