Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 4–9 V 2015

Poniedziałek

Dz 14,5–18; J 14,21–26
Sło­wo Boże: Bar­na­bę nazwa­li Zeu­sem, a Paw­ła Her­me­sem (…). A kapłan Zeu­sa, któ­ry miał świą­ty­nię przed mia­stem, przy­wiódł przed bra­mę woły i przy­niósł wień­ce i chciał razem z tłu­mem zło­żyć ofia­rę. Na wieść o tym apo­sto­ło­wie roz­dar­li swe sza­ty… Uzdro­wie­nie doko­na­ne przez apo­sto­łów musia­ło zro­bić moc­ne wra­że­nie, sko­ro tłum wziął ich za bogów. Lecz trzeź­wo stą­pa­ją­cy po zie­mi ucznio­wie Pana wie­dzie­li, że to Zba­wi­ciel jest daw­cą łaski uzdro­wie­nia i nawet im na myśl nie przy­szło, by sobie uzur­po­wać jakąś korzyść. To waż­ne, bo nie wol­no nam ubó­stwiać czło­wie­ka, któ­rym posłu­gu­je się Jezus, ani posłu­gu­ją­ce­mu nie wol­no się wyno­sić ponad spo­łecz­ność. Jezu, udziel ducha poko­ry tym, któ­rzy w Two­im imie­niu słu­żą wspól­no­cie Kościo­ła. Niech zacho­wa­ją w ser­cu pro­sto­tę i bez­in­te­re­sow­ność. Niech będą wol­ni od wynio­sło­ści i niech zacho­wa­ją więź z brać­mi, do któ­rych zosta­li posła­ni.
Wto­rek
Dz 14,19–28; J 14,27–31a
Sło­wo Boże: Pod­bu­rzy­li tłum, uka­mie­no­wa­li Paw­ła i wywle­kli go za mia­sto, sądząc, że nie żyje. Kie­dy go jed­nak oto­czy­li ucznio­wie, pod­niósł się i wszedł do mia­sta, a następ­ne­go dnia udał się razem z Bar­na­bą do Der­be. Pod­bu­rzo­ny tłum ata­ku­ją­cy i kamie­nu­ją­cy Paw­ła to nic inne­go jak tak zwa­na dziś opi­nia publicz­na. Tak napraw­dę nikt nie wie, co to zna­czy. Czy to opi­nia więk­szo­ści? Czy to zda­nie dzien­ni­ka­rzy? Czy to inte­res wła­ści­cie­li mediów? Czy to pro­pa­gan­da poli­ty­ków? A może wypo­wie­dzi dyżur­nych auto­ry­te­tów? Opi­nia publicz­na… A co na to Pan? To naj­waż­niej­sze pyta­nie, o któ­rym nie może nigdy zapo­mnieć uczeń Chry­stu­sa. Jezu, pomóż mi zacho­wać dystans wobec opi­nii innych. Wlej w moje ser­ce odwa­gę, bym nie lękał się jasno wypo­wia­dać swych prze­ko­nań. Ale nade wszyst­ko umoc­nij mnie, bym wszyst­ko oce­niał w świe­tle Twe­go sło­wa.
Śro­da
1 Kor 15,1–8; J 14,6–14
ŚWIĘTO ŚW. APOSTOŁÓW FILIPA I JAKUBA
Sło­wo Boże: Prze­ka­za­łem wam na począt­ku to, co prze­ją­łem: że Chry­stus umarł za nasze grze­chy, zgod­nie z Pismem, że został pogrze­ba­ny, że zmar­twych­wstał trze­cie­go dnia, zgod­nie z Pismem. Paweł, by prze­ko­nać słu­cha­czy o wszyst­kim, co doty­czy życia Jezu­sa, w szcze­gól­no­ści zmar­twych­wsta­nia, odwo­łu­je się do Pisma. Dla żydów zasad­ni­czym argu­men­tem jest zgod­ność gło­szo­nych tre­ści z zapo­wie­dzia­mi pro­ro­ków. Z tej też racji Apo­stoł powta­rza i to nie raz: męka, śmierć i zmar­twych­wsta­nie Jezu­sa były zapo­wie­dzia­ne. I speł­ni­ły się dokład­nie. Nie przez przy­pa­dek, ale z woli Boga. Boże, Ty w swej mądro­ści tak pro­wa­dzisz ludz­kość, by każ­dy czło­wiek mógł stop­nio­wo odkryć Twój plan, któ­ry reali­zu­jesz od wie­ków. I dziś ten plan wciąż się roz­wi­ja, obej­mu­jąc tak­że mnie. Bądź uwiel­bio­ny, Panie.
Czwar­tek
Dz 15,7–21; J 15,9–11
Sło­wo Boże: Dla­cze­go więc teraz Boga wysta­wia­cie na pró­bę, wkła­da­jąc na uczniów jarz­mo, któ­re­go ani ojco­wie nasi, ani my sami nie mie­li­śmy siły dźwi­gać. Czy Pra­wo jest jarz­mem, któ­re­go nie spo­sób udźwi­gnąć? Czy przy­ka­za­nia to śle­pa ulicz­ka bez wyj­ścia? Nie, to tyl­ko ludz­ki błąd: Izra­el odczy­tał wyma­ga­nia, jakie posta­wił Bóg, ale zapo­mniał o obiet­ni­cy łaski. Sku­pił się na popraw­no­ści swych czy­nów, ale  zapo­mniał o żywym Bogu. Tak dzie­je się i dziś, gdy wciąż myśli­my o wyma­ga­niach nam posta­wio­nych, a zapo­mi­na­my o łasce Boga. Miło­sier­ny Panie, udzie­la­ją­cy łaski każ­de­mu, kto pro­si, pro­szę za tych, któ­rzy ugi­na­ją się pod cię­ża­rem powra­ca­ją­cych grze­chów, złych nawy­ków i nało­gów. Panie, udziel im obfi­cie swej łaski, by odkry­li, że z Tobą mogą wybrać nowe życie.
Pią­tek
Dz 20,17–18a.28–32.36;
Rz 8,31b–39; J 10,11–16
UROCZYSTOŚĆ ŚW. STANISŁAWA BM
Sło­wo Boże: Uwa­żaj­cie na samych sie­bie i na całe sta­do, nad któ­rym Duch Świę­ty usta­no­wił was bisku­pa­mi, aby­ście kie­ro­wa­li Kościo­łem Boga, naby­tym wła­sną Jego krwią. Wiem, że po moim odej­ściu wej­dą mię­dzy was wil­ki dra­pież­ne. To Bóg powo­łu­je oso­by, któ­re podej­mu­ją posłu­gę czu­wa­nia, któ­re nio­są odpo­wie­dzial­ność za wia­rę pozo­sta­łych. W tym celu Duch Świę­ty usta­no­wił bisku­pów. To słu­dzy jed­no­ści, wyczu­le­ni na potrze­by i bolącz­ki wspól­no­ty, słu­żą­cy przede wszyst­kim cha­ry­zma­tem nie­ska­żo­nej wia­ry. Sku­tecz­ność ich posłu­gi rodzi się z modli­twy wspól­no­ty. Tak­że moja modli­twa jest tu nie­zbęd­na. Duchu Świę­ty, pro­szę za moje­go bisku­pa, któ­ry w Two­im imie­niu kie­ru­je Kościo­łem. Jestem w Koście­le, potrze­bu­ję posłu­gi bisku­pa, dla­te­go pro­szę: Panie, niech ten, któ­re­go posta­wi­łeś jako moje­go paste­rza, wier­nie Tobie słu­ży.
Sobo­ta
Dz 16,1–10; J 15,18–21
Sło­wo Boże: Przy­byw­szy do Myzji, pró­bo­wa­li przejść do Bity­nii, ale Duch Jezu­sa nie pozwo­lił im, prze­szli więc Myzję i zeszli do Tro­ady. W nocy miał Paweł widze­nie: jakiś Mace­doń­czyk sta­nął przed nim i bła­gał go sło­wa­mi: „Prze­praw się do Mace­do­nii i pomóż nam!”. Zaraz po tym widze­niu sta­ra­li­śmy się wyru­szyć do Mace­do­nii w prze­ko­na­niu, że Bóg nas wezwał… Dla­cze­go Duch nie pozwo­lił Apo­sto­łom udać się do Bity­nii, a popro­wa­dził aku­rat do Mace­do­nii? Być może odpo­wiedź kry­je się w ludz­kim ser­cu. Jeśli raz zro­zu­mie­li­śmy wolę Pana, to nie zna­czy, że auto­ma­tycz­nie ją już będzie­my odkry­wać. Prze­ciw­nie, każ­dy dzień, nowe oto­cze­nie, nowe warun­ki wyma­ga­ją nowe­go roze­zna­nia, co może być bole­sne, ale jest koniecz­ne, by nie reali­zo­wać wła­snych pro­jek­tów. Panie, pro­szę za wszyst­kich odpo­wie­dzial­nych za kościel­ne wspól­no­ty wia­ry: niech będą ludź­mi goto­wy­mi do cią­głe­go roze­zna­wa­nia Twej woli, by żad­na ze wspól­not nie szu­ka­ła wła­snej satys­fak­cji, lecz słu­ży­ła Tobie.