Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Post w Ewangelii (12)

Post i rozpoznanie woli Ojca Niebieskiego

Ks. Edward Sta­niek

„Podej­mu­ję decy­zję życio­wą i chcę mieć pew­ność, że wybie­ram wolę Ojca Nie­bie­skie­go, a nie swo­ją. Dopó­ki osta­tecz­nie nie zade­cy­du­ję wybie­ram post, rezy­gnu­ję z uczt i dobre­go jedze­nia”. Mądra decy­zja czło­wie­ka liczą­ce­go dwa­dzie­ścia osiem lat. Pod­jął ją po trzech dniach postu, od dzie­się­ciu lat wygry­wa życie tak, że wie­lu mu zazdro­ści. Temat jest obec­ny w Dzie­jach Apo­stol­skich. Oto jak przy­go­to­wy­wa­li się do wyko­na­nia zadań zle­co­nych przez Boga w Antio­chii: W Antio­chii, w tam­tej­szym Koście­le, byli pro­ro­ka­mi i nauczy­cie­la­mi: Bar­na­ba i Szy­mon zwa­ny Niger, Lucjusz Cyre­nej­czyk i Mana­en, któ­ry wycho­wy­wał się razem z Hero­dem tetrar­chą, i Sza­weł. Gdy odpra­wi­li publicz­ne nabo­żeń­stwo i pości­li, rzekł Duch Świę­ty: «Wyznacz­cie mi już Bar­na­bę i Szaw­ła do dzie­ła, do któ­re­go ich powo­ła­łem». Wte­dy po poście i modli­twie oraz po wło­że­niu na nich rąk, wypra­wi­li ich. A oni wysła­ni przez Ducha Świę­te­go zeszli do Seleu­cji, a stam­tąd odpły­nę­li na Cypr (Dz 13,1–4). Jed­nym z wykład­ni­ków moc­nej i żywej wia­ry jest rozu­mie­nie postu jako cza­su bli­skie­go kon­tak­tu z Bogiem. Jest on szcze­gól­nie waż­ny w podej­mo­wa­niu trud­nych decy­zji. Post z modli­twą nie tyl­ko uspraw­nia myśle­nie, ale otwie­ra na dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go. Kościół w Antio­chii odkrył, że nad­szedł czas misyj­ne­go dzia­ła­nia. Są poda­ne imio­na osób, któ­re trwa­ły na modli­twie cze­ka­jąc na znak od Boga, kto z nich ma pod­jąć dzie­ło. Odpo­wiedź otrzy­ma­li. Pierw­sza podróż misyj­na Paw­ła była w towa­rzy­stwie Bar­na­by, któ­ry po dłu­gich reko­lek­cjach, jakie Sza­weł odpra­wiał po uciecz­ce z Damasz­ku, pod­pro­wa­dził go do Kościo­ła w Antio­chii. Post przed decy­zja­mi może mieć cha­rak­ter indy­wi­du­al­ny, i dziś są tacy, któ­rzy odpra­wia­ją dni reko­lek­cji o chle­bie i wodzie, decy­du­jąc o miej­scu pra­cy, o powo­ła­niu zakon­nym lub kapłań­skim, o mał­żeń­stwie, o dużych dzie­łach zwią­za­nych z fir­mą, z budo­wą domu, a nawet cze­ka­ją­cą ich ope­ra­cją. Takie podej­ście dyk­tu­je żywa wia­ra. Naj­czę­ściej zapy­ta­ni o post, odpo­wia­da­ją, że on uła­twia wyj­ście z codzien­no­ści i kon­cen­tra­cję uwa­gi na tym, co chce się robić.
Nie cze­kaj­my na zarzą­dze­nia odgór­ne wzy­wa­ją­ce do postu, odkryj­my jego waż­ną rolę w życiu. Post i modli­twa pozwa­la­ją jak­by „wyjść na wzgó­rze” i spoj­rzeć na dro­gę, jaka jest jesz­cze do prze­by­cia. Ludzie dotknię­ci rakiem, bez medycz­nej nadziei na jego lecze­nie, dzię­ku­ją Bogu za pod­ję­te przez nich dni postu, w któ­rych zoba­czy­li, jak wygrać dla sie­bie i dla rodzi­ny ostat­nie mie­sią­ce swe­go życia. Ten post wypeł­nił ich poko­jem. Zamknę­li to, co było pil­ne w pra­cy i ukła­dach rodzin­nych, mie­li czas dla naj­bliż­szych. Czę­sto po ich pogrze­bie rodzi­na stwier­dza­ła, że naj­szczę­śliw­sze dni w ich życiu to były osta­nie mie­sią­ce odcho­dzą­ce­go męża i taty. Post to doj­rza­łość!