Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

CZWARTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 27 IV – 2 V 2015

Poniedziałek

Dz 11,1–18; J 10,1–10
Sło­wo Boże: Jeże­li więc Bóg udzie­lił im [poga­nom] tego same­go daru co nam, któ­rzy­śmy uwie­rzy­li w Pana Jezu­sa Chry­stu­sa, to jak­żeż ja mogłem sprze­ci­wić się Bogu? Gdy to usły­sze­li, zamil­kli. Dopie­ro inter­wen­cja Boga spra­wi­ła, że wie­rzą­cy w Chry­stu­sa Żydzi uzna­li pra­wo pogan do zba­wie­nia. To była praw­dzi­wa rewo­lu­cja men­tal­na. Bóg wyraź­nie poka­zał Apo­sto­łom i wszyst­kim innym, że są nowe obsza­ry dzia­ła­nia, nowe prze­strze­nie dla Dobrej Nowi­ny, a nie­ste­ty sche­ma­ty w ludz­kim myśle­niu sta­wia­ją barie­ry. Ale Pan je poko­nu­je. Tak było w histo­rii wie­lo­krot­nie. Tak też jest dziś. Duchu Świę­ty, któ­ry jesteś nie­ustan­nie nowo­ścią Kościo­ła, pro­wadź wie­rzą­cych tak moc­no i zde­cy­do­wa­nie, tak jasno i pew­nie, byśmy mogli odkry­wać wciąż nowe prze­strze­nie, w któ­re Ty, Panie, pra­gniesz nas wpro­wa­dzić.
Wto­rek
Dz 11,19–26; J 10,22–30
Sło­wo Boże: Pozy­ska­no wte­dy wiel­ką licz­bę [wier­nych] dla Pana. Bar­na­ba udał się też do Tar­su, aby odszu­kać Paw­ła. A gdy zna­lazł, przy­pro­wa­dził go do Antio­chii i przez cały rok pra­co­wa­li razem w Koście­le, naucza­jąc wiel­ką rze­szę ludzi. Nie­wie­lu mia­ło odwa­gę współ­pra­co­wać z Paw­łem, wszak opi­nia prze­śla­dow­cy chrze­ści­jan nie zni­kła tak szyb­ko. Bar­na­ba, wie­dzio­ny Duchem Świę­tym, wpro­wa­dził Paw­ła do Kościo­ła w Antio­chii i owoc­nie z nim dzia­łał dla dobra Ewan­ge­lii, co w przy­szło­ści przy­nio­sło wiel­kie owo­ce dla całe­go Kościo­ła. A prze­cież to nie była rzecz łatwa – zaufać temu, któ­ry co dopie­ro przy­jął chrzest. Jezu, tyl­ko Ty znasz ser­ce ludz­kie, tyl­ko Ty wiesz, jakie zada­nie we wspól­no­cie Kościo­ła ma speł­nić każ­dy czło­wiek. Nie pozwól, by ludz­ka sła­bość, brak wza­jem­ne­go zaufa­nia i zazdrość ogra­ni­cza­ły Twe dzia­ła­nie w ser­cach Twych sług.
Śro­da
1 J 1,5–2,2; Mt 11,25–30
ŚWIĘTO ŚW. KATARZYNY ZE SIENY
Sło­wo Boże: Bóg jest świa­tło­ścią i nie ma w Nim żad­nej ciem­no­ści. Jeże­li mówi­my, że mamy z Nim współ­uczest­nic­two, a cho­dzi­my w ciem­no­ści, kła­mie­my i nie postę­pu­je­my zgod­nie z praw­dą. W Bogu nie ma żad­nej ciem­no­ści, bo w Bogu nie ma nic z grze­chu. Stwór­ca jest czy­stym świa­tłem. W natu­ral­ny spo­sób tęsk­ni­my za świa­tłem. Życie w ciem­no­ści to praw­dzi­wy dra­mat. Zatem życie bez Boga to praw­dzi­wy dra­mat. Tęsk­ni­my za Bogiem, choć nie zawsze ta tęsk­no­ta jest wyraź­nie spre­cy­zo­wa­na. Jeśli poja­wia się tęsk­no­ta za spra­wie­dli­wo­ścią, miło­ścią, czy­sto­ścią, tym samym jest to tęsk­no­ta za Bogiem. Duchu Świę­ty, Two­je dzia­ła­nie w ludz­kich ser­cach, gdy pobu­dzasz czło­wie­ka do szu­ka­nia spra­wie­dli­wo­ści, miło­ści i czy­sto­ści, jest deli­kat­nym obja­wie­niem Twej obec­no­ści. Uwiel­biam, Cię, Duchu Boży, któ­ry jesteś wiel­ki w swej mądro­ści.
Czwar­tek
Dz 13,13–25; J 13,16–20
Sło­wo Boże: Weszli w dzień sobot­ni do syna­go­gi i usie­dli. Po odczy­ta­niu Pra­wa i Pro­ro­ków prze­ło­że­ni syna­go­gi posła­li do nich i powie­dzie­li: „Prze­mów­cie, bra­cia, jeże­li macie jakieś sło­wo zachę­ty dla ludu”. Wstał więc Paweł i ski­nąw­szy ręką prze­mó­wił: „Słu­chaj­cie, Izra­eli­ci…”. W Antio­chii Pizy­dyj­skiej Paweł udał się do syna­go­gi. Po odczy­ta­niu słów Pisma został popro­szo­ny o sło­wa zachę­ty. To zna­mien­ne: zgro­ma­dze­ni nie ocze­ki­wa­li na napo­mnie­nie czy też gło­szo­ne w dobrej wie­rze umo­ral­nia­ją­ce kaza­nie. Cze­ka­li na sło­wo zachę­ty i takie otrzy­ma­li – tym sło­wem była nowi­na o zba­wie­niu, ofia­ro­wa­nym czło­wie­ko­wi przez Jezu­sa. I to jest pierw­sza praw­da, któ­rej każ­dy potrze­bu­je. Jezu, pro­szę za wszyst­kich, któ­rzy w Two­im imie­niu gło­szą Dobrą Nowi­nę: niech ich sło­wo mówi wszyst­kim o tym, co zro­bi­łeś dla nasze­go zba­wie­nia; niech będzie to sło­wo peł­ne wia­ry i mocy, niech pory­wa ser­ca i nawra­ca. Panie, Ty możesz to uczy­nić.
Pią­tek
Dz 13,26–33; J 14,1–6
Sło­wo Boże: Nie uzna­li Jezu­sa i potę­pia­jąc Go wypeł­ni­li gło­sy Pro­ro­ków, odczy­ty­wa­ne co sza­bat. Cho­ciaż nie zna­leź­li w Nim żad­nej winy zasłu­gu­ją­cej na śmierć, zażą­da­li od Piła­ta, aby Go stra­cił… Jeśli Paweł mówi o błę­dach tych, któ­rzy odrzu­ci­li Jezu­sa, to nie czy­ni tego, by napięt­no­wać i oskar­żać. Pra­gnie, by raz popeł­nio­ny błąd nie został powtó­rzo­ny przez innych, przez kolej­ne poko­le­nia. My rów­nież słu­cha­my pro­ro­ków i spo­glą­da­my na Spra­wie­dli­we­go, w któ­rym nie ma śla­du winy. A jed­nak swym grze­chem Go odrzu­ca­my i ska­zu­je­my… Trze­ba nam znów dziś przy­jąć naukę o zba­wie­niu. Dzię­ku­ję, Ci, Boże Ojcze, bo dzie­ło odku­pie­nia doko­na­ne przez Twe­go Syna, a nasze­go Pana, Jezu­sa Chry­stu­sa, wciąż nas odra­dza. Gdy upo­rczy­wie wra­cam do grze­chu, Two­ja, Ojcze, nie­ustę­pli­wość w zba­wie­niu mnie grzesz­ne­go, jest jesz­cze więk­sza. Dzię­ku­ję, Ojcze.
Sobo­ta
Dz 13,44–52; J 14,7–14
Sło­wo Boże: Zebra­ło się nie­mal cale mia­sto, aby słu­chać sło­wa Boże­go. Gdy Żydzi zoba­czy­li tłu­my, ogar­nę­ła ich zazdrość, i bluź­niąc sprze­ci­wia­li się temu, co mówił Paweł. Miło­sier­dzie Boże obej­mu­je wszyst­kich, jed­nak­że gdy odrzu­ci­my wezwa­nie do prze­mia­ny życia, zmar­nu­je­my dar, któ­ry Bóg przy­go­to­wał od zało­że­nia świa­ta. Zazdrość zamknę­ła ser­ca Żydów w Antio­chii na sło­wo Boże. W naszym życiu każ­dy grzech i każ­de złe upodo­ba­nie ogra­ni­cza­ją naszą zdol­ność przy­ję­cia sło­wa Boże­go. Ogra­ni­cza­ją tym samym zdol­ność rado­wa­nia się miło­ścią Stwór­cy. Jezu, pozna­ję Two­je miło­sier­dzie, gdy z poczu­ciem winy zbli­żam się do Cie­bie, by pro­sić raz jesz­cze o łaskę. Czu­waj, Panie, nade mną, by nigdy me ser­ce nie zamknę­ło się na Twą łaskę.