Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (31)

Łaski Bożej kupić nie można

Ks. Edward Sta­niek

Szy­mon zwa­ny Magiem obser­wo­wał, jak Apo­sto­ło­wie udzie­la­li bierz­mo­wa­nia, a Duch Świę­ty napeł­niał tych, na któ­rych wkła­da­li ręce. Spodo­ba­ło mu się to i posta­no­wił kupić tę wła­dzę od Apo­sto­łów, aby i on mógł prze­ka­zy­wać Ducha Świę­te­go. Piotr i Jan przy­szli i modli­li się za nich [w Sama­rii], aby mogli otrzy­mać Ducha Świę­te­go. Bo na żad­ne­go z nich jesz­cze nie zstą­pił. Byli jedy­nie ochrzcze­ni w imię Pana Jezu­sa. Wte­dy więc wkła­da­li [Apo­sto­ło­wie] na nich ręce, a oni otrzy­my­wa­li Ducha Świę­te­go. Kie­dy Szy­mon ujrzał, że Apo­sto­ło­wie przez nakła­da­nie rąk udzie­la­li Ducha Świę­te­go, przy­niósł im pie­nią­dze. Daj­cie i mnie tę wła­dzę – powie­dział – aby każ­dy, na kogo nało­żę ręce, otrzy­mał Ducha Świę­te­go. Niech pie­nią­dze two­je prze­pad­ną razem z tobą – odpo­wie­dział mu Piotr – gdyż sądzi­łeś, że dar Boży moż­na nabyć za pie­nią­dze. Nie masz żad­ne­go udzia­łu w tym dzie­le, bo ser­ce two­je nie jest pra­we wobec Boga. Odwróć się więc od swe­go grze­chu i proś Pana, a może ci odpu­ści twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żół­cią gorz­ką i wiąz­ką nie­pra­wo­ści (Dz 8,15–23). To wyda­rze­nie odsła­nia poważ­ne nie­bez­pie­czeń­stwo potrak­to­wa­nia Kościo­ła jako fabry­ki pie­nię­dzy. Tak chciał zro­bić Szy­mon Mag. On widział skut­ki dzia­ła­nia Ducha Świę­te­go i myśląc po ludz­ku, chciał tego Ducha za pie­nią­dze prze­ka­zy­wać innym. Takie podej­ście mają magi­cy. To jest ich pra­ca zawo­do­wa. Za pie­nią­dze prze­ka­zu­ją ducha docze­snej pomyśl­no­ści, blo­ku­ją dzia­ła­nie ducha złe­go, albo prze­sy­ła­ją go, by szko­dził innym. Dziś popu­lar­ność magii jest duża, sko­ro we Wło­szech magi­ków jest o sto pro­cent wię­cej niż kapła­nów, a w Pol­sce podob­nie. Już wróż­ka pły­nie na tej łodzi… Tekst w Dzie­jach Apo­stol­skich sygna­li­zu­je, że od począt­ku dzia­łal­ność Kościo­ła usi­ło­wa­no zali­czyć do magii. Sam Piotr poda­je roz­wią­za­nie i odsła­nia waż­ną kar­tę dzia­łal­no­ści Kościo­ła. Łaska Boga prze­ka­zy­wa­na w sakra­men­tach jest za dar­mo. To jest dar Ducha Świę­te­go. Wła­ści­we spoj­rze­nie na Kościół wyma­ga dobrej zna­jo­mo­ści wszyst­kich mecha­ni­zmów magii, a jest ich wie­le. Sły­szy­my coraz gło­śniej­sze woła­nie o rze­tel­ną infor­ma­cję na ten temat. Magia to wiel­ka machi­na współ­cze­sne­go świa­ta, ale nie Kościo­ła. Magia jest nasta­wio­na na pie­nią­dze… Kościół jest nasta­wio­ny na prze­kaz łaski Boga, a nie na robie­nie pie­nię­dzy. Kapłan jest tyl­ko jej sza­fa­rzem, czy­li tym, kto łaskę poda­je. Jeśli porów­na­my łaskę do wysta­wio­ne­go przez Boga cze­ku z okre­ślo­ną gotów­ką, to sza­farz jest jedy­nie listo­no­szem, któ­ry dostar­cza czek adre­sa­to­wi. Co adre­sat z tym cze­kiem zro­bi i jak wyko­rzy­sta otrzy­ma­ną od Boga sumę, to już do listo­no­sza nie nale­ży. Może on cza­sem od adre­sa­ta dostać znak wdzięcz­no­ści, któ­ry nazy­wa­my ofia­rą. Ale to nie jest zapła­ta, i od adre­sa­ta ten Boży listo­nosz nigdy nie może żądać zapła­ty. Jeśli to czy­ni, zasłu­gu­je na sło­wa, jakie Piotr wypo­wie­dział do Szy­mo­na: Ser­ce twe nie jest pra­we wobec Boga. Odwróć się więc od swe­go grze­chu i proś Pana, aby ci odpu­ścił twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żół­cią gorz­ką i wiąz­ką nie­pra­wo­ści. Ten grzech, zwa­ny symo­nią, od imie­nia Szy­mo­na Maga, jest wple­cio­ny w histo­rię Kościo­ła. Zawsze moż­na spo­tkać kogoś, kto usi­łu­je robić pie­nią­dze na sza­fo­wa­niu sakra­men­ta­mi, któ­re są łaską prze­ka­zy­wa­ną innym. Kato­lik nie może się temu dzi­wić, bo jeśli ten grzech był potę­pia­ny już w cza­sach św. Pio­tra, to ma głę­bo­ki korzeń. W Koście­le praw­nie symo­nia jest zabro­nio­na, ale mimo to w każ­dym poko­le­niu poja­wia­ją się następ­cy Szy­mo­na Maga i chcą robić pie­nią­dze na tym, co świę­te, czy­li na łasce Bożej, któ­ra jest zawsze dar­mo­wa. To spra­wia, że nikt nie ma do niej pra­wa i nikt nie może jej kupić. Łaską jest wiecz­ne zba­wie­nie, któ­re­go też za pie­nią­dze nie kupi żaden milio­ner.