Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Wielka Nowenna

Obrona duszy, rodziny, Na rodu, Kościoła

Pry­mas nie poprze­stał na jed­no­ra­zo­wym akcie ślu­bów. Był to dopie­ro począ­tek wiel­kiej pra­cy aż do Mile­nium. Jesz­cze w Komań­czy, mię­dzy 15 a 29 sierp­nia 1956 roku, przy­go­to­wał plan Wiel­kiej Nowen­ny, któ­ry wrę­czył bisku­pom Kle­pa­czo­wi i Cho­ro­mań­skie­mu, kie­dy 29 sierp­nia przy­by­li do wię­zio­ne­go Pry­ma­sa. Tak jak zwy­kle pro­si się Boga o jakąś łaskę w dzie­wię­cio­dnio­wej nowen­nie, tak Naród pol­ski miał pro­sić o zacho­wa­nie wia­ry, zwy­cię­stwo i wol­ność Kościo­ła przez Wiel­ką Nowen­nę dzie­wię­cio­let­nią, trwa­ją­cą do 1966 roku – do Tysiąc­le­cia Chrze­ści­jań­stwa.

Milio­no­wa rze­sza na Jasnej Górze pod­czas skła­da­nia Jasno­gór­skich Ślu­bów Naro­du (Fot. Archi­wum Insty­tu­tu Pry­ma­sow­skie­go Ste­fa­na Kard. Wyszyń­skie­go w War­sza­wie)

Każ­dy rok Wiel­kiej Nowen­ny poświę­co­ny był kolej­nym przy­rze­cze­niom Ślu­bów Jasno­gór­skich. „Musi­my (…) być w peł­ni świa­do­mi tego, co sta­ło się na Jasnej Górze, i tego, co się, ma stać w naszych para­fiach w maju przy­szłe­go roku, jak rów­nież tego, do cze­go dąży­my: grun­tow­nej prze­mia­ny ducha Naro­du przed Mile­nium” – pisał Ksiądz Pry­mas w „Ape­lu do ducho­wień­stwa”. Jasno­gór­skie Ślu­by zapo­cząt­ko­wa­ły wiel­ki pro­gram reli­gij­nej i moral­nej odno­wy, mają­cej przy­go­to­wać naród do Mile­nij­ne­go Aktu Odda­nia Mat­ce Bożej w 1966 roku. Jak pod­kre­ślał Pry­mas Tysiąc­le­cia: „Zryw 26 sierp­nia 1956 roku. Ślu­by Jasno­gór­skie, Wiel­ka Nowen­na to natchnie­nie Mat­ki Naj­święt­szej, jak­by Jej macie­rzyń­ska dłoń wycią­gnię­ta na ratu­nek swym dzie­ciom. Wyszła na Jasno­gór­skie Wały w swym Cudow­nym Obra­zie, przy­ję­ła przy­rze­cze­nia swych dzie­ci i teraz dalej pro­wa­dzi dzie­ło. To Ona pro­wa­dzi dzie­ło moral­ne­go odro­dze­nia Naro­du i prze­mia­ny serc”. Pry­mas zamie­rzał bowiem oddać cały naród w nie­wo­lę za wol­ność Kościo­ła w Pol­sce i na całym świe­cie, co było zupeł­nie nową ideą. Dotych­czas prak­ty­ko­wa­no jedy­nie oso­bi­ste odda­nie się Mat­ce Bożej w nie­wo­lę, jak to czy­ni­li wcze­śniej m.in. św. Ludwik Gri­gnon de Mont­fort, św. Mak­sy­mi­lian Kol­be i sam ks. kard. Wyszyń­ski w Stocz­ku War­miń­skim 8 grud­nia 1953 roku. „Mamy tu do czy­nie­nia z nawią­za­niem do histo­rycz­nej roli Pol­ski jako przed­mu­rza chrze­ści­jań­stwa w Euro­pie. Nie­gdyś cho­dzi­ło o przed­mu­rze w wal­ce oręż­nej, gdy król Jan III Sobie­ski bro­nił Wied­nia przed nawa­łą turec­ką. Teraz cho­dzi­ło o przed­mu­rze w sen­sie moral­nym, o przed­mu­rze kul­tu­ry euro­pej­skiej wyro­słej z gle­by grec­ko-rzym­skiej i tre­ści chrze­ści­jań­stwa” – pisał bio­graf ks. kar­dy­na­ła Wyszyń­skie­go, Andrzej Micew­ski. Akt mile­nij­ne­go odda­nia w nie­wo­lę Maryi miał być zwień­cze­niem dłu­giej, dzie­się­cio­let­niej dro­gi, roz­po­czę­tej odno­wie­niem ślu­bów kró­lew­skich – już nie tyl­ko same­go kró­la, ale całe­go wie­rzą­ce­go naro­du – i wiel­kiej nowen­ny. Był to plan duchow­nej pra­cy nad odno­wą reli­gij­ną i moral­ną naro­du. (js)
War­to myśleć o „obro­nie Jasnej Góry” roku 1955. – Jest to obro­na­du­szy, rodzi­ny, Naro­du, Kościo­ła – przed zale­wem nowych „cza­rów”. Moja „Jasna Góra” ści­śnio­na zewsząd wałem  udrę­ki; walą poci­ska­mi „zabo­bo­nu” i „wstecz­nic­twa” – w „Kur­nik”. Przed 300 laty „Kur­nik” oca­lał i trwa do dziś dnia. „Obro­na Jasnej Góry” dziś – to obro­na chrze­ści­jań­skie­go ducha Naro­du, to obro­na kul­tu­ry rodzi­mej, obro­na jed­no­ści serc ludz­kich – w Bożym Ser­cu, to obro­na swo­bod­ne­go odde­chu czło­wie­ka, któ­ry chce wie­rzyć bar­dziej Bogu niż ludziom, a ludziom – po Boże­mu.

Ks. kar­dy­nał Ste­fan Wyszyń­ski, „Zapi­ski wię­zien­ne”, „Prud­nik Ślą­ski”, 18 grud­nia 1954 r., sobo­ta