Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (16)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Czy­ta­my w Ewan­ge­lii św. Jana, że Gre­cy zwró­ci­li się do apo­sto­ła Fili­pa z proś­bą: „Panie, chce­my ujrzeć Jezu­sa” (J 12,21). Ta proś­ba doszła do Pana Jezu­sa. Zba­wi­ciel „dał im taką odpo­wiedź: Nade­szła godzi­na, aby został uwiel­bio­ny Syn Czło­wie­czy… Jeże­li ziar­no psze­ni­cy wpadł­szy w zie­mię nie obumrze, zosta­nie tyl­ko samo, ale jeże­li obumrze, przy­no­si plon obfi­ty” (J 12,23– 4). Pan Jezus sam stał się ziar­nem psze­ni­cy, któ­re obumie­ra, przy­no­sząc zba­wie­nie. Jest to dro­ga ucznia Chry­stu­sa oraz dro­ga mał­żeń­stwa i rodzi­ny. „Obumie­ra­nie” ozna­cza ofia­rę, rezy­gna­cję, poko­rę, uni­że­nie, słu­że­nie. Na tej dro­dze w rodzi­nie rośnie miłość. „Ten, kto miłu­je swo­je życie, tra­ci je, a kto nie­na­wi­dzi swe­go życia na tym świe­cie, zacho­wa je na życie wiecz­ne” (J 12,25). „Miło­wać swo­je życie” w rodzi­nie – to upar­te sta­wia­nie sie­bie ponad wszyst­ko i ponad wszyst­ki­mi. „Nie­na­wi­dzić swe­go życia” jest wezwa­niem, aby naśla­do­wać Pana Jezu­sa w Jego Krzy­żo­wej Dro­dze i śmier­ci na Kal­wa­rii. „A Ja, gdy zosta­nę nad zie­mię wywyż­szo­ny, przy­cią­gnę wszyst­kich do sie­bie” (J 12,32). Pan Jezus został wywyż­szo­ny na krzy­żu. Przez swo­ją śmierć przy­cią­gnął do sie­bie każ­de­go, tak­że „two­ją żonę, twe­go męża, wasze dziec­ko”. Pro­rok Jere­miasz mówi w imie­niu Boga o przy­mie­rzu z naro­dem wybra­nym: „Pan mówi… przy­mie­rze zawar­łem z ich przod­ka­mi… ują­łem ich za rękę… to moje przy­mie­rze zła­ma­li, mimo że byłem ich Wład­cą” (Jr 31,31–32). Te sło­wa może­my odnieść do przy­mie­rza, jakim jest Sakra­ment Mał­żeń­stwa. Jest to przy­mie­rze Boga z mał­żon­ka­mi i przy­mie­rze męż­czy­zny oraz kobie­ty. „To moje przy­mie­rze zła­ma­li” – jest to wyrzut skie­ro­wa­ny do tych, któ­rzy zerwa­li przy­mie­rze mał­żeń­skie. „Umiesz­czę swe pra­wo w głę­bi ich jeste­stwa i wypi­szę na ich ser­cu” (Jr 31,33). Boże przy­ka­za­nia są wypi­sa­ne w natu­rze, w sumie­niu czło­wie­ka. Sumie­nie wciąż trze­ba wycho­wy­wać, kształ­to­wać, oczysz­czać, pod­da­wać pod osąd Chry­stu­so­wi,
Jego Ewan­ge­lii i Jego Kościo­ło­wi. „Zasad­ni­czym i nie­za­stą­pio­nym ele­men­tem wycho­wa­nia do modli­twy jest kon­kret­ny przy­kład, żywe świa­dec­two rodzi­ców: tyl­ko modląc się wspól­nie z dzieć­mi, wypeł­nia­jąc swo­je kró­lew­skie kapłań­stwo, ojciec i mat­ka zstę­pu­ją w głąb serc dzie­ci pozo­sta­wia­jąc śla­dy, któ­rych nie zdo­ła­ją zatrzeć póź­niej­sze wyda­rze­nia życio­we” (św. Jan Paweł II, adh. Fami­lia­ris con­sor­tio, 60).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zasta­no­wię się nad tym, w jaki spo­sób – szcze­gól­nie w rodzi­nie – odpo­wia­dam na tęsk­no­ty współ­cze­sne­go czło­wie­ka: „Chce­my ujrzeć Jezu­sa”?