Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

DZIECIDAREM!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 11 lute­go br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Po reflek­sji nad posta­cia­mi mat­ki i ojca, w tej kate­che­zie na temat rodzi­ny chciał­bym powie­dzieć o dziec­ku, czy lepiej o dzie­ciach. Zaczerp­nę inspi­ra­cję z pięk­ne­go obra­zu Iza­ja­sza. Pro­rok pisze: „Pod­nieś oczy woko­ło i popatrz: Ci wszy­scy zebra­ni zdą­ża­ją do cie­bie. Twoi syno­wie przy­cho­dzą z dale­ka, na rękach nie­sio­ne twe cór­ki. Wte­dy zoba­czysz i pro­mie­nieć będziesz, a ser­ce twe zadrży i roz­sze­rzy się”. (…) Rze­czy­wi­ście ist­nie­je ści­sły zwią­zek mię­dzy nadzie­ją naro­du a har­mo­nią mię­dzy poko­le­nia­mi. War­to się nad tym [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. (…) Dzię­kuj­my
Panu i rodzi­com za dar życia i módl­my się, aby wszyst­kie
mat­ki i wszy­scy ojco­wie potra­fi­li w peł­ni zaan­ga­żo­wać się
w wycho­wa­nie swo­ich dzie­ci, aby rosły „w mądro­ści, w latach
i łasce u Boga i u ludzi”, oraz by dzie­ci oka­zy­wa­ły im zawsze
sza­cu­nek i miłość. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi! Niech będzie
pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus!
[/pullquote]poważnie zasta­no­wić: ist­nie­je ści­sły zwią­zek mię­dzy nadzie­ją naro­du a har­mo­nią mię­dzy poko­le­nia­mi. Radość dzie­ci spra­wia, że drga­ją ser­ca rodzi­ców i otwie­ra przy­szłość. Dzie­ci są rado­ścią rodzi­ny i spo­łe­czeń­stwa. Nie są pro­ble­mem bio­lo­gii repro­duk­cyj­nej ani też jed­nym z wie­lu spo­so­bów samo­re­ali­za­cji. Tym bar­dziej nie są wła­sno­ścią rodzi­ców. Oj nie, w żad­nym wypad­ku. Dzie­ci są darem. (…) Dziec­ko jest kocha­ne nie dla­te­go, że jest pięk­ne, takie czy inne, nie, ale dla­te­go, że jest dziec­kiem. Nie dla­te­go, że myśli tak jak ja, czy jest ucie­le­śnie­niem moich pra­gnień. Dziec­ko jest życiem zro­dzo­nym przez nas, ale ukie­run­ko­wa­nym ku nie­mu, ku jego dobru, ku dobru rodzi­ny, spo­łe­czeń­stwa, całej ludz­ko­ści. (…) Czwar­te przy­ka­za­nie wyma­ga od dzie­ci – a wszy­scy nimi jeste­śmy! – by czcić ojca i mat­kę. Przy­ka­za­nie to nastę­pu­je zaraz po tych, któ­re doty­czą same­go Boga. Po trzech przy­ka­za­niach doty­czą­cych same­go Boga – mamy to czwar­te. Rze­czy­wi­ście zawie­ra ono w sobie jakieś sacrum, coś Boże­go, coś co jest pod­sta­wą wszel­kie­go inne­go rodza­ju sza­cun­ku mię­dzy ludź­mi. A w sfor­mu­ło­wa­niu biblij­nym czwar­te­go przy­ka­za­nia doda­no: „Czcij ojca twe­go i mat­kę two­ją, abyś dłu­go żył na zie­mi, któ­rą Pan, Bóg twój, da tobie”. Pra­wa więź mię­dzy poko­le­nia­mi jest gwa­ran­cją przy­szło­ści i jest gwa­ran­cją histo­rii napraw­dę ludz­kiej. (…) Poczy­na­nie dzie­ci powin­no być odpo­wie­dzial­ne, jak uczy zresz­tą ency­kli­ka „Huma­nae vitae” bło­go­sła­wio­ne­go papie­ża Paw­ła VI, ale posia­da­nie więk­szej licz­by dzie­ci nie może się auto­ma­tycz­nie stać decy­zją nie­od­po­wie­dzial­ną. Co wię­cej, nie­po­sia­da­nie dzie­ci to decy­zja ego­istycz­na. (…) Niech Jezus, odwiecz­ny Syn, któ­ry stał się dziec­kiem w cza­sie, pomo­że nam odna­leźć dro­gę nowe­go pro­mie­nio­wa­nia tego ludz­kie­go doświad­cze­nia, tak pro­ste­go, a zara­zem wspa­nia­łe­go, jakim jest bycie dzieć­mi. W pomna­ża­niu poko­leń znaj­du­je się tajem­ni­ca ubo­ga­ca­nia życia wszyst­kich, któ­ra pocho­dzi od same­go Boga. (…).