Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

BRATERSTWO JEST RZECZĄ WIELKĄ!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 18 lute­go br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!

Fot. M. Ryb­czyń­ska­/KO-ŚDM

W cyklu naszych kate­chez na temat rodzi­ny, po roz­wa­że­niu roli mat­ki, ojca, dzie­ci, dziś kolej na bra­ci. „Brat”, „sio­stra” to sło­wa, któ­re chrze­ści­jań­stwo bar­dzo lubi. A dzię­ki doświad­cze­niu rodzin­ne­mu, są to sło­wa, któ­re rozu­mie­ją wszyst­kie kul­tu­ry i wszyst­kie epo­ki. Więź bra­ter­ska ma szcze­gól­ne miej­sce w histo­rii ludu Boże­go, któ­ry otrzy­mu­je swe obja­wie­nie prze­ży­wa­jąc doświad­cze­nie ludz­kie. Psal­mi­sta opie­wa pięk­no wię­zi bra­ter­skiej: „Oto jak dobrze i jak miło, gdy bra­cia miesz­ka­ją razem”. To praw­da, bra­ter­stwo jest pięk­ne. Jezus Chry­stus dopro­wa­dził do swej peł­ni tak­że to ludz­kie doświad­cze­nie bycia brać­mi i sio­stra­mi, podej­mu­jąc je w miło­ści try­ni­tar­nej i roz­wi­ja­jąc do tego stop­nia, że wykra­cza poza wię­zi pokre­wień­stwa i może poko­nać [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Witam ser­decz­nie piel­grzy­mów pol­skich. W duchu dzi­siej­szej kate­che­zy zachę­cam was wszyst­kich raz jesz­cze, byście pamię­ta­li, że rodzi­na, wspól­no­ty osób złą­czo­nych przy­jaź­nią, para­fie, śro­do­wi­ska pra­cy, to waż­ne miej­sca umac­nia­nia bra­ter­skich wię­zi. Bogac­two waszych przy­jaź­ni, dobre wza­jem­ne rela­cje z ludź­mi i tro­ska o bliź­nich, niech tak pro­mie­niu­ją na innych, by dzię­ki wasze­mu doświad­cze­niu wzra­sta­li w duchu ewan­ge­licz­nej miło­ści, poświę­ce­nia i soli­dar­no­ści z brać­mi. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chrystus![/pullquote]każdy mur obco­ści. (…) Bra­ter­stwo jest rze­czą wiel­ką. (…) Bra­ter­stwa nie wol­no roz­bi­jać. A kie­dy się roz­bi­ja, to ma miej­sce to, co wyda­rzy­ło się w życiu Kaina i Abla, gdy Pan pyta Kaina: gdzie jest twój brat?, on odpo­wia­da: nie wiem. Mój brat mnie nie obcho­dzi. To strasz­ne. Słu­cha­nie o tym jest bar­dzo bole­sne. W naszych modli­twach zawsze pamię­taj­my o bra­ciach, któ­rzy się podzie­li­li. Więź bra­ter­stwa, two­rzą­ca się mię­dzy dzieć­mi w rodzi­nie, jeże­li zacho­dzi to w kli­ma­cie wycho­wa­nia do otwar­to­ści na innych, jest wiel­ką szko­łą wol­no­ści i poko­ju. W rodzi­nie, mię­dzy brać­mi uczy­my się współ­ży­cia mię­dzy­ludz­kie­go, jak powin­ni­śmy żyć razem w spo­łe­czeń­stwie. Może nie zawsze jeste­śmy tego świa­do­mi, ale to wła­śnie rodzi­na wpro­wa­dza bra­ter­stwo w świat! Wycho­dząc od tego pierw­sze­go doświad­cze­nia bra­ter­stwa, kar­mią­ce­go się uczu­cia­mi i wycho­wa­niem rodzin­nym, styl bra­ter­stwa pro­mie­niu­je jak obiet­ni­ca na całe spo­łe­czeń­stwo i na sto­sun­ki mię­dzy naro­da­mi. (…) Histo­ria zresz­tą poka­za­ła dosta­tecz­nie, że wol­ność i rów­ność, bez bra­ter­stwa, mogą wypeł­nić się indy­wi­du­ali­zmem i kon­for­mi­zmem. (…) Posia­da­nie bra­ta, sio­stry, któ­rzy cie­bie kocha­ją, jest moc­nym doświad­cze­niem, bez­cen­nym i nie­za­stą­pio­nym. Doty­czy to tak­że bra­ter­stwa chrze­ści­jań­skie­go. Naj­mniej­si, naj­słab­si, naj­uboż­si powin­ni nas poru­szać: mają „pra­wo”, byśmy odda­li im duszę i ser­ce. Tak, są naszy­mi brać­mi i jako takich powin­ni­śmy ich trak­to­wać i kochać. Kie­dy tak się dzie­je, kie­dy ubo­dzy są jak­by w domu, to oży­wa wręcz nasze chrze­ści­jań­skie bra­ter­stwo. (…) Dziś bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek koniecz­ne jest ponow­ne wnie­sie­nie bra­ter­stwa w cen­trum nasze­go spo­łe­czeń­stwa biu­ro­kra­tycz­ne­go i tech­no­kra­tycz­ne­go: wów­czas tak­że wol­ność i rów­ność nabio­rą swej wła­ści­wej into­na­cji. Dla­te­go z powo­du nie­śmia­ło­ści czy lęku nie pozba­wiaj­my lek­ko­myśl­nie naszych rodzin pięk­na sze­ro­kie­go bra­ter­skie­go doświad­cze­nia synów i córek. I nie trać­my naszej ufno­ści w roz­le­głą per­spek­ty­wę, jaką wia­ra potra­fi zaczerp­nąć z tego doświad­cze­nia, oświe­co­ne­go bło­go­sła­wień­stwem Boga.