Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nawra­caj­cie się i wierz­cie w Ewan­ge­lię (8)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Czy­ta­my w Ewan­ge­lii św. Mar­ka: Gdy Jan został uwię­zio­ny, przy­szedł Jezus do Gali­lei i gło­sił Ewan­ge­lię Bożą. Mówił: Czas się wypeł­nił i bli­skie jest kró­le­stwo Boże. Nawra­caj­cie się i wierz­cie w Ewan­ge­lię” (Mk 1,14–15). Sło­wa Pana Jezu­sa o nawró­ce­niu i wie­rze w Ewan­ge­lię są tema­tem obec­ne­go roku dusz­pa­ster­skie­go. Trze­ba się nawró­cić, aby uwie­rzyć. Trze­ba uwie­rzyć, aby się nawró­cić. Jeste­śmy posła­ni, aby się nawra­cać. W rodzi­nie każ­dy z człon­ków jest wezwa­ny do nawró­ce­nia, to zna­czy do odwró­ce­nia się od zła, grze­chu, od sza­ta­na, a zwró­ce­nia się do Boga, do modli­twy, Bożych przy­ka­zań, Ewan­ge­lii Chry­stu­so­wej. W nawra­ca­niu się wciąż wspo­ma­ga nas Boża łaska. Wal­cząc z grze­chem, z poku­sa­mi, zma­ga­jąc się wewnętrz­nie, by być bli­żej Boga, otwie­ra­my się na łaskę wia­ry. W rodzi­nie nawró­ce­nie i umoc­nie­nie wia­ry jest pomo­cą i upo­mnie­niem dla bli­skich, aby się nawra­ca­li i umac­nia­li swo­ją wia­rę. Ten, kto przyj­mu­je wezwa­nie: „nawra­caj­cie się i wierz­cie w Ewan­ge­lię”, jest goto­wy, aby usły­szeć i wypeł­nić Chry­stu­so­we: „Pójdź­cie za Mną” (Mk 1,17). Szy­mon i jego brat Andrzej, syno­wie Zebe­de­usza Jakub i Jan, zosta­wi­li łodzie, sie­ci, ryba­ków i poszli za Jezu­sem. Jakub i Jan zosta­wi­li swe­go ojca. A co dla mał­żon­ków zna­czy wezwa­nie św. Paw­ła: „Trze­ba więc, aby ci, co mają żony, tak żyli, jak­by byli nie­żo­na­ci”? (1 Kor 7,29). Wyja­śnie­niem są inne sło­wa Apo­sto­ła z tego same­go roz­dzia­łu: „Mówię wam, bra­cia, czas jest krót­ki… Prze­mi­ja bowiem postać tego świa­ta” (1 Kor 7,29.31). Poma­ga­my bliź­nim, szcze­gól­nie w rodzi­nie, w nawró­ce­niu i we wzra­sta­niu w wie­rze poprzez modli­twę, przy­kład życia, poku­tę, a tak­że przez upo­mnie­nie. Czy­ta­my w Księ­dze pro­ro­ka Jona­sza: „Pan prze­mó­wił do Jona­sza… Wstań, idź do Nini­wy… i głoś jej upo­mnie­nie” (Jon 3,1–2). O obo­wiąz­ku upo­mnie­nia mówił Pan Jezus: w czte­ry oczy, przy świad­ku lub „donieś Kościo­ło­wi” (por. Mt 18,15–17). Upo­mnie­nie jest owo­cem miło­ści i odpo­wie­dzial­no­ści za zba­wie­nie bliź­nie­go. Wyma­ga odwa­gi i poko­ry. Upo­mnie­nie win­no się łączyć z gor­li­wą modli­twą w inten­cji tego, kogo upo­mi­na­my. „Rodzi się łaska i wymóg auten­tycz­nej i głę­bo­kiej ducho­wo­ści mał­żeń­skiej i rodzin­nej, któ­ra będzie czer­pa­ła natchnie­nie z moty­wów stwo­rze­nia, przy­mie­rza, Krzy­ża, zmar­twych­wsta­nia” (św. Jan Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio¸ p. 56).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Nie będę upo­mi­nał w zło­ści, zde­ner­wo­wa­niu. Czy pamię­tam, że szcze­gól­ne pra­wo do upo­mi­na­nia ma ten, kto sam przyj­mu­je upo­mnie­nie?