Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pasterskie nauczanie

Z miłości do nas oddał swoje życie

Ks. Abp Sta­ni­sław Gądec­ki

Dla­cze­go bał­wo­chwal­stwo jest tak nie­bez­piecz­ną spra­wą? Księ­ga Rodza­ju uczy, że Bóg stwo­rzył czło­wie­ka „na swój obraz”, podob­ne­go do sie­bie. Stwo­rzył czło­wie­ka jako odbi­cie swo­jej chwa­ły. Nie­ste­ty, po upad­ku, czło­wiek nie­rzad­ko nie zga­dza się być odbi­ciem chwa­ły Stwór­cy, a zaczy­na same­mu sobie odda­wać boską chwa­łę. Pro­ces ten ma jed­nak swo­je nie­uchron­ne i przy­kre kon­se­kwen­cje. Bał­wo­chwal­ca sta­je się podob­ny do boż­ka, któ­re­go sobie wybrał. „Do nich są podob­ni ci, któ­rzy je robią, i każ­dy, któ­ry im ufa”. (…) Kate­go­rie jedy­no­ści i wyłącz­no­ści, któ­re wypły­wa­ją z pierw­sze­go przy­ka­za­nia, Chry­stus prze­ło­żył na kate­go­rie miło­ści. A ponie­waż z miło­ści wydał same­go sie­bie na śmierć, miał pra­wo powie­dzieć to, cze­go Moj­żesz nie odwa­żył się powie­dzieć. Służ­ba Bogu ser­cem poło­wicz­nym nie jest żad­ną służ­bą; jest for­mą bał­wo­chwal­stwa, ponie­waż zatrzy­mu­je dla sie­bie to, co się nale­ży Bogu. Całe nasze ser­ce, cała nasza dusza i wszyst­kie nasze siły nale­żą do Boga. Zatrzy­ma­nie cze­go­kol­wiek dla sie­bie same­go albo dla innej spra­wy poza Bogiem jest zdra­dą wobec Tego, któ­ry z miło­ści do nas oddał swo­je życie.

Frag­ment homi­lii wygło­szo­nej w Uro­czy­stość Boże­go Miło­sier­dzia, Kate­dra
Poznań­ska, 12 IV 2015 r.