Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pieniądz w Ewangelii (32)

Pieniądze zarabiane na magii

Ks. Edward Sta­niek

Dziś wie­le mówi się o egzor­cy­stach. Jezus mówił o nich, kie­dy pytał, przez kogo syno­wie fary­ze­uszy wyrzu­ca­ją Bel­ze­bu­ba (por. Mt 12,27). Egzor­cy­ści byli zna­ni w Sta­rym Testa­men­cie. Dzie­lą się oni na tych, któ­rzy mocą Boga wyrzu­ca­ją złe duchy, i tych, któ­rzy, mając kon­takt z ducha­mi zły­mi, zała­twia­ją z nimi inte­re­sy. Trze­ba dobrze odczy­tać tekst Dzie­jów Apo­stol­skich, któ­ry rzu­ca świa­tło na jed­nych i dru­gich. Waż­ne też jest to, że z egzor­cy­zma­mi i księ­ga­mi egzor­cy­stów były zwią­za­ne duże pie­nią­dze. Nas inte­re­su­je zapis roli pie­nią­dza w Nowym Testa­men­cie i nie moż­na tego tek­stu opu­ścić. Nie­któ­rzy wędrow­ni egzor­cy­ści żydow­scy spró­bo­wa­li wzy­wać imie­nia Pana Jezu­sa nad opę­ta­ny­mi przez złe­go ducha. Mówi­li: „Zakli­nam was przez Pana Jezu­sa, któ­re­go gło­si Paweł”. Czy­ni­ło to sied­miu synów nie­ja­kie­go Ske­wa­sa, arcy­ka­pła­na żydow­skie­go. Zły duch odpo­wie­dział im: „Znam Jezu­sa i wiem o Paw­le, a wy coście za jed­ni?”. I rzu­cił się na nich czło­wiek, w któ­rym był zły duch, powa­lił wszyst­kich i pobił tak, że nadzy i pora­nie­ni ucie­kli z owe­go domu. Dowie­dzie­li się o tym wszy­scy Żydzi i Gre­cy, miesz­ka­ją­cy w Efe­zie, i strach padł na wszyst­kich, i wysła­wia­no imię Pana Jezu­sa. Przy­cho­dzi­ło też wie­lu wie­rzą­cych, wyzna­jąc i ujaw­nia­jąc swo­je uczyn­ki. I wie­lu też z tych, co upra­wia­li magię, pozno­si­ło księ­gi i pali­ło je wobec wszyst­kich. War­tość ich obli­czo­no na pięć­dzie­siąt tysię­cy dena­rów w sre­brze. Tak potęż­nie rosło i umac­nia­ło się sło­wo Pań­skie (Dz 19,16–20). Sza­tan dobrze wie, z kim ma do czy­nie­nia. Wie, jaką mocą dys­po­nu­je Jezus i wie, kim jest Paweł. Sko­ro egzor­cy­stów nie roz­po­znał, a oni odwo­ła­li się do imie­nia Jezus i do Paw­ła, ude­rzył w nich ręka­mi opę­ta­ne­go. Obser­wa­to­rzy zro­zu­mie­li, że w Koście­le egzor­cy­sta musi być pod­łą­czo­ny do Jezu­sa i to tak moc­no, że sza­tan w nie­go nie może ude­rzyć. Cho­dzi o zjed­no­cze­nie z Jezu­sem modli­twą, postem i peł­nie­niem woli Ojca. Wte­dy egzor­cy­sta uczest­ni­czy w dzie­le zba­wie­nia opę­ta­ne­go czło­wie­ka. Bóg tak posłu­gu­je się swy­mi egzor­cy­sta­mi. Podob­nie sza­tan może się posłu­gi­wać swo­imi, co w wyda­rze­niu z Efe­zu jest wyraź­nie przed­sta­wio­ne. Wie­le mówi decy­zja pod­ję­ta przez Efe­zjan, któ­rzy byli pod wpły­wem pogań­stwa. Ono posłu­gu­je się magią. Tam­tej­si magi­cy widząc, w zesta­wie­niu z Paw­łem, jak są sła­bi, porzu­ca­ją swój zawód i nisz­czą książ­ki zawie­ra­ją­ce rytu­ały magii. Jak wie­le tych ksiąg było, świad­czy ich wyce­na. Ich war­tość obli­czo­no na pięć­dzie­siąt tysię­cy dena­rów w sre­brze. Kwo­ta zawrot­na. Doko­na­ło się to po dwu­let­nim naucza­niu Paw­ła w Efe­zie. Miał wie­lu uczniów i docho­dzi­ło do coraz ostrzej­szej kon­fron­ta­cji mię­dzy Jezu­sem, któ­re­go Paweł gło­sił, a reli­gia­mi pogań­ski­mi, któ­re w wiel­kiej mie­rze posłu­gi­wa­ły się magią. Dobra rekon­struk­cja tego wyda­rze­nia poma­ga zro­zu­mieć św. Paw­ła, któ­ry widział z bli­ska, czym się róż­ni od wszyst­kich magi­ków i jaki­mi pie­niędz­mi oni dys­po­nu­ją. Wta­jem­ni­cze­nie w pogań­stwo jest połą­czo­ne z dobrym roz­po­zna­niem magii. Dziś jest to temat aktu­al­ny, bo z magią mamy do czy­nie­nia czę­sto. Kto spo­tkał się z Jezu­sem, ten ma oczy ser­ca otwar­te na magi­ków i szyb­ko ich roz­po­zna­je; zna też meto­dy, jaki­mi się posłu­gu­ją, aby zarów­no rze­czy, jak i miej­sca oraz ludzi mieć do swej dys­po­zy­cji. Czę­sto ofe­ru­ją lecze­nie, któ­re na pierw­szym eta­pie poma­ga, a na dru­gim uza­leż­nia od magi­ka, aż do cał­ko­wi­te­go znie­wo­le­nia. Kto nie jest głę­bo­ko wie­rzą­cy, nie powi­nien zaj­mo­wać się magią, bo sta­nie się jej ofia­rą.