Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Post w Ewangelii (5)

Post w tajemnicy

Ks. Edward Sta­niek

Życie reli­gij­ne jest oso­bi­stym spo­tka­niem z Bogiem jako Ojcem i z Jezu­sem, naszym Zba­wi­cie­lem. To spo­tka­nie win­no być oto­czo­ne tajem­ni­cą i nikt z ludzi nie powi­nien jej znać. Dostęp ma jedy­nie spo­wied­nik, któ­ry przy głęb­szym wta­jem­ni­cze­niu winien być sta­ły. Modli­twa, jał­muż­na i post win­ny być zna­ne przede wszyst­kim Bogu. Jezus mówi o tym jasno: „Gdy chcesz się modlić wejdź do swej izdeb­ki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twe­go, któ­ry jest w ukry­ciu. A Ojciec, któ­ry widzi w ukry­ciu, odda tobie” (Mt 6,6). Podob­nie usta­wia miło­sier­dzie, oka­zy­wa­ne innym: „Kie­dy dajesz jał­muż­nę, niech nie wie lewa two­ja ręka, co czy­ni pra­wa, aby two­ja jał­muż­na pozo­sta­wa­ła w ukry­ciu. A Ojciec twój, któ­ry widzi w ukry­ciu, odda tobie” (Mt 6,3). Życie reli­gij­ne jest wta­jem­ni­cze­niem zna­nym Bogu, a wszel­kie jego nagła­śnia­nie jest nie­bez­piecz­ną dro­gą fary­ze­izmu, bo na niej moty­wem dobrych dzieł jest wzgląd na ludzi. Kie­dy pości­cie, nie bądź­cie posęp­ni jak obłud­ni­cy. Przy­bie­ra­ją oni wygląd ponu­ry, aby poka­zać ludziom, że poszczą. Zapraw­dę, powia­dam wam: już ode­bra­li swo­ją nagro­dę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie gło­wę i umyj twarz, aby nie ludziom poka­zać, że pościsz, ale Ojcu twe­mu, któ­ry jest w ukry­ciu. A Ojciec twój, któ­ry widzi w ukry­ciu, odda tobie (Mt 6,16–18). Kto nie rozu­mie postu, ten nie jest w sta­nie dostrzec tego, co w nim jest skar­bem. Jest nim zdro­wie i pra­gnie­nie spo­tka­nia z Bogiem oraz pra­gnie­nie dzie­le­nia się z potrze­bu­ją­cy­mi tym, co mogli­by­śmy mieć tyl­ko dla sie­bie. Post jest naj­waż­niej­szym przy­go­to­wa­niem do modli­twy. Pacie­rze moż­na odma­wiać nad peł­nym sto­łem, ale modli­twa, czy­li oso­bi­ste spo­tka­nie z Bogiem, wyma­ga pod­sy­ca­nia gło­du wiel­kich war­to­ści, a nie tego, co sma­ku­je i czym się zachwy­ca pod­nie­bie­nie. Św. Jan od Krzy­ża, upo­mi­na­jąc się o ewan­ge­licz­ny post w swo­im zgro­ma­dze­niu, prze­ży­wał upo­ko­rze­nia. Kie­dy bra­cia przy suto zasta­wio­nym sto­le jedli kur­cza­ki, on klę­czał nad miską wody i kawał­kiem chle­ba, a po obie­dzie każ­dy z bra­ci ude­rzał go rózgą w odsło­nię­te ple­cy. Wie­lu fary­ze­uszy nie rozu­mie­jąc postu nie lubi nawet o nim wspo­mi­nać. Podob­nie jest z jał­muż­ną. Jej sens rozu­mie tyl­ko ten, kto wie, że to, co posia­da nie jest jego, ale i potrze­bu­ją­cych. Jeśli obok znaj­du­je się czło­wiek w pil­nej potrze­bie lekarstw, chle­ba, butów, ubra­nia i kąta na spo­czy­nek, dzie­li się z nim tym, co posia­da, czę­sto rezy­gnu­jąc z droż­sze­go jedze­nia, na rzecz tań­sze­go. Ewan­ge­lia jest wta­jem­ni­cze­niem w świat wiel­kich war­to­ści. Kto nie wszedł przez drzwi wta­jem­ni­cze­nia nic z Dobrej Nowi­ny nie rozu­mie i nie jest w sta­nie nią żyć. Czę­sto nasze podej­ście do postu jest fary­zej­skie, bo gdy w dniu postu rezy­gnu­je­my z jedze­nia pokar­mów mię­snych i zaba­wy, moc­niej akcen­tu­je­my świa­dec­two wyzna­nia naszej wia­ry wobec ludzi, niż skła­da­nie ofia­ry Bogu, w ści­śle okre­ślo­nej inten­cji, zna­nej tyl­ko Jemu i niko­mu inne­mu! Post winien być tajem­ni­cą! Kto chce żyć Ewan­ge­lią winien przejść przez trzy drzwi wta­jem­ni­cze­nia, o któ­rych mówi Jezus: drzwi modli­twy, jał­muż­ny i postu.