Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Władza w Ewangelii (1)

Cezar August

Ks. Edward Sta­niek

Ewan­ge­lia jest wyda­rze­niem histo­rycz­nym, wpi­sa­nym w dzie­je świa­ta. Wcie­le­nie Syna Boże­go mia­ło ści­śle okre­ślo­ne miej­sce i czas, co przez Ewan­ge­li­stów jest udo­ku­men­to­wa­ne. Wzrost Kościo­ła jest już odno­to­wa­ny przez histo­ry­ków pogań­skich, a im wię­cej w Impe­rium Rzy­mu było wie­rzą­cych w Chry­stu­sa, tym bar­dziej się z nimi liczo­no. Prze­śla­do­wa­nia były odno­to­wy­wa­ne. War­to odczy­tać czte­ry Ewan­ge­lie z punk­tu widze­nia wła­dzy, o jakiej w nich jest mowa. Nale­ży znać imio­na rzym­skich Cesa­rzy, a tak­że namiest­ni­ków czu­wa­ją­cych nad Judeą i Gali­leą, czy­li tych tere­nów, na któ­rych żył Jezus. Trze­ba też odczy­tać, dla­cze­go oni inte­re­so­wa­li się Synem Maryi z Naza­re­tu i Jego dzia­łal­no­ścią. Dru­gi wymiar wła­dzy poli­tycz­nej – o któ­rej jest mowa w Ewan­ge­liach – doty­czy same­go tere­nu i panu­ją­cych, jacy nad nim mie­li wła­dzę. Doty­czy to Hero­da Wiel­kie­go oraz Hero­da zarzą­dza­ją­ce­go Gali­leą, za któ­re­go cza­sów ginie św. Jan Chrzci­ciel i Jezus. Ten zestaw odsła­nia gale­rię kil­ku mode­li wła­dzy i umoż­li­wia odczy­ta­nie postaw, jakie ona ma wobec pod­wład­nych, a pod­wład­ni wobec niej. Trze­ci wymiar doty­czy wła­dzy Arcy­ka­pła­nów w Jero­zo­li­mie oraz San­he­dry­nu, sto­ją­ce­go na stra­ży zacho­wa­nia Pra­wa Moj­że­sza. Waż­ne jest odczy­ta­nie posta­wy i wypo­wie­dzi Jezu­sa wobec mają­cych wła­dzę, a rów­no­cze­śnie dostrze­że­nie tego, jak On sam rozu­miał wła­dzę w swo­im Koście­le i jakie przed nią sta­wiał zada­nia. Ten temat jest potrzeb­ny dla odna­le­zie­nia się w ukła­dach aktu­al­nie ist­nie­ją­cych, bo w Ewan­ge­lii – z punk­tu widze­nia zasad – o wła­dzy i pod­wład­nych jest powie­dzia­ne wszyst­ko. Łukasz, z punk­tu widze­nia miej­sca i cza­su, tak przed­sta­wia naro­dzi­ny Jezu­sa: W owym cza­sie wyszło roz­po­rzą­dze­nie Ceza­ra Augu­sta, żeby prze­pro­wa­dzić spis lud­no­ści w całym pań­stwie. Pierw­szy ten spis odbył się wów­czas, gdy wiel­ko­rząd­cą Syrii był Kwi­ry­niusz. Wybie­ra­li się więc wszy­scy, aby się dać zapi­sać, każ­dy do swe­go mia­sta. Udał się tak­że Józef z Gali­lei, z mia­sta Naza­ret, do Judei, do mia­sta Dawi­do­we­go, zwa­ne­go Betle­jem, ponie­waż pocho­dził z domu i rodu Dawi­da, żeby się dać zapi­sać z poślu­bio­ną sobie Mary­ją, któ­ra była brze­mien­na ( Łk 2,1–5). Naro­dzi­ny Jezu­sa mia­ły miej­sce w cza­sie poko­ju, jaki pano­wał w Cesar­stwie Rzym­skim. Cesarz August sza­no­wał Senat i jego decy­zje, ale bar­dzo inte­li­gent­nie kon­tro­lo­wał wszyst­ko w całym cesar­stwie. Waż­ne jest, że naro­dze­nie Jezu­sa mia­ło miej­sce na tere­nie, w któ­rym pano­wał pokój i w cza­sach ukie­run­ko­wa­nych na budo­wa­nie, a nie wal­kę. W takiej sytu­acji anio­ło­wie będą zwia­sto­wać w Betle­jem Boży pokój, woła­jąc: „Chwa­ła na wyso­ko­ści Bogu, a na zie­mi pokój ludziom dobrej woli”. Nie będzie to pokój poli­tycz­ny, ale Boży. Nie obej­mie wszyst­kich ludzi, ale tyl­ko dobrej woli. Ewan­ge­lią moż­na żyć tak w cza­sach poko­ju, jak i woj­ny. Mary­ja, Józef i Jezus w dzie­ciń­stwie żyli w poli­tycz­nym poko­ju, któ­rym oddy­cha­ło Impe­rium Rzy­mu. Cezar August nie wie­dział nic o naro­dzi­nach Jezu­sa. Poli­ty­cy i ludzie wła­dzy nie inte­re­su­ją się naro­dzi­na­mi dziec­ka. Naro­dzi­ny Jezu­sa były zna­ne kil­ku oso­bom, i nie mia­ły żad­ne­go roz­gło­su; dopie­ro po zmar­twych­wsta­niu Jezu­sa fakt ten zaczy­nał nabie­rać popu­lar­no­ści, jako waż­ne zda­rze­nie w cza­sie pano­wa­nia Augu­sta, a po wie­kach, dla wie­rzą­cych w Jezu­sa było to naj­więk­sze wyda­rze­nie z tam­tych cza­sów. Wcie­le­nie Sło­wa Boże­go w nasze życie win­no mieć cha­rak­ter ukry­ty.