Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Ez 2,2–5; 2 Kor 12,7–10; Mk 6,1–6

JEZUS NIE PRZYJĘTY W NAZARECIE

Fot. Ks. Z. Pytel

Jezus przy­szedł do swe­go rodzin­ne­go mia­sta. A towa­rzy­szy­li Mu Jego ucznio­wie. Gdy nad­szedł sza­bat, zaczął nauczać w syna­go­dze. A wie­lu, przy­słu­chu­jąc się, pyta­ło ze zdzi­wie­niem: Skąd On to ma? I co za mądrość, któ­ra Mu jest dana? I takie cuda dzie­ją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cie­śla, syn Maryi, a brat Jaku­ba, Józe­fa, Judy i Szy­mo­na? Czyż nie żyją tu u nas tak­że Jego sio­stry? I powąt­pie­wa­li o Nim. A Jezus mówił im: Tyl­ko w swo­jej ojczyź­nie, wśród swo­ich krew­nych i w swo­im domu może być pro­rok tak lek­ce­wa­żo­ny. I nie mógł tam zdzia­łać żad­ne­go cudu, jedy­nie na kil­ku cho­rych poło­żył ręce i uzdro­wił ich. Dzi­wił się też ich nie­do­wiar­stwu. Potem obcho­dził oko­licz­ne wsie i nauczał.
ROZWAŻANIE
Jezus przy­by­wa do mia­sta, w któ­rym się wycho­wał. Tu spę­dził znacz­ną część swe­go życia, tu wciąż byli bli­scy i zna­jo­mi, tu znał każ­dą ulicz­kę i każ­dy zaułek. Przy­by­wa jed­nak jako inny czło­wiek – jest ze swo­imi ucznia­mi, w mię­dzy­cza­sie stał się nauczy­cie­lem, wie­lu dał się poznać jako cudo­twór­ca, nawet jako pro­rok, któ­re­mu war­to zaufać, i to tak bar­dzo, że moż­na zosta­wić wszyst­ko i pójść tyl­ko za Nim. Tego nie rozu­mie­ją jed­nak miesz­kań­cy Naza­re­tu. Wciąż widzą w Nim tego same­go czło­wie­ka, któ­re­go zna­li wcze­śniej: syna Józe­fa, wyko­nu­ją­ce­go zawód ojca, sąsia­da, jed­ne­go z nich. To ogra­ni­cze­nie nie pozwa­la im zro­zu­mieć tego, co się sta­ło. I wyda­je się, że jest to barie­ra nie do poko­na­nia. Bo na dro­dze wia­ry zawsze trze­ba zacho­wać goto­wość przy­ję­cia nowe­go sło­wa, z któ­rym przy­cho­dzi Pan.

rs