Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Post w Ewangelii (15)

Post to szkoła ewangelicznego życia

Ks. Edward Sta­niek

Sło­wa św. Paw­ła z Dru­gie­go Listu do Koryn­tian: Mówię to ku wasze­mu zawsty­dze­niu, tak jak­bym chciał oka­zać moją pod tym wzglę­dem sła­bość. Jeże­li inni zdo­by­wa­ją się na odwa­gę – mówię jak sza­lo­ny – to i ja się odwa­żam. Hebraj­czy­ka­mi są? Ja tak­że. Izra­eli­ta­mi są? Ja rów­nież. Potom­stwem Abra­ha­ma? I ja. Są słu­ga­mi Chry­stu­sa? Zdo­bę­dę się na sza­leń­stwo: Ja jesz­cze bar­dziej! Bar­dziej przez tru­dy, bar­dziej przez wię­zie­nia; dale­ko bar­dziej przez chło­sty, przez czę­ste nie­bez­pie­czeń­stwa śmier­ci. Przez Żydów pię­cio­krot­nie byłem bity po czter­dzie­ści razów bez jed­ne­go. Trzy razy byłem sie­czo­ny rózga­mi, raz kamie­no­wa­ny, trzy­krot­nie byłem roz­bit­kiem na morzu, przez dzień i noc prze­by­wa­łem na głę­bi­nie mor­skiej. Czę­sto w podró­żach, w nie­bez­pie­czeń­stwach na rze­kach, w nie­bez­pie­czeń­stwach od zbój­ców, w nie­bez­pie­czeń­stwach od wła­sne­go naro­du, w nie­bez­pie­czeń­stwach od pogan, w nie­bez­pie­czeń­stwach w mie­ście, w nie­bez­pie­czeń­stwach na pust­ko­wiu, w nie­bez­pie­czeń­stwach na morzu, w nie­bez­pie­czeń­stwach od fał­szy­wych bra­ci; w pra­cy i umę­cze­niu, czę­sto na czu­wa­niu, w gło­dzie i pra­gnie­niu, w licz­nych postach, w zim­nie i nago­ści, nie mówiąc już o mojej codzien­nej udrę­ce pły­ną­cej z tro­ski o wszyst­kie Kościo­ły. Któż odczu­wa sła­bość, bym i ja nie czuł się sła­bym? Któż dozna­je zgor­sze­nia, żebym i ja nie pło­nął? Jeże­li już trze­ba się chlu­bić, będę się chlu­bił z moich sła­bo­ści (2 Kor 11,21–30). Wyzna­nie św. Paw­ła zdu­mie­wa. On daje świa­dec­two, w jakich tru­dach gło­sił Ewan­ge­lię. Jej gło­sze­nie pole­ga bowiem nie na mówie­niu o niej, ale na życiu nią w każ­dej sytu­acji. W swym wyzna­niu pod­kre­śla, że był głod­ny i spra­gnio­ny, znał więc smak gło­du i pra­gnie­nia. Każ­dy gło­szą­cy Ewan­ge­lię winien doświad­czyć tego sma­ku. Ma to miej­sce wte­dy, gdy nie ma dostę­pu do jedze­nia i wody zdat­nej do picia. Paweł doświad­czył zim­na i nago­ści, czy­li bra­ku cie­płe­go ubra­nia. To kolej­ny wymiar życia, któ­re­go gło­szą­cy Ewan­ge­lię winien doświad­czyć. Paweł pod­kre­śla rów­nież, że czy­nił to w licz­nych postach, czy­li dobro­wol­nym rezy­gno­wa­niu z jedze­nia i picia. Jest to waż­na kar­ta nowej ewan­ge­li­za­cji, bo jeśli ją pro­wa­dzą ci, któ­rzy nie zna­ją sma­ku gło­du i pra­gnie­nia, z powo­du jej gło­sze­nia nie doświad­czy­li zim­na i nago­ści, i nie zna­ją sen­su postu, to nie kro­czą ani dro­gą Jezu­sa, ani dro­gą Paw­ła. Dobro­wol­nie wybra­ny post jest jed­nym z waż­nych wykład­ni­ków ewan­ge­li­za­cji. Kto chce ewan­ge­li­zo­wać na dro­dze sze­ro­kiej i wygod­nej, może spo­tkać rze­sze wiel­bi­cie­li tej dro­gi – ale na niej nie spo­tka Jezu­sa. To nie jest dro­ga do nie­ba.

***

Koń­czy­my odczy­ty­wa­nie Ewan­ge­lii z punk­tu widze­nia postu. Żyje­my w świe­cie kon­sump­cjo­ni­zmu i temat postu jest czę­sto pomi­ja­ny, jako „nie na te cza­sy”. Ale z Ewan­ge­lii nie da się go wykre­ślić, bo ona sta­je się wów­czas nie­zro­zu­mia­ła. Post jest waż­ną umie­jęt­no­ścią życia Dobrej Nowi­ny. Szczę­śli­wy, kto odkrył jego war­tość.