Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jasnogórskie Śluby Narodu

Trzeba nam stale wracać do tego ślubowania

Nocą z 25 na 26 wrze­śnia 1953 roku funk­cjo­na­riu­sze Urzę­du Bez­pie­czeń­stwa aresz­to­wa­li Pry­ma­sa Pol­ski ks. kard. Wyszyń­skie­go, wywo­żąc go do Rywał­du. Potem prze­trzy­my­wa­no go w Stocz­ku koło Lidz­bar­ka War­miń­skie­go, w Prud­ni­ku Ślą­skim i w koń­cu w Komań­czy. Tam 16 maja 1956 r. ksiądz Pry­mas napi­sał tekst Ślu­bów Jasno­gór­skich, będą­cych pro­gra­mem moral­ne­go przy­go­to­wa­nia naro­du do Mile­nium Chrztu Pol­ski.

Pusty fotel uwię­zio­ne­go Pry­ma­sa pod­czas skła­da­nia Jasno­gór­skich Ślu­bów Naro­du 26 sierp­nia 1956 roku (Fot. J. Sza­rek)

U koń­ca pierw­sze­go, naj­bar­dziej dra­ma­tycz­ne­go, krwa­we­go i nazna­czo­ne­go ter­ro­rem okre­su zma­gań z komu­ni­stycz­nym znie­wo­le­niem, Pola­cy mie­li otrzy­mać „ducho­wy chleb i pochod­nię – Jasno­gór­skie Ślu­by Naro­du”, któ­re mia­ły dać im siłę na kolej­ne lata zma­gań z ate­istycz­nym sys­te­mem. „Zapa­li­li­śmy wam pochod­nię: Jasno­gór­skie Ślu­by! Nie sta­wia­my ich pod kor­cem ale na świecz­ni­ku, na miej­scu wyso­kim, czy­niąc je pro­gra­mem całej pra­cy dusz­pa­ster­skiej Kościo­ła w Ojczyź­nie naszej aż do Mile­nium, aby wszy­scy, z każ­de­go miej­sca i ze wszyst­kich stron, mogli zoba­czyć ich świa­tło” – tłu­ma­czył Pry­mas Tysiąc­le­cia. Tym­cza­sem, gene­zę jed­ne­go z naj­waż­niej­szych dzieł Pry­ma­sa Tysiąc­le­cia wyja­śniał on w liście do prze­ora Jasnej Góry, ojca Jerze­go Tom­ziń­skie­go: „Myśl o odno­wie­niu Kazi­mie­rzo­wych Ślu­bów w ich trzech­set­le­cie zro­dzi­ła się w mej duszy w Prud­ni­ku. W pobli­żu Gło­gów­ka, gdzie król i pry­mas przed 300 laty myśle­li nad tym, jak uwol­nić naród z podwój­nej nie­wo­li: najaz­du obcych sił i nie­do­li spo­łecz­nej. Gdy z kolei mnie prze­wie­zio­no tym samym nie­mal szla­kiem z Prud­ni­ka na połu­dnio­wy wschód, do czwar­te­go miej­sca mego odosob­nie­nia, w góry, jecha­łem z myślą: musi powstać nowy akt ślu­bo­wań odno­wio­nych! I powstał wła­śnie tam, na połu­dnio­wym wscho­dzie, wśród gór, tam został napi­sa­ny i stam­tąd prze­ka­za­ny na Jasną Górę”. Już po uwol­nie­niu, Pry­mas Wyszyń­ski pod­czas uro­czy­sto­ści ku czci św. Woj­cie­cha, 23 kwiet­nia 1957 roku, mówił: „W naszych Ślu­bo­wa­niach, któ­re nawią­zu­ją do Ślu­bów Kró­lew­skich, w Ślu­bo­wa­niach całe­go Naro­du mówi­my, że chce­my stwo­rzyć pomnik żywy, trwal­szy od brą­zu. Będzie nim nasze życie chrze­ści­jań­skie. Zasa­dy nowych Ślu­bów pra­gnie­my wykuć nie w brą­zie, ale w żywych ser­cach, myślach, w woli i na dło­niach, aby Pol­ska była chrze­ści­jań­ska nie tyl­ko z imie­nia, ale z wyzna­nia, z wia­ry, z życia i czy­nu. By każ­dy z nas był chrze­ści­ja­ni­nem nawet w drgnie­niu swe­go ser­ca, poru­sze­niu myśli i pory­wie woli”. Na uro­czy­stość Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej 26 sierp­nia 1990 r. Jan Paweł II napi­sał: „Sło­wa Jasno­gór­skie­go Ślu­bo­wa­nia z 1956 roku się nie przedaw­ni­ły (…) sto­imy na pro­gu nowej ich aktu­al­no­ści. Są aktu­al­ne w nowych warun­kach – i w nowy spo­sób. (…) Trze­ba nam sta­le wra­cać do tego ślu­bo­wa­nia, tak jak daw­niej poko­le­nia wra­ca­ły do Ślu­bów Jana Kazi­mie­rza. Trze­ba nam sta­le na nowo pona­wiać rachu­nek sumie­nia z tych wszyst­kich zobo­wią­zań, któ­re w nich się zawie­ra­ją. Są one pod­sta­wo­we, doty­czą życia naro­du, budu­ją na pra­wie Bożym, któ­re jest zara­zem pra­wem wpi­sa­nym w ludz­kie sumie­nie. Pra­wo to odczy­tu­ją zarów­no wie­rzą­cy, jak i nie­wie­rzą­cy. Nie co inne­go też, tyl­ko to moral­ne pra­wo win­no sta­no­wić rze­tel­ną pod­sta­wę ustro­ju i pań­stwa, i życia spo­łe­czeń­stwa. Posza­no­wa­nie wol­no­ści ludz­kich sumień to nie co inne­go, jak posza­no­wa­nie tego pra­wa, bez któ­re­go sumie­nia są cho­re i spo­łe­czeń­stwo nie może być zdro­we”.

(js)