Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

PIĘKNO CHRZEŚCIJAŃSKIEGO MAŁŻEŃSTWA

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 6 maja br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
W naszym cyklu kate­chez na temat rodzi­ny poru­szy­my dzi­siaj bez­po­śred­nio pięk­no chrze­ści­jań­skie­go mał­żeń­stwa. Nie jest ono jedy­nie cere­mo­nią, spra­wo­wa­ną w koście­le, z kwia­ta­mi, suk­nią ślub­ną, zdję­cia­mi. Mał­żeń­stwo chrze­ści­jań­skie jest sakra­men­tem, któ­ry odby­wa się w Koście­le, a tak­że budu­ją­cym Kościół, dając począ­tek nowej wspól­no­cie rodzin­nej. Wła­śnie to pod­su­mo­wu­je św. Paweł Apo­stoł w swo­ich słyn­nych sło­wach: „Tajem­ni­ca to wiel­ka [mał­żeń­stwo], a ja mówię: w odnie­sie­niu do Chry­stu­sa i do Kościo­ła”. Paweł, natchnio­ny Duchem Świę­tym, mówi, że miłość mię­dzy mężem a żoną jest obra­zem miło­ści mię­dzy Chry­stu­sem a Kościo­łem. Jest to nie­wy­obra­żal­na god­ność! Ale w isto­cie jest ona wpi­sa­na w stwór­czy plan Boga, a dzię­ki łasce Chry­stu­sa, pomi­mo swo­ich ogra­ni­czeń, urze­czy­wist­ni­ły ją nie­zli­czo­ne [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam piel­grzy­mów pol­skich. Na począt­ku maja pra­gnę szcze­gól­nie
pozdro­wić wszyst­kich, któ­rzy pod­trzy­mu­jąc pięk­ną tra­dy­cję
nabo­żeństw majo­wych, gro­ma­dzą się w kościo­łach i przy
przy­droż­nych figu­rach na codzien­nej modli­twie ku czci Mat­ki
Bożej. Niech Jej wsta­wien­nic­two wyjed­na obfi­tość Bożych łask
dla każ­de­go z was, waszych rodzin i waszej Ojczy­zny. Nie zapo­mi­naj­cie
o modli­twie za mnie i w inten­cjach Kościo­ła. Z ser­ca
wam bło­go­sła­wię. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus.
[/pullquote]małżeństwa chrze­ści­jań­skie! (…) Św. Paweł mówi, że mąż musi kochać swo­ją żonę „jak wła­sne cia­ło”; kochać ją tak, jak Chry­stus „umi­ło­wał Kościół i wydał za nie­go same­go sie­bie”. Czy wy, obec­ni tu mężo­wie, to rozu­mie­cie? Kochać swo­ją żonę tak, jak Chry­stus miłu­je swój Kościół! To nie żar­ty! To jest powie­dzia­ne na serio! Sku­tek tego rady­ka­li­zmu odda­nia, wyma­ga­ne­go od męż­czy­zny, ze wzglę­du na miłość i god­ność kobie­ty, na wzór Chry­stu­sa, powi­nien być ogrom­ny w samej wspól­no­cie chrze­ści­jań­skiej. (…) Sakra­ment mał­żeń­stwa jest wiel­kim aktem wia­ry i miło­ści: świad­czy o męstwie wia­ry w pięk­no stwór­cze­go aktu Boga i życiu tą miło­ścią, któ­ra pobu­dza, by iść zawsze dalej, poza sie­bie samych, a tak­że poza samą rodzi­nę. Chrze­ści­jań­skie powo­ła­nie do miło­ści bez­wa­run­ko­wej i bez mia­ry jest tym, co wraz z łaską Chry­stu­sa tkwi tak­że u pod­staw wol­nej zgo­dy sta­no­wią­cej mał­żeń­stwo. (…) W tej głę­bi tajem­ni­cy stwo­rze­nia, uzna­nej i przy­wró­co­nej w jej czy­sto­ści, otwie­ra się dru­ga wiel­ka per­spek­ty­wa cha­rak­te­ry­zu­ją­ca sakra­ment mał­żeń­stwa. Decy­zja „poślu­bie­nia się w Panu” zawie­ra rów­nież wymiar misyj­ny, co ozna­cza goto­wość w ser­cu, by stać się pośred­ni­kiem Boże­go bło­go­sła­wień­stwa i łaski Bożej dla wszyst­kich. W isto­cie chrze­ści­jań­scy mał­żon­ko­wie jako tacy mają udział w misji Kościo­ła. A to wyma­ga odwa­gi. (…) W ten spo­sób kurs jest wyzna­czo­ny na zawsze, jest to kurs miło­ści, miło­ści tak jak miłu­je Bóg – na zawsze. Chry­stus nie­ustan­nie trosz­czy się o Kościół, miłu­je zawsze, nie­ustan­nie strze­że, aby z jego ludz­kie­go obli­cza usu­nąć wszel­kie pla­my i zmarszcz­ki. Wzru­sza­ją­ce i pięk­ne jest to pro­mie­nio­wa­nie siły i czu­ło­ści Boga, jakie jest prze­ka­zy­wa­ne z jed­ne­go mał­żeń­stwa na dru­gie, z rodzi­ny na rodzi­nę. Słusz­nie mówi Paweł: jest to wręcz „wiel­ka tajem­ni­ca”! Męż­czyź­ni i kobie­ty na tyle odważ­ni, aby nieść ten skarb w „gli­nia­nych naczy­niach” nasze­go czło­wie­czeń­stwa, są dla Kościo­ła pod­sta­wo­wym bogac­twem. Są tak­że bogac­twem dla całe­go świa­ta. Niech Bóg im tysiąc­kroć za to bło­go­sła­wi!