Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

SIEDEMNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 27 VII – 1 VIII 2015

Poniedziałek

Wj 32,15–24.30–34; Mt 13,31–35
Sło­wo Boże: Naza­jutrz zaś tak powie­dział Moj­żesz do ludu: „Popeł­ni­li­ście cięż­ki grzech. Ale teraz wstą­pię do Pana, może otrzy­mam prze­ba­cze­nie wasze­go grze­chu”. I poszedł Moj­żesz do Pana… Naród zdra­dził swe­go Boga, zlek­ce­wa­żył swe­go Zbaw­cę, szyb­ko zapo­mniał o otrzy­ma­nej łasce. Moj­żesz miał pra­wo poczuć zawód, mógł oka­zać wzbu­rze­nie. Ale tym razem wra­ca­ją­cy z góry patriar­cha, choć wypo­mniał grzech, natych­miast sta­nął przed Panem, by pro­sić o miło­sier­dzie. Oto dowód doj­rza­ło­ści jego wia­ry, bo nie wol­no napa­wać się złem innych, lecz trze­ba wołać do Boga o łaskę. Duchu Świę­ty, nie­raz patrzę na grzech. Reagu­ję kry­tycz­nie, ale naj­czę­ściej kry­je się za tym moja pycha, budu­ję poczu­cie wła­snej wyż­szo­ści. A prze­cież jest tyl­ko jed­na reak­cja, któ­rej ocze­ku­jesz: modli­twa o miło­sier­dzie nad grze­szą­cym.
Wto­rek
Wj 33,7–11; 34,5–9.28; Mt 13,36–43
Sło­wo Boże: A Pan zstą­pił w obło­ku, i Moj­żesz zatrzy­mał się koło Nie­go i wypo­wie­dział imię Pana. Prze­szedł Pan przed jego oczy­ma, i wołał: „Pan, Pan, Bóg miło­sier­ny i lito­ści­wy, cier­pli­wy, boga­ty w łaskę i wier­ność…”. Każ­dy, kto wie­rzy, pra­gnie ujrzeć Boga. Nie ośmie­la­my się o tę łaskę pro­sić, by nie wysta­wiać Pana na pró­bę. Bo Pan sam wybie­ra tych, któ­rym odsła­nia swo­je obli­cze. Ale o swej obec­no­ści mówi każ­de­mu, choć w róż­ny spo­sób. Nie­któ­rych jed­nak dopusz­cza do więk­szej bli­sko­ści. Zawsze może­my pro­sić Pana, by umoc­nił naszą wia­rę. I zawsze może­my kar­mić się świa­dec­twem tych, któ­rym Bóg poka­zał wię­cej. Duchu Świę­ty, Ty umac­niasz mnie, gdy udzie­lasz swo­ich natchnień. Pro­wa­dzisz mnie, gdy przy­cho­dzisz jako poru­sze­nie ser­ca. Udziel mi tak­że łaski swej obec­no­ści, bym trwał na dro­dze wia­ry.
Śro­da
1 J 4,7–16; Łk 10,38–42
WSPOMNIENIE ŚW. MARTY
Sło­wo Boże: Umi­ło­wa­ni, miłuj­my się wza­jem­nie, ponie­waż miłość jest z Boga, a każ­dy, kto miłu­je, naro­dził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłu­je, nie zna Boga, bo Bóg jest miło­ścią. Jest taka zna­jo­mość Boga, któ­ra pocho­dzi z kate­chi­zmu, z roz­praw teo­lo­gicz­nych, a nawet z Biblii. Jest też ta, któ­ra rodzi się stop­nio­wo w ludz­kim ser­cu, a źró­dłem jej jest miłość. Ta pierw­sza jest pozor­na. Praw­dzi­wa jest tyl­ko ta dru­ga. Jed­nak­że ta pierw­sza też nie jest bez zna­cze­nia, o ile słu­ży powsta­niu i roz­wo­jo­wi tej dru­giej. Pozna­wa­nie Boga-Miło­ści nigdy się nie zakoń­czy dla tego, kto kocha. Boże, każ­dy grzech sprze­ci­wia się wie­rze, ponie­waż każ­dy grzech jest bra­kiem miło­ści. Pozwól mi zatem, Panie, wzra­stać w pozna­niu Cie­bie, naj­wyż­szej Miło­ści, źró­dła wszel­kiej miło­ści.
Czwar­tek
Wj 40,16–21.34–38; Mt 13,47–53
Sło­wo Boże: Wniósł następ­nie Arkę do przy­byt­ku i zawie­sił zasło­nę zakry­wa­ją­cą i okrył nią Arkę Świa­dec­twa, jak naka­zał Pan Moj­że­szo­wi. Wte­dy to obłok okrył Namiot Spo­tka­nia, a chwa­ła Pana napeł­ni­ła przy­by­tek. Namiot Spo­tka­nia, Arka Świa­dec­twa – fun­da­men­tal­ne zna­ki, dla któ­rych Moj­żesz orga­ni­zu­je świę­tą prze­strzeń: okry­wa, wie­sza zasło­nę, a wszyst­ko po to, by Bóg Stwór­ca, któ­re­go nie obej­mu­je świat cały, mógł wziąć w posia­da­nie tę ogra­ni­czo­ną prze­strzeń, a czło­wiek mógł dzię­ki temu doświad­czać obec­no­ści swe­go Pana. Potrzeb­ne są świę­te zna­ki i świę­te miej­sca, by doznać świę­tej Obec­no­ści. Boże, któ­re­go nie może objąć nic stwo­rzo­ne­go, bo Ty prze­cież jesteś więk­szy od każ­de­go stwo­rze­nia, Cie­bie, Boże, obej­mu­je ludz­kie ser­ce – pro­szę, niech moje ser­ce będzie prze­strze­nią Twe­go odpo­czyn­ku.
Pią­tek
Kpł 23,1.4–11.15–16.27.34b–37; Mt 13,54–58
Sło­wo Boże: Oto cza­sy świę­te dla Pana, zwo­ła­nie świę­te, na któ­re wzy­wać będzie­cie w okre­ślo­nym cza­sie. W pierw­szym mie­sią­cu, czter­na­ste­go dnia mie­sią­ca, o zmierz­chu, jest Pas­cha dla Pana. A pięt­na­ste­go dnia tego mie­sią­ca jest Świę­to Prza­śni­ków. Moj­żesz, posłusz­ny Panu, okre­śla świę­ty czas poświę­co­ny Panu. Tak napraw­dę każ­dy czas nale­ży do Pana, bo nikt z ludzi nie może w naj­mniej­szym stop­niu prze­dłu­żyć swe­go życia ponad wyzna­czo­ną mia­rę. Lecz ponie­waż w codzien­no­ści zapo­mi­na­my o tej pod­sta­wo­wej praw­dzie, jest czas świę­to­wa­nia, by o tym przy­po­mnieć. Jeśli nie umie­my świę­to­wać, to zna­czy, że nie potra­fi­my już być z Panem. Wszyst­ko dla Boga – trud­no praw­dę tę prze­żyć w prak­ty­ce codzien­ne­go dnia. Zacho­wu­ję rytm modli­twy, ale to za mało, bo Ty jesteś Bogiem i Panem każ­dej chwi­li. Pro­szę, bło­go­sław swą obec­no­ścią każ­dą sekun­dę mego życia.
Sobo­ta
Kpł 25,1.8–17; Mt 14,1–12
Sło­wo Boże: Będzie­cie świę­cić pięć­dzie­sią­ty rok, oznaj­mi­cie wyzwo­le­nie w kra­ju dla wszyst­kich jego miesz­kań­ców. Będzie to dla was jubi­le­usz, każ­dy z was powró­ci do swej wła­sno­ści i każ­dy powró­ci do swe­go rodu. Moj­żesz usta­na­wia świę­to­wa­nie Roku Jubi­le­uszo­we­go. Każ­dy rok ma rytm wyzna­czo­ny wspo­mnie­niem wyzwo­le­nia, nawró­ce­niem, zma­za­niem grze­chu. A mimo to Bóg usta­na­wia jesz­cze jeden czas – Jubi­le­usz, by móc jesz­cze bar­dziej porwać naród na dro­gę wier­no­ści sło­wu Boże­mu,
nade wszyst­ko na dro­gę odbu­do­wa­nia tego, co ule­gło znisz­cze­niu. Bo Bogu napraw­dę zale­ży na nas. Boże, Ty dobrze znasz naszą ludz­ką kon­dy­cję, Ty dobrze znasz moją sła­bość. Pozwól mi dobrze prze­żyć nad­cho­dzą­cy Rok Jubi­le­uszo­wy, Rok Miło­sier­dzia.