Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 9–14 II 2015

PONIEDZIAŁEK

Rdz 1,1–19; Mk 6,53–56
Słowo Boże: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość”. Stwórca istnieje sam z siebie. W sobie nosi zasadę istnienia i dlatego swego istnienia nie zawdzięcza komukolwiek. Natomiast wszystko poza Nim istnieje przez Niego. To prawdziwa przepaść: Stworzyciel i stworzenie – w każdym ułamku sekundy stworzenie wciąż na nowo otrzymuje dar istnienia od swego Stwórcy. A to oznacza, że winniśmy uznać swą zależność od Stwórcy. Panie, jesteś moim Stworzycielem. Istnienie swe zawdzięczam Twojej łaskawości. To, że dziś jestem i żyję, to nowy dar tej chwili. Wiem, że nie ma jednej chwili, byś o mnie nie pamiętał.
WTOREK
Rdz 1,20–2,4a; Mk 7,1–13
Słowo Boże: W reszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam…”. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Człowiek jest tylko stworzeniem. Trzeba to przypominać, bo żyjemy w świecie, który ubóstwia człowieka. Nosimy w sobie również podobieństwo do Boga. Także o tym trzeba często przypominać. Traktowanie człowieka jak towaru, przedmiotu czy źródła dochodu jest jednym z grzechów współczesności. Ubóstwienie i uczynienie z człowieka przedmiotu – to dwa fundamentalne grzechy. Panie, wyraźnie uczysz mnie, bym nie zapomniał o tym, że jestem tylko stworzeniem, i bym pamiętał o swej godności. Panie, prowadź mnie, bym nie wpadł na mieliznę któregokolwiek z tych błędów.
ŚRODA
Rdz 2,4b–9.15–17; Mk 7,14–23
Słowo Boże: A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”. Symboliczne drzewo poznania dobra i zła jest w zasięgu ręki. Drzewo to oznacza możliwość określania, definiowania dobra i zła. To bardzo kusząca możliwość. I nic dziwnego, że człowiek po nią sięgnął, sięgał przez wieki i nadal sięga. Nie ustają wciąż nowe próby manipulowania Bożym prawem i prawem natury. Ale wynik jest podobny: kolejne zagrożenie człowieka. Panie, wciąż kusi możliwość swobodnego definiowania, co dla mnie dobre, co złe. A przecież to Ty, Panie, jesteś moim Stwórcą i tylko Ty znasz do głębi moją duszę, i tylko Ty możesz mnie poprowadzić pośród niebezpieczeństw mego życia.
CZWARTEK
Rdz 2,18–25; Mk 7,24–30
Słowo Boże: Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali nawzajem wstydu. Mężczyzna i kobieta są sobie bliscy, są z sobą związani, są wobec siebie komplementarni. Tak zostali ukształtowani przez Boga i ten pierwotny kształt zapisany jest w ich naturze. Złączenie dwóch osób tak mocne, iż powstaje jedno ciało, jest opisem małżeństwa. Brak wstydu wobec nagości jest znakiem, iż w małżeństwie nie ma lęku, nie ma wykorzystania osoby przez osobę. Jest pełne zaufanie. Panie, wspieraj małżonków, by umieli żyć w harmonii, bez chęci panowania nad drugą osobą, we wzajemnym zaufaniu. Panie, wspieraj małżonków.
PIĄTEK
Rdz 3,1–8; Mk 7,31–37
Słowo Boże: Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze, kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pierwotny odruch, który nosili w swym sercu pierwsi ludzie, to było pełne miłości i zaufania pragnienie przebywania z Bogiem. Sytuacja radykalnie zmieniła się po grzechu. Zamiast miłości pojawia się podejrzliwość, w miejsce zaufania wchodzi lęk, a dawne pragnienie bycia razem niszczy trudna do opanowania siła, zmuszająca do ucieczki i ukrycia się. Działanie grzechu dziś nadal jest takie jak na początku. Panie, daj zrozumieć nędzę mego grzechu i jeszcze bardziej poznać moc Twej miłości. Bo chcę trwać przy Tobie.
SOBOTA
Dz 13,46–49; Łk 10,1–9
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH CYRYLA I METODEGO, APOSTOŁÓW SŁOWIAN
Słowo Boże: Paweł i Barnaba powiedzieli do Żydów: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan”. Stwórca szanuje nawet trudną decyzję człowieka. Zarazem Bóg nie chce swojego słowa marnować. Z chwilą odrzucenia przez jednych zwraca się do tych, którzy je przyjmą i pozwolą, by owocowało. Czas, w którym otrzymujemy dar słowa, to czas łaski. Przyjęcie słowa oznacza otwarcie na łaskę. Odrzucenie słowa zawsze jest poważnym ryzykiem, bo nikt z nas nie wie, czy kiedykolwiek jeszcze podobną łaskę otrzyma… Jezu, nieraz już odrzucałem dar Twej obecności. Marnowałem otrzymane słowa, darowane przebaczenie. Panie, nie odwracaj ode mnie swego oblicza.