Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Post w Ewangelii (3)

Głód prawdy czy sensacji?

Ks. Edward Sta­niek

Po czter­dzie­stu dniach postu dia­beł ata­ko­wał Jezu­sa poku­sa­mi. Sko­ro nie uda­ło mu się namó­wić Jezu­sa do zamia­ny kamie­ni w chleb, posta­no­wił spraw­dzić, czy jest gotów czy­nić cuda, któ­re zgro­ma­dzą ludzi i nagło­śnią Jego imię. Na miej­sce poku­sy wybrał naroż­nik świą­ty­ni w Jero­zo­li­mie. Wokół świą­ty­ni było dużo ludzi i cud nie­sie­nia Jezu­sa przez anio­łów był­by nagła­śnia­ny. Sza­tan chciał, aby Jezus od takie­go cudu roz­po­czął publicz­ne naucza­nie. Zapro­po­no­wał Jezu­so­wi skok w prze­paść. Zmie­rzał do tego, aby On udo­wod­nił, że jest Synem Boga. Pamię­tał bowiem, że anio­ło­wie wier­ni Bogu będą Mu słu­ży­li. Odwo­łał się do tek­stu Biblii. Jezus odpo­wie­dział rów­nież sło­wa­mi Pisma Świę­te­go, któ­re zabra­nia­ło wysta­wiać Boga na pró­bę. Wte­dy wziął Go dia­beł do Mia­sta Świę­te­go, posta­wił na naroż­ni­ku świą­ty­ni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest prze­cież napi­sa­ne: Anio­łom swo­im roz­ka­żę o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przy­pad­kiem nie ura­ził swej nogi o kamień”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napi­sa­ne tak­że: Nie będziesz wysta­wiał na pró­bę Pana, Boga swe­go” (Mt 4,5–7). Jezus w cza­sie swe­go postu zasta­na­wiał się nad meto­da­mi, jaki­mi miał gło­sić Ewan­ge­lię i two­rzyć śro­do­wi­sko ludzi wie­rzą­cych. Jed­nym z waż­nych ele­men­tów były cuda. One jed­nak czę­sto kon­cen­tru­ją uwa­gę na sen­sa­cji. Jezus w swo­im naucza­niu doświad­czył tego, bo wie­lu przy­cho­dzi­ło do Nie­go albo po cud, albo aby cuda oglą­dać. Zba­wie­nie nie pole­ga na cudach, któ­re uła­twia­ją życie na zie­mi; do nich nale­żą ule­cze­nia, wskrze­sze­nia, roz­mna­ża­nie chle­ba, zamia­na wody w wino. Zba­wie­nie pole­ga na oso­bi­stym spo­tka­niu z Jezu­sem i prze­sta­wie­niu swe­go myśle­nia oraz dzia­ła­nia na Jego. Ono bowiem jest har­mo­ni­zo­wa­ne z wolą Ojca Nie­bie­skie­go. Cud jest jed­ną z form sen­sa­cji, a w niej nie cho­dzi o praw­dę. Jed­nym ze zna­ków zdro­wia ducho­we­go jest dystans wobec sen­sa­cji. Peł­nie­nie woli Ojca Nie­bie­skie­go nie jest sen­sa­cją – jest codzien­nym tru­dem. Nim żyła Mat­ka Jezu­sa. Ona nie czy­ni­ła cudów. Ona była słu­żeb­ni­cą Pań­ską minu­ta po minu­cie. Dziś sen­sa­cja jest głów­nym pokar­mem mediów. W nich im wię­cej sen­sa­cji, tym lepiej. Ludzie, żyjąc sen­sa­cją, nie mają cza­su na wła­sne myśle­nie. Idą od sen­sa­cji do sen­sa­cji, a one dzia­ła­ją jak magnes, przy­cią­ga­jąc coraz moc­niej. Pra­sa, rekla­ma, radio, tele­wi­zja, kom­pu­te­ry to świat sen­sa­cji, któ­re odwra­ca­ją uwa­gę od tego, co jest, czy­li od praw­dy. Kto nie umie zacho­wać dystan­su wobec sen­sa­cji, w krót­kim cza­sie sta­je się jej ofia­rą. Dziś milio­ny ludzi są znie­wo­lo­ne media­mi. Ponie­waż poku­sa, z jaką dia­beł pod­cho­dzi do Jezu­sa, ma ści­sły zwią­zek z Jego postem, trze­ba posta­wić pyta­nie: W jakiej mie­rze umie­my pościć, rezy­gnu­jąc z pokar­mu, jakim kar­mią nas media? Post od pra­sy, radia, tele­wi­zji, kom­pu­te­ra – to znak wol­no­ści czło­wie­ka. Ile cza­su poświę­ca­my na sie­dze­nie przed tymi „tale­rza­mi”, peł­ny­mi przy­go­to­wa­ne­go pokar­mu? Ten, kto się nim obże­ra jest uza­leż­nio­ny, czy­li cho­ry, bo w tym pokar­mie nie wszyst­ko jest zdro­we dla ducha. Dziś w ewan­ge­licz­nym spoj­rze­niu na post, dystans i mądre korzy­sta­nie z mediów to temat numer jeden.